forum.dr-kwasniewski.pl

Działy Forum => Artykuły opublikowane => Wtek zaczty przez: MORGANO 2007-03-02, 01:52:51



Tytu: DOKTOR KWAŚNIEWSKI ODPOWIADA (44)
Wiadomo wysana przez: MORGANO 2007-03-02, 01:52:51
DOKTOR JAN KWAŚNIEWSKI (44)
ODPOWIADA NA LISTY CZYTELNIKÓW
KTÓRE UKAZYWAŁY SIĘ NA ŚLĄSKU W KATOWICACH
W DZIENNIKU ZACHODNIM

Zebrał i przepisał. Morgano

"Dz" nr 58 z dnia 10 marca 1999r.
Od 10 miesięcy staram się stosować żywienie optymalne. Przez pierwsze miesiące popełniałam liczne błędy, z których dopiero teraz zdaję sobie sprawę. Dopiero przez wakacje zaczęłam jeść jak trzeba czuję się świetnie. Morfologię mam dobrą, ale mam wątpliwości co do cholesterolu. Moje wyniki są następujące:
                                      Cholesterol całkowity  - 284mg%
                                        HDL                              - 115
                                        LDL                              - 160
                                        Trójglicerydy              -  47   
Martwi mnie ten LDL. Czy to jest w porządku, że jest większy ( i to dużo) od HDL? Obliczyłam, że dziennie węglowodanów zjadam około 30 g. Pisze Pan, że niedobór węglowodanów jest szkodliwy dla zdrowia. Proszę napisać, jakie mogą być negatywne skutki zjadania zbyt małej ilości węglowodanów. Przy wzroście 158 cm ważę 54kg. Nadal na brzuchu mam pokaźną tkankę tłuszczową. Czy to, dlatego, że nie ćwiczę? W związku z tym moim "sadełkiem" martwię się moją wątrobą. Przy tej ilości węglowodanów powinna być zdrowa jak ryba, a jednak odczuwam jakieś kłucia w prawym boku, nawet, gdy długo nie jadłam. Bardzo proszę o odpowiedź na łamach "Dziennika Zachodniego".
                                                                                                  Jolanta I.

 
Pani wyniki są bardzo dobre i niespotykane przy innym żywieniu. Poziom cholesterolu dobrego HDL jest bardzo wysoki, a trójglicerydów bardzo niski. To świadczy o tym, że je pani tak jak należy. Przyjmuje się, że jeżeli poziom cholesterolu, to miażdżyca nie powstaje. U pani poziom ten przekracza 40 proc., co świadczy o szybkim usuwaniu cholesterolu zmagazynowanego w organizmie, który był uprzednio wytwarzany, magazynowany, a z braku wystarczającej ilości energii i słabych służbach oczyszczania organizmu (HDL) nie mógł być usuwany. W biednym kraju produkowane odpady są magazynowane i nie są przetwarzane. W bogatym kraju odpady są przetwarzane, a jeśli trzeba nawet wywożone do tych biednych krajów. Bogatych na to stać, aby zapłacić biednym za magazynowanie odpadów.
Żywienie optymalne na organizm działa tak, jak gdyby nagle kraj stał się bardzo bogaty, a pensje wzrosły 10 razy. Dlatego organizm szybko usuwa odpady, nie tylko cholesterol, zmagazynowane w tkankach i nieusuwalne z powodu braku środków. To wywożenie śmieci z organizmu bywa przyczyną oddechu o nieprzyjemnym zapachu pojawiającego się w pierwszych miesiącach żywienia optymalnego, zwłaszcza u ludzi żyjących w zatrutym środowisku. Przy żywieniu optymalnym bólów wątroby być nie powinno. Trzeba szukać innej przyczyny. Najczęściej przyczyną bywają lamblie.
                                   
                                                                                                        JAN KWAŚNIEWSKI

Czechy Karwina 02.01.1999r.
Mam 64 lata, a dietę optymalną stosuję od 16 miesięcy. Początkowo bardzo mnie niepokoił wzrost cholesterolu, ale Pan mi bardzo dokładnie sprawę wyjaśnił i teraz już nie przywiązuję do tego problemu większej wagi, a dietę staram się trzymać dokładnie. Ustąpiły dolegliwości z przewodu pokarmowego, przestały w 80 proc. boleć stawy, ciśnienie krwi obniżyło się.
Całe życie jadłam źle. Większość stanowiły węglowodany. Lekarze radzili mi bzdury a stan zdrowia pogarszał się. Chyba miażdżyca ustępuje u mnie bardzo powoli, ale czy w ogóle ustąpi? Podczas promocji Pana książki byłam w Cieszynie na spotkaniu z Panem. Byłam zdziwiona, że z licznych młodych lekarzy, którzy tam byli obecni, nikt nie zabrał głosu na ten temat.
Milczeli zatwardziale, bo cóż tu z prawdą dyskutować. Tu w Czechach ma już Pan też licznych zwolenników.
                                                                                              J.G. z Karwiny 


 
Z prawdą dyskutować nie można. Trzeba ją przyjąć lub odrzucić. Na spotkaniach takich jak w Cieszynie bywało wielu lekarzy. Nikt nie zabierał głosu, nie krytykował, nie popisywał się swoimi poglądami. Czasem tylko, jak było na trzech spotkaniach w Wiedniu w roku ubiegłym, właśnie lekarze stawiali liczne pytania dotyczące wpływu żywienia optymalnego w określonych chorobach, pytali o mechanizmy powstawania chorób i ich przyczyny, pytali o ten nieszczęsny cholesterol i o prądy selektywne. Ale tylko pytali. Cieszę się, że w bratnich Czechach coraz więcej ludzi stosuje żywienie optymalne, że o żywieniu optymalnym się pisze, że pierwszy nakład książki 7 tys. egzemplarzy już trafił do czytelników.

                                                                                                            JAN KWAŚNIEWSKI






forum.dr-kwasniewski.pl | Dziaajce na SMF 1.0.8.
© 2001-2005, Lewis Media. Wszystkie prawa zastrzeone.