forum.dr-kwasniewski.pl
Witamy, Go. Zaloguj si, lub zarejestruj prosz.
2018-10-17, 22:15:47

Zaloguj si podajc nazw uytkownika, haso i dugo sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
10. Nie wolno głodzić się ani pościć.
537868 wiadomoci w 3975 wtkach; wysane przez 63 uytkownikw
Najnowszy uytkownik: EWA
* Strona gwna Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj si Rejestracja
+  forum.dr-kwasniewski.pl
|-+  Działy Forum
| |-+  Żywienie Optymalne
| | |-+  alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« poprzedni nastpny »
Strony: [1] 2 3 4 5 Do dou Drukuj
Autor Wtek: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy  (Przeczytany 91184 razy)
optykolarz
Go


Email
alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« : 2007-12-22, 20:14:49 »

Po przejściu na ŻO zauważyłem u siebie znaczne pogorszenie tolerancji na alkohol. Zdarza się czasem coś wypić w weekend ale bez szaleństw! Co zauważyłem: np. 2-3 drinki, które poprzednio nie dawały żadnych istotnych objawów- obecnie szybciej niż kiedyś uderzają mi do głowy a na drugi dzień mam dość znacznego kaca. Nie przejmowałbym się tym zbytnio, bo pić nie muszę (chociaż-weź tu człowieku, w towarzystwie odmów!) ale zacząłem się obawiać, czy nie mam chorej wątroby. Wykonałem odpowiednie badania krwi i USG jamy brzusznej- wszystko OK. Wiem, że alkohol może powodwać stłuszczenie wątroby. Może dieta wysokotłuszczowa tak bardzo mi obciąża wątrobę, że stosunkowo niewielka ilość alkoholu wywiera nieproporcjonalnie silny efekt? Czy mieliście/macie podobne spostrzeżenia? A może mój organizm jeszcze się "nie przestawił" na ŻO? Stosuję ŻO jakieś pół roku ale z momentami węglowodanowych wpadek, niestety.
Zapisane
lj19
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #1 : 2007-12-22, 21:39:25 »

dr Kwaśniewski w którymś ze swoich artykułów pisze o nacji Kamczadali żywiących się głównie tłustym niedźwiedzim mięsem. Kiedyś wpisałem w google "kamczadale" i poczytałem troszkę na ich temat....pamietam takie zdanie,że  pjią Oni niewyodrażalne dla europejczyka ilości alkoholu....a wg dr Kwaśniewskiego są arystokracją biologiczną!...wpisz  w google ten temat i poczytaj...pozdrawiam!
Zapisane
Blackend
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #2 : 2007-12-22, 22:01:46 »

Lubię napić się wieczorem szklaneczkę whiskey z lodem lub kieliszek koniaku (ostatnio smakuje nam Anessia), czasami piwko - najczęściej latem. Piję tak od wielu lat - zanim zapoznałem się z ZO Wink Niezmiennie czuję się dobrze - teraz  sącze whiskey Cool
Zapisane
Rudka
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #3 : 2007-12-22, 22:39:18 »

Ja zauwazyłam ,ze kazde przedawkowanie -konczczy sie palpitacjami serca .
  robie sobie drinki ,najczęściej wódke dolewam do herbaty -superrr
   grzeje ,krzepi -ale w małych ilościach ok 100 g na dzień [2 porcje]
    Wino tez w małych dawkach i ze względu na kwasiurowatośc pije z ciepłą wodą.
     
Zapisane
mateoosh12
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #4 : 2007-12-22, 23:10:28 »

z kolei u mnie tolerancja na alkohol wzrosła! Natomiast skutki przedawkowania są straszne; palpitacje serca; bije jak szalone, czasami można wyczuć, że nierównomiernie Smile Po ostatniej imprezie, kiedy myślałem, że wyskoczy mi z klatki jestem pewien - nigdy wiecej nie przedawkuję Smile
Zapisane
malgo35
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #5 : 2007-12-23, 02:04:21 »

Ta dieta jakaś kiepska jest skoro alkohol przy niej szkodzi, bo normalnie to przecież służy Laughing
Zapisane
Ewa
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #6 : 2007-12-23, 02:07:18 »

Very Happy
Zapisane
Waldek
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #7 : 2007-12-23, 08:32:22 »

Cytuj
dr Kwaśniewski w którymś ze swoich artykułów pisze o nacji Kamczadali żywiących się głównie tłustym niedźwiedzim mięsem. Kiedyś wpisałem w google "kamczadale" i poczytałem troszkę na ich temat....pamietam takie zdanie,że  pjią Oni niewyodrażalne dla europejczyka ilości alkoholu....a wg dr Kwaśniewskiego są arystokracją biologiczną!...

Kamczadale nie tykali alkocholu przez tysiące lat. Jedynym szamańskim sakramentem był dla nich... muchomor czerwony. Polecam przeczytać relacje z zesłania autorstwa polskiego generała Józefa Kopecia.

Dopiero ruska okupacja przyniosła na Kamczatkę toksyczny alkochol, choroby i degenerację biologiczną. Sad
Zapisane
Hana
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #8 : 2007-12-23, 11:25:45 »

Popijanie po posilku/uroczystym posilku /swiatecznym posilku wina stosownego do "strawy" , lub przyprawianie w celu polepszenia smaku alkoholem potraw /kuchnia wloska, hiszpanska, francuska jest o wiele lepszym rozwiazaniem niz kompot, sok , inne napoje.
Zapisane
Rudka
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #9 : 2007-12-24, 02:51:16 »

Hana -naprawde Shocked
    Zawsze wiedziałam ,ze cos w tym alkocholu zdrowego musi być
Zapisane
kodar
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #10 : 2007-12-24, 21:35:13 »

Cytuj
Popijanie po posilku/uroczystym posilku /swiatecznym posilku wina stosownego do "strawy" , lub przyprawianie w celu polepszenia smaku alkoholem potraw /kuchnia wloska, hiszpanska, francuska jest o wiele lepszym rozwiazaniem niz kompot, sok , inne napoje.


ale tylko wtedy,gdy  sie nie ma luszczycy,
bo inaczej ewidentnie pogorsza stan skory Sad
Zapisane
malgo35
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #11 : 2007-12-25, 13:45:38 »

No dobra, mnie także nie służy alkohol. Wczoraj, skusiłam się na wypicie jednego kieliszka ajerkoniaku  Mad Dopiero teraz przestaje mnie boleć głowa, wczoraj mało mi nie pękła. Nigdy nie mogłam wypić większej ilości ale takich skutków nie było, teraz mój organizm gorzej znosi takie trucizny, właszcza że wybrałam sobie alkohol ze znacznym dodatkiem sacharozy, której od ponad roku nie jadłam.
Zapisane
adam319
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #12 : 2007-12-25, 14:20:47 »

Witam,

Jak już pić alkohol to czysty – wtedy przynajmniej wiadomo czym się trujemy. Pamiętam w ferworze biesiady zakrapianej wódeczką dałem się namówić na jakieś 100g ciasta z przedziwną pewnie silnie chemiczną masą i odpokutowałem bólem głowy w dniu następnym.

Czego naprawdę nie trawię to jakieś zaprawiane chemicznie utwardzone tłuszcze roślinne.

Czysta wódeczka w ilościach dowolnych powoduje u mnie tylko bezbolesne zakłócenie metaboliczne, które przez następne kilka dni muszę stabilizować dużą ilością płynów i wysokiej jakości białkiem i tłuszczem.

Pozdrawiam serdecznie,
Adam


p.s. W pewnym zakresie każde zakłócenie powoduje tylko wzmocnienie mechanizmów stabilizacyjnych i w takim kontekście rzadkie „sponiewieranie” może mieć znaczenie pozytywne.

Jeżeli masz ochotę na ziemniaki z sałatą bez alkoholu lub golonko z alkoholem to można powiedzieć, że alkohol Ci służy Smile
Zapisane
adampio
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #13 : 2007-12-29, 11:55:41 »

hahahahaha.. jak ta nasz polska mentalnosc sie broni, przechodzac w dobbelt-moralnosc...hahahahaha
jak swiat swiatem wszystko w nadmiarze jest szkodliwe: tluszcz, weglowodany, niekontrolowany sex itd.
w przypadku alkoholu stwierdzono, na podstawie najnowszych badan na 56000 mezczyzn ze, alkohol spozywany w ilosciach 40 gr alkoholu 40 % albo 375 gr alkholu do 15 % jest zdrowa dla organizmu. Kazda inna dawka, wieksza od ych tu nazwanych sa szkodliwe w tym czy w innym stopniu......tzn po wypiciu 5 x 40 gr alkoholu dziennike zaczyna on byc bardzo szkodliwy !!!!!!

To trucizna, ktora w naszych czasem przybrala rangi srodka pobudzajacego i rozwiazujacego jezyk........HITLER rozpropagowal wodke w Polsce aby nas oglupic !!!!
Jak mowi historia !!!!!

Co nie znaczy, ze jestem abstynentem !!!!hahahahaha
Zapisane
malgo35
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #14 : 2007-12-29, 13:11:17 »

No ale żeby zaraz kontrolować sex?
Zapisane
adampio
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #15 : 2007-12-29, 14:55:06 »

malgo35......kontrolowany w senie bezpieczny !!!!! hahahahaha
Zapisane
malgo35
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #16 : 2007-12-29, 15:07:28 »

To się pewnie nazywa optymalny Smile
Zapisane
adampio
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #17 : 2007-12-29, 15:32:07 »

ekologiczny
Zapisane
Krystyna77
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #18 : 2008-01-08, 21:17:42 »

ha ha ha ale Wy to jesteście... co nas nie zabije to nas wzmocni... tak mówią ale tylko w malych ilościach.W Sylwestra pozwolilam sobie na troszkę mieszanego alkoholu , a dokładnie trochę wódki czystej i po północy szampana z jedzonkiem uważałam i niestety zaszkodziło.Zgaga okropna i ból głowy itd słowem ZNP ( Zespół Niekontrolowanego picia).W nowym roku życzę wszystkim tłustego milego życia, bez głodu chłodu i PICIA!!! Picie tylko wody ewentualnie inne płyny wstrząśnięte i niemieszane Laughing Laughing Laughing
Zapisane
adampio
Go


Email
Odp: alkohol na ŻO jakoś mi nie służy
« Odpowiedz #19 : 2008-01-11, 14:38:56 »

Krystyna, jak znam zycie to nie wodka Ci zaszkodzila tylko jedzenie.!!!!
Zapisane
Strony: [1] 2 3 4 5 Do gry Drukuj 
« poprzedni nastpny »
Skocz do:  

Dziaa na MySQL Dziaa na PHP forum.dr-kwasniewski.pl | Dziaajce na SMF 1.0.8.
© 2001-2005, Lewis Media. Wszystkie prawa zastrzeone.
Prawidowy XHTML 1.0! Prawidowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.03 sekund z 17 zapytaniami.