forum.dr-kwasniewski.pl
Witamy, Go. Zaloguj si, lub zarejestruj prosz.
2018-10-20, 18:52:40

Zaloguj si podajc nazw uytkownika, haso i dugo sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
10. Nie wolno głodzić się ani pościć.
538206 wiadomoci w 3975 wtkach; wysane przez 63 uytkownikw
Najnowszy uytkownik: EWA
* Strona gwna Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj si Rejestracja
+  forum.dr-kwasniewski.pl
|-+  Działy Forum
| |-+  Żywienie Optymalne
| | |-+  Trudne początki
« poprzedni nastpny »
Strony: [1] 2 3 4 Do dou Drukuj
Autor Wtek: Trudne początki  (Przeczytany 19963 razy)
lika1981
Go


Email
Trudne początki
« : 2008-08-09, 14:05:20 »

Kilka razy już próbowałam przejść na  ŻO. Za pierwszym razem byłam  najdłużej-kilka miesięcy. Dieta ta wyciągnęła mnie z fatalnego stanu - byłam wycieńczona do tego stopnia, że przez kilka tygodni leżałam w łóżku nie mogąc się podnieść, bo od razu miałam zawroty głowy, omdlenia... Po prostu nie miałam siły. Na DO było super. Wyniki badań podręcznikowe, świetna figura, świetne samopoczucie i właściwie nie pamiętam dlaczego się złamałam. Potem kilka prób - ale po paru dniach odpuszczałam. Dzisiaj znowu chcę zacząć, z nadzieją, że wytrwam już na zawsze. Mam obok siebie zresztą doskonały przykład na działanie tego stylu życia, odżywainia - moją mamę. Jest na DO od kilku lat. Wygląda kwitnąco, czuje się świetnie, ma siłę na wszystko. Ja też tak chcę!
Trzymajcie za mnie kciuki! Mam naprawdę głębokie postanowienie wytrwania Smile
Zapisane
przemo
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #1 : 2008-08-09, 15:50:13 »

Dziwne to troche co piszesz bo trudnoscia powinno byc wytrwanie z dieta peciętnych zjadaczy chleba zwłaszcza o jakich objawach mowisz w swoim przypadku. Ja sobie nie wyobrazam znowu zjadania tego jałowego beztłuszczowego jedzenia i uwazam ze ZO to jest dieta bez wyrzeczeń.
Zapisane
Ruler
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #2 : 2008-08-09, 16:00:05 »

Właśnie mnie też interesuje owe załamanie diety o której Ty nie pierwsza piszesz.
Ja mam kilka miesięcy na DO za sobą i z każdym dniem uczę się coraz lepiej ją stosować i oczywiście odczuwam to w samopoczuciu ciągle na plus.
Trochę dziwi mnie jak to można sie załamać po paru miesiącach, bo skoro w miare bycia na diecie uczymy sie coraz lepiej korzystać z jej dobrodziejstw i rozumieć swój organizm to dlaczego tu rezygnować z czegoś co powoduje że czujemy sie coraz lepiej.

Ja osobiście gdy tylko mam czas i możliwość pomimo tego że teraz mi się wydaje że już prawidłowo stosuję tą dietę (ale to może mi się tylko wydawać bo zawsze można coś ulepszyć) cały czas czytam i staram sie dokształcić na ten temat.

Tyle mojego

życze powodzenia w kolejnej próbie i żeby to juz była ostatnia próba Smile
Zapisane
kodar
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #3 : 2008-08-09, 18:44:41 »

Kilka razy już próbowałam przejść na  ŻO. Za pierwszym razem byłam  najdłużej-kilka miesięcy. Dieta ta wyciągnęła mnie z fatalnego stanu - byłam wycieńczona do tego stopnia, że przez kilka tygodni leżałam w łóżku nie mogąc się podnieść, bo od razu miałam zawroty głowy, omdlenia... Po prostu nie miałam siły. Na DO było super. Wyniki badań podręcznikowe, świetna figura, świetne samopoczucie i właściwie nie pamiętam dlaczego się złamałam. Potem kilka prób - ale po paru dniach odpuszczałam. Dzisiaj znowu chcę zacząć, z nadzieją, że wytrwam już na zawsze. Mam obok siebie zresztą doskonały przykład na działanie tego stylu życia, odżywainia - moją mamę. Jest na DO od kilku lat. Wygląda kwitnąco, czuje się świetnie, ma siłę na wszystko. Ja też tak chcę!
Trzymajcie za mnie kciuki! Mam naprawdę głębokie postanowienie wytrwania Smile
trzymam kciuki za ciebie i pozdrowienia
Zapisane
adosb
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #4 : 2008-08-11, 14:32:19 »

Dziwne to troche co piszesz bo trudnoscia powinno byc wytrwanie z dieta peciętnych zjadaczy chleba zwłaszcza o jakich objawach mowisz w swoim przypadku. Ja sobie nie wyobrazam znowu zjadania tego jałowego beztłuszczowego jedzenia i uwazam ze ZO to jest dieta bez wyrzeczeń.

niby tak, ale ja osobiście też miałem pewne problemy, wydaje mi się że ŻO to dieta niezupełnie bez wyrzeczeń bo pewnych rzeczy, mimo wszystko przyjemnych, trzeba się wyrzec lub wyraźnie ograniczyć, np.: piwo, słodycze, chleb, pizza
Zapisane
przemo
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #5 : 2008-08-11, 16:15:38 »

Zapominasz ze to wszystko przestaje juz smakowac na tej diecie a jak nawet czasem ciagnie do tego co wymieniasz bo inni zjadaja to tak apetycznie do nie załuje sobie sprobowania bo wiem ze ochota mi przejdzie na dluzszy czas.
Zapisane
adosb
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #6 : 2008-08-12, 13:18:32 »

nie byłbym tak kategoryczny w tej kwestii, mnie piwo nie przestało smakować ... i nie przestanie Smile, tylko że piję go znacznie mniej, bez słodkiego faktycznie się obejdę. ale też obchodziłem się przed ŻO, ale nie powiem że mi pewne rzeczy przestały smakować, tak jak np pizza albo chleb ze smalcem
Zapisane
przemo
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #7 : 2008-08-12, 15:53:29 »

a dla mnie słód jeczmienny w piwie to jedna z najgorszych rzeczy w smaku i zapachu. Wole rzeczy mączne ale dobrze zatłuszczone zeby nie smakowały jak papier
Zapisane
adosb
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #8 : 2008-08-13, 07:35:41 »

de gustibus non est disputandum, dla mnie piwo to ambrozja Smile ... zwłaszcza jak się nie jest skazanym na przemysłową masówkę
Zapisane
kodar
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #9 : 2008-08-19, 10:45:33 »

a dla mnie słód jeczmienny w piwie to jedna z najgorszych rzeczy w smaku i zapachu. Wole rzeczy mączne ale dobrze zatłuszczone zeby nie smakowały jak papier
rzeczy maczne nawet dobrze zatluszczone przyspazaja rowniez zdrowotne problemy jak i te nie zatluszczone  Razz
Zapisane
adosb
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #10 : 2008-08-22, 11:24:59 »

a dla mnie słód jeczmienny w piwie to jedna z najgorszych rzeczy w smaku i zapachu. Wole rzeczy mączne ale dobrze zatłuszczone zeby nie smakowały jak papier
rzeczy maczne nawet dobrze zatluszczone przyspazaja rowniez zdrowotne problemy jak i te nie zatluszczone  Razz

a ja bym tu jednak wyluzował, po pierwsze produkty mączne są źródłem skrobii, uznanej w ŻO za najbardziej wartościowe źródło węglowodanów, po drugie w swojej książce JK zwraca uwagę, iż de facto w przypadku osób zdrowych z czego się bierze węglowodany jest nieistotne, a po trzecie nawet jeżeli uznamy że jest to źródło gorsze to pytanie czy stanowi ono źródło dominujące czy marginalne
Zapisane
Teresa Stachurska
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #11 : 2008-08-22, 17:49:41 »

Skrobia tak, gluten - nie.
Zapisane
Blackend
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #12 : 2008-08-22, 19:58:11 »

Tak jest - owies to dla konia, dla ludzi - niejadalny
Zapisane
lekarka
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #13 : 2008-08-23, 08:54:25 »

1. produkty mączne są źródłem skrobii, uznanej w ŻO za najbardziej wartościowe źródło węglowodanów, po drugie w swojej książce
2. JK zwraca uwagę, iż de facto w przypadku osób zdrowych z czego się bierze węglowodany jest nieistotne,

1.Dr JK uznaje zboża za niejadalne, mąkę ziemniaczaną też uznaje jako niejadalną. Ziemniaki w ilości 100g uznaje jako jadalne.
2. A gdzie to pisze? Proszę o odpowiedź. Nie widziałam jeszcze zdrowego człowieka  Shocked.
Zapisane
adampio
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #14 : 2008-08-23, 11:19:40 »

Cytuj
z czego się bierze węglowodany jest nieistotne

Bzdura.

Zobacz liste produktow niejadalnych.
Zapisane
przemo
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #15 : 2008-08-23, 13:44:27 »

Cytuj
z czego się bierze węglowodany jest nieistotne

Bzdura.

Zobacz liste produktow niejadalnych.

Na liscie nie jadalne sa np. drzemy, owoce a Dr. JK uwzglednia je w codziennym jadłospisie
Zapisane
Edyta
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #16 : 2008-08-23, 14:00:51 »



Na liscie nie jadalne sa np. drzemy, owoce a Dr. JK uwzglednia je w codziennym jadłospisie

Jak ktoś jest zdrowy,to chyba nie zaszkodzi jak sobie zje jabłko,czy parę malin itd. (ŻO),ale jesli ktoś jest chory i jest na DO....
Zapisane
lekarka
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #17 : 2008-08-23, 19:24:31 »


Cytuj
z czego się bierze węglowodany jest nieistotne
Cytuj

Im badziej się jest chorym tym bardziej spada tolerancja niejadalnych produktów.
Zapisane
martyna opty
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #18 : 2008-08-23, 23:09:47 »

Ja przyznaję że tez raz sie złamałam ale po 2 tygodniach stosowania żywienia optymalnego.Na diecie czułam sie super,schudłam przez dwa tygodnie 2 kg a powodem rezygnacji była presja ze strony rodziny.Rodzice twierdzili że po prostu zwariowałam,że jak to można jeśc tak tłusto.W pracy też ironiczne uśmieszki na widok salcesonu w mojej ręce.Ale znowu wracam do diety i już sie nie złamie.To moja sprawa jak sie odżywiam i nikogo nie powinno to interesowac.Każdy żyje po swojemu.
Zapisane
adampio
Go


Email
Odp: Trudne początki
« Odpowiedz #19 : 2008-08-24, 12:38:40 »

Ja przyznaję że tez raz sie złamałam ale po 2 tygodniach stosowania żywienia optymalnego.Na diecie czułam sie super,schudłam przez dwa tygodnie 2 kg a powodem rezygnacji była presja ze strony rodziny.Rodzice twierdzili że po prostu zwariowałam,że jak to można jeśc tak tłusto.W pracy też ironiczne uśmieszki na widok salcesonu w mojej ręce.Ale znowu wracam do diety i już sie nie złamie.To moja sprawa jak sie odżywiam i nikogo nie powinno to interesowac.Każdy żyje po swojemu.
[/quote
Ja stosuje ZO 4. rok i tez pamietam, ze w pracy jak zobaczyli mnie pijacego smietane 38 % na lunch, albo jak jadlem torcik z sera Brie przekladanym salcesonem...tez byly teksty typu " dobijasz sie wlasna reka".

Dzis po paru latach jak ludzie jada po swoje burgery na lunch to pytaja sie czy moze maja mi kupic smietanke.

DO WSZYSTKIEGO MOZNA SIE I INNYCH  PRZYZWYCZAIC
Zapisane
Strony: [1] 2 3 4 Do gry Drukuj 
« poprzedni nastpny »
Skocz do:  

Dziaa na MySQL Dziaa na PHP forum.dr-kwasniewski.pl | Dziaajce na SMF 1.0.8.
© 2001-2005, Lewis Media. Wszystkie prawa zastrzeone.
Prawidowy XHTML 1.0! Prawidowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.028 sekund z 17 zapytaniami.