forum.dr-kwasniewski.pl
Witamy, Go. Zaloguj si, lub zarejestruj prosz.
2018-11-14, 18:21:55

Zaloguj si podajc nazw uytkownika, haso i dugo sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
1. Żywienie Optymalne należy rozpocząć od razu w pełnym zakresie, bez żadnego okresu przejściowego.
541106 wiadomoci w 3979 wtkach; wysane przez 60 uytkownikw
Najnowszy uytkownik: Apollo1976
* Strona gwna Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj si Rejestracja
+  forum.dr-kwasniewski.pl
|-+  Działy Forum
| |-+  Wolne tematy
| | |-+  Nauka trafiła do blogów
« poprzedni nastpny »
Strony: [1] Do dou Drukuj
Autor Wtek: Nauka trafiła do blogów  (Przeczytany 2201 razy)
Krystyna*Opty*
Go


Email
Nauka trafiła do blogów
« : 2006-11-10, 12:31:21 »

Nareszcie - dzięki Internetowi - kontrowersje w różnych dziedzinach nauki powoli przestają być dla ogółu tajemnicą
 http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3727822.html?as=1&ias=2&startsz=x

Oczywiście nasza rodzima nauka jeszcze na razie "trzyma się mocno" swojej wieży,  unikając dzielnie kontrowersji... Mad
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Cytat:

Nauka trafiła do blogów          Piotr Cieśliński 2006-11-10

Uczeni opuszczają wieżę z kości słoniowej. Sprawia to internet kipiący od naukowych dyskusji i sporów

Blogi zdradzają to, co badacze zwykle starają się ukryć przed opinią publiczną. Nie, nie chodzi o niecne sprawki czy spiski "wykształciuchów". Po prostu część uczonych uważa, że godne rozpowszechnienia jest tylko to, co przeszło przez gęste sito recenzji i zostało opublikowane w prestiżowych pismach. Reszta - cały proces interpretowania badań i ścierania się opinii - to kuchnia uprawiania nauki, do której nie powinno zapraszać się profanów. Zwłaszcza dziennikarzy.

Życie na Marsie?

Bez blogu "MainlyMartian" nie mógłbym w 2004 r. śledzić perypetii włoskiego fizyka, jednego z opiekunów naukowych sondy Mars Express. Prof. Vittorio Formisano był przekonany, że ślady metanu i formaldehydu, na które natrafiła sonda, wskazują na istnienie życia na Czerwonej Planecie. Recenzenci "Nature" i "Science" nie akceptowali tych wniosków, przez wiele miesięcy wstrzymywali publikację rezultatów. Ukazały się w końcu, ale opatrzone tylko bardzo ostrożnym wskazaniem, iż jedną z wielu możliwości jest "biogeniczne" źródło odkrytych gazów.

Tymczasem na stronach "MainlyMartian" dużo wcześniej przetoczyła się dyskusja, padły wszystkie możliwe za i przeciw. Gospodarz blogu - dziś jeden z redaktorów "Nature" - był sceptycznie nastawiony do rewelacji prof. Formisano. Ale otwarcie wszystko komentował i cytował, łącznie z nieformalną rozmową, jaką odbył z profesorem przy obiedzie podczas jednej z konferencji na włoskiej wyspie Ischia.
Z tych gorących dyskusji oczywiście nie wynikło, czy na Marsie jest życie, czy go nie ma. Z pewnością jednak życiem tętnił blog, a każdy ciekawski internauta mógł śledzić spory astronomów i planetologów.

Geniusz wychodzi z cienia

Symbolem zmian w stylu uprawiania nauki, jakie wprowadził internet, stał się serwis arXiv.org. To rodzaj słupa ogłoszeniowego, na którym każdy uczony może zamieścić swoją pracę. Można zaryzykować twierdzenie, że jeśli jakiejś pracy na arXiv.org nie ma, to nigdy nie powstała. Trafia ich tam już ponad 4 tys. miesięcznie. Nikt ich nie recenzuje.
W ten sposób wieści o przełomowych rezultatach mogą błyskawicznie roznieść się po świecie. Tak było z dowodem tzw. hipotezy Poincarego, jednego z największych dotąd nierozwiązanych problemów matematycznych. W 2002 i 2003 r. zamieścił go w arXiv.org rosyjski matematyk Grigorij Perelman, który nie chciał (i wciąż nie chce) opublikować swoich prac w recenzowanych pismach. - Jeśli ktoś jest zainteresowany moim dowodem, znajdzie go w internecie - mówił matematyk. Nie znaleziono błędu w jego rachunkach.

Perelman uchodzi za skrytego, niezrozumiałego geniusza, dziwaka. Został w tym roku nagrodzony matematycznym noblem - medalem Fieldsa - ale go nie odebrał. Nie zgłosił się też po nagrodę miliona dolarów, jaką za rozwiązanie problemu Poincarego wyznaczył Instytut Claya w Cambridge w USA, mimo że mieszka z matką w małym mieszkaniu w Petersburgu i od dawna nigdzie nie jest zatrudniony (od kiedy zrezygnował z pracy w prestiżowym Instytucie Stiekłowa).

Być może nikt nie zauważyłby jego genialnych prac, gdyby nie internet.

Strącona z piedestału

Z drugiej strony - jak słusznie ostrzegają naukowcy - bez należytej recenzji do internetu trafia wiele prac błędnych. W zeszłym miesiącu prof. Penny Smith z Uniwersytetu Leigh w USA, być może zachęcona przykładem Perelmana, zamieściła w arXiv.org rozwiązanie innego wielkiego matematycznego problemu, także wartego milion dolarów. Tym razem chodziło o tzw. równania Naviera-Stokesa opisujące ruch płynu.

Informacja o tym błyskawicznie znalazła się w blogu Petera Woita, matematyka i fizyka z nowojorskiego Uniwersytetu Columbia. Komentarze były entuzjastyczne, ale już następnego dnia na blogu pojawił się wpis, że w dowodzie tkwi błąd. Do dyskusji przyłączyła się sama prof. Smith, początkowo odpierając coraz liczniejsze ataki. Jednak dwa dni później przyznała się, że się myliła. Wycofała pracę, nie zadowoliła krytyków.
Uczestnicy blogu dokonali publicznej egzekucji prof. Smith. W jednym z łagodniejszych komentarzy można było przeczytać, że "każdy matematyk zajmujący się problemem równań Naviera - Stokesa miał kiedyś przebłysk, że go rozwiązał, ale zwykle już następnego ranka budził się i trzeźwiał".
- Bardzo mnie to skrzywdziło. Chyba dam sobie spokój z matematyką - odpowiadała zrezygnowana uczona.
Autor blogu w końcu po tygodniu zamknął dyskusję, bo stała się "nieprzyjemna", "nudna" i "niewiele wnosi już do samej matematyki".

Grają emocje

Z punktu widzenia laika naukowe blogi mają ogromną przewagę nad specjalistycznymi czasopismami. Pisane są językiem pozbawionym żargonu. Dowodzą, że uczeni są ludźmi z krwi i kości, a sama nauka nie jest skostniała i pozbawiona emocji.
Peter Woit na co dzień na swoim blogu "Not Even Wrong" rozprawia się ze zwolennikami tzw. teorii strun, która ma ambicję zostać długo poszukiwaną "teorią wszystkiego".

Blog "The Panda's Thumb" walczy z przeciwnikami teorii ewolucji. Jego autorzy zauważają i komentują niemal wszystko, co tylko w mediach ukazuje się na ten temat.
Zaś na stronach "Real Climate" dziesięciu naukowców dyskutuje na temat globalnego ocieplenia - dowodząc, że jest on rzeczywistym problemem dla świata, a nie jedynie pożywką dla politycznych sporów.

Blogi prowadzone przez naukowców to wciąż jednak wielka rzadkość. Z sondy, jaką zrobiłem wśród polskich badaczy, wynika, że niemal żaden z nich do nich nie zagląda. A niektórzy w ogóle o nich nie słyszeli. - Jedyny blog, który znam, to ten pisany przez moją 15-letnią córkę - mówi prof. Piotr Pierański, fizyk z Politechniki Poznańskiej.

Nie ma się jednak czemu dziwić. Na ponad 50 mln blogów nauce poświęconych jest ledwie kilka tysięcy. Co gorsza, są często zjawiskiem krótkotrwałym, milkną po kilku miesiącach aktywności swych twórców. Na stronach "MainlyMartian" ku mojemu zmartwieniu, od ponad roku prawie nic się nie dzieje. Jak to w życiu.

Stronniczy przegląd blogów naukowych

http://www.realclimate.org    O wszystkim, co jest związane z ziemskim klimatem

http://olduvaigeorge.com   Wspaniałe ilustracje z historii naturalnej Ziemi z komentarzami ich twórcy

http://www.badastronomy.com   Prawdy i mity w astronomii

http://www.pandasthumb.org ,   http://scienceblogs.com/pharyngula    Ewolucja, paleontologia i walka z kreacjonizmem

http://www.mindhacks.com    O mózgu i jego tajnikach

http://www.ubcbotanicalgarden.org/potd/   Coś dla smakoszy pięknych obrazków z ogrodów botanicznych

http://cosmicvariance.com   Prowadzony przez pięciu fizyków, ale podejmuje wszystkie tematy, "które prowokują i zmuszają do myślenia"

http://bendyk.blog.polityka.pl   Jeden z bardzo niewielu polskich blogów poświęconych głównie nauce - Edwina Bendyka, dziennikarza "Polityki"


Piotr Cieśliński
--------------------------------------------------------------------------------------Koniec cytatu.
Zapisane
lutonn
Go


Email
Odp: Nauka trafiła do blogów
« Odpowiedz #1 : 2006-11-10, 12:39:18 »

Tak to sa dobre strony medalu , ale zlych jest wiecej ,dlatego bedzie dochodzic do paradoksow Evil or Very Mad Mr. Green
Zapisane
Strony: [1] Do gry Drukuj 
« poprzedni nastpny »
Skocz do:  

Dziaa na MySQL Dziaa na PHP forum.dr-kwasniewski.pl | Dziaajce na SMF 1.0.8.
© 2001-2005, Lewis Media. Wszystkie prawa zastrzeone.
Prawidowy XHTML 1.0! Prawidowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.032 sekund z 17 zapytaniami.