Mowiac "omlet" mam oczywiscie francuzka wersje na mysli. Tak wiec:
3 zoltka
1 jajo
lyzka smietany
ubijamy na jednolita mase
Awokado dzilimy na pol, wyciagamy pestke i lyzka wykrawamy zawartosc.
Miazsz kroimy na drobna kostke i polewamy sokiem z cytryny ( aby nie zciemnialo)
Chili kroimi na drobna kostke i dodajemy do awokado, dodajemy rowniez doslownie garstke gotowanego, zielonego groszku jak i rowniez jedna lyzeczke gestej, tlustej, kwasnej smietany 30-38% oraz lyzeczke majonezu
Wszystko to dokladnie mieszamy. ( nie urzywalem ani soli ani pieprzu)
Na bardzo goraca patelnie z roztopionym maslem wlewamy roztrzepana mase jajeczna i szybko ja laczym i formujemy omleta.
Kiedy masa juz jest sciata pod spodem a na wierzchu jeszcze troche wilgotna wkladamy 3/4 masy awokado, omlet skladamy na pol i jeszcze smarzymy okolo pol minuty.
Wykladamy na talerz i reszte masy z awokado kladziemy na omleta.
Smacznego
Fajne te Twoje omlety :D
Jeszcze żadnego nie robiłem, ale czyta się miło :wink:
Ciekawy przepis, chociaż ja za awokado, ani za papryczką chili nie przepadam, jednak w połączeniu z pozostałymi składnikami może być całkiem dobre... :roll: :D
Wczoraj usmażyłem trochę powideł śliwkowych, oczywiście bez cukru.
Dzisiaj zrobiłem na śniadanie "adampiowego" omleta w wersji francuskiej oczywiście na sporej ilości masła.
Z dodatkiem dwóch łyżeczek powideł smakował wybornie. Do tego kawa ze śmietanką. :D