W swoich książkach Dr Kwaśniewski bardzo negatywnie wypowiada się na temat głodówek i wegetarianizmowi. Nie chcę w tym miejscu walczyć z poglądami Kwaśniewskiego (które wydają mi się logiczne i rozsądne) jednak zastawnawiam się czy jego dieta opisuje całą złożoność tajemnicy ludzkiego ciała. Wiemy przecież jak wiele osób zawdzięcza zdrowie i życie właśnie dzięki głodówkom. Wydaje się, że Kwaśniewski myli dwa bardzo skrajne pojęcia "głodówka lecznicza" i głodowanie (niedojadanie). W prawidłowo przeprowadzonej głodówce organizm pozbywa się wielu chorób (włącznie z tymi "nieuleczalnymi"). Pisze o tym wiele osób które dzięki głodówkom wróciły do życia. Podam tylko jeden przykłąd choć mógłbym ich cytować dużo więcej. Makary Sieradzki po wyjściu z więzienia w latach 50-ych (siedział tam w celi śmierci) był kompletnym wrakiem któremu lekarze dawali kilka, kilkanaście lat życia. Lista jego "nieuleczalnych" chorób była bardzo długa. Jednak dzięki głodówkom i diecie wegetariańskiej odzyskał całkowicie zdrowie. Do końca życia był całkowicie zdrowy i nadzwyczaj sprawny. Zginął (mając ponad 90 lat) zamordowany przez UB która chciała pozbyć się niewygodnego świadka. Sieradzki był głownym świadkiem w procesie byłych UB-ków. Jak to jest możliwe, że przy takim ascetycznym (głównie surowe warzywa i owoce) trybie życia mógł on pozbyć się tylu chorób i dożyć tak sędziwego wieku w pełni zdrowia? Jego typowa dieta wyglądała następująco: Śniadanie: mały kubek mleka, później większy kubek soku (zwykle z jabłek, czasami z warzyw) Obiad: owoce i surowe warzywa. Kolacja: brak. Niekiedy zjadał jabłko lub kubek kefiru. Według Dr Kwaśniewskiego nie powinien on dożyć 80-ki. Więc może tak naprawde człowiek ciągle pozostaje dla nas tajemnicą i jednak możliwe jest osiagnięcie idealnego zdrowia na diecie wegetariańskiej. Sieradzki nie jest oczywiście jakimś wyjątkowym przykładem wśród długowiecznych wegetarian. Prawdopodobnie tym co odróżniało go od innych wegetarian było to, że nie było w jego diecie miejsca na chleb, ziemniaki, kluski, makarony, soje, kasze itp. Czy moglibyście wyrazić swoją opinię w kontekście DO?
W poniższym wpisie powinno być: "lekarze dawali kilka, kilkanaście MIESIĘCY życia".
http://ewahankiewicz.w.interia.pl/instytut.htm
http://ewahankiewicz.w.interia.pl/weg.htm
Pytanie pozostaje wciaz aktualne: gdzie lezy prawda?
pozdrawiam
A w jakim wieku stosując swoje zalecenia zmarła Pani dr Ewa Hankiewicz?. Jeśli przeżyła ponad 60 lat cyt: "jedząc dwa kilo gruszek i tryskając energią", to można się bardzo poważnie zastanowić, czy jej zalecenia faktycznie nie są zdrowsze od oficjalnie zalecanych.
Ewa Miącz (Hankiewicz) ukończyła Akademię Medyczną w Lublinie w 1984 roku, w 1991 roku uzyskała specjalizację z neurologii.
Mozna sprobowac policzyc. Mnie wyszlo troche mniej niz 60. Oficjalne dane nie sa mi niestety znane
O zbawiennym chwilowym i niefizjologicznym przejściu organizmu na DO i poprawie zdrowia z tym związanej, pod wpływem głodówki można poczytać tu: http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=697
W życiu bywają wyjątki, ale życie jest logiczne i wszystkie przypadki rozkładają się na zasadzie krzywej Gaussa i to przwie w każdym aspekcie działalności człowieka.
Mnie tez zadziwia fakt ,ze ludzie przezyli np.obozy koncentracyje,niedojadajac lub czasem nie jedzac w ogole,lub kiepsko jedzac ,i w ogole kiepskie zywienie ludzi biednych w okresie wojennym,Jednak ci co przezyli,w wiekszosci zyje do tej pory ,a ludzie urodzeni w okresie powojennym ,majac 50 do 60 umieraja czesciej niz ci starcy.Moje zdanie jest takie ze lepiej jest niedojesc niz sie przejadac.
W zeszlym roku wzielo mnie na czytanie ksiazek M.Rodziewiczowny .Gdzie opisuje mniej wiecej osoby tak:
"Byl to czlowiek chudy ,ciezko pracujacy od switu do nocy,jadl bardzo zadko" itp. Dalej opisywala ,ze tacy ludzie zadko chorowali , lub w ogole nie chorowali. Nie chorowali bo nie mieli czasu.
Teraz ludzie w wiekszosci siedza i jedynie mysla ,co by tu zrobic zeby nie byc chorym ,raz po raz wpedzajac sie w chorobe.
Bo ludzie to jeszcze nie dinozaury :wink: lub inne wymarłe gatunki, choć szczególnie pod koniec XXw, tępe tempo przemian prowadzących do "wymarcia", nie tylko ludzi - znacznie przyspieszyło :?
Glodowka, wegetarianizm-gdzie lezy prawda?--kazdy odpowie sobie na to pytanie poswiecajac troche czasu na obserwacje kupujacych , co przecietny obywatel kupuje?, w 100%zawartosci "pelnego wozka "80-90%-to weglowodany, produkty posrednio lub bezposrednio przyczyniajace sie do chorob cywilizacji.
A kiedy jest najwiecej pacjetow w przychodniach ?--po sobotnio niedzielnym przejedzeniu-nie wspomne juz o okresach poswiatwcznych!
Ale ja zupełnie nie rozumiem :wink: w czym jest problem!.
Zakładając przecież, że nikt nie chce szkodzić własnemu organizmowi i pożyć w błogostanie (oktrślenie zdrowia z definicji WHO) jak najdłużej i wydaje mu się, że taki stan osiągnie dzięki diecie wege lub innym od DO zaleceniom, to niech to robi, bo ma wolny wybór.
Jeśli komuś się wydaje, że może sobie zaszkodzić stosując DO - to niech nie podejmuje tego typu żywienia lub jak najszybciej z niego zrezygnuje, bo przecież nie wolno szkodzić swojemu organizmowi!.
Nie ma przymusu - trzeba tylko słuchać swojego organizmu i pomagać mu w odpowiedni sposób.
I wszystko jasne :D .Przeczytalam 2 ksiazki JK i nie bylo tam wzmianki o nakazach :roll: :wink:
Cytat: Robert w 2006-10-29, 10:29:46
W swoich książkach Dr Kwaśniewski bardzo negatywnie wypowiada się na temat głodówek i wegetarianizmowi.
Jesteś w błędzie, ponieważ takie zdanie można formułować na podstawie spreparowanych cytatów. Jak to się "odywa" znajdziesz tu: http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=528.0
Bądź niezrozumienia tekstu.
Jak się odnosi Jan Kwaśniewski do ludzi będących wege przeczytaj tu: http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=694
Jan Kwaśniewski pisze o faktach i nie myli pojęć (w tym głodówek), a ten sposób postępowania powoduje, że zawsze znajdą się osobnicy, którym się fakty nie podobają. Oni "krzyczą" najbardziej.
Żeby namieszać Robertowi (zobaczymy czy się uda);
Post JEST dietą opartą na tłuszczach jako głównym materiale energetycznym.
Po strawieniu glikogenu (po 18 godzinach) trawimy własne tłuszcze (trójglicerydy, błony starych komore, które NIE składają się gł. z węglowodanów).
Błony starych komórek składają się z 35-45% tłuszczu,48-51% białka, węglowodanów 1-7%.
Białko jako materiał budulbowy do budowy nowych komórek(ich błon komórkowych), energia z tłuszczu, blony nowych komórek powstają ze zgromadzonych estrów cholesterolu.
Cytat: lekarka w 2006-10-29, 13:30:08
Żeby namieszać Robertowi ...
A może lepiej byśmy spróbowali uświadomić Robertowi, że przestrzegając nakazy wege można zestawić produkty tak, aby uzytkać optymalną proporcję BTW - szczególnie wśród lakto ovo można to osiągnąć bez trudu i suplementów. W takim przypadku będzie i "wilk syty i owca cała", i zdrowych wegetarian przybędzie.
Może tak:
Bo widzisz Robercie w tym całym ŻO - to chodzi o poprawą proporcję między BTW dostarczaną dobowo organizmowi. Można to uzyskaś najprościej poprzez żywność zawierającą cholesterol, ale i można znacznie bardziej skomplikowanie również poprzez żywność nie zawierajacą cholesterolu :( . Jan Kwaśniewski uznał zgodnie z faktami, że pierwszy sposób jest lepszy, a o drugim raczej nie wspominał...
Popieram.
Skurcze łydek mam tylko wtedy, gdy jem sporo tłuszczu i niedostateczną ilość węglowodanów. Wczoraj wieczorem przed snem wypiłem całą śmietanę (250ml 30%). Rano poczułem ochotę na wysiłek fizyczny. Wcześniej, choć bardzo chciałem ćwiczyć, z braku energii musiałem po prostu odpuścić i położyć się. Wtedy wypiłem śmietanę. W dodatku nerwy szalały.
Cytat: SzymonNM100 w 2006-10-29, 10:42:54
http://ewahankiewicz.w.interia.pl/instytut.htm
http://ewahankiewicz.w.interia.pl/weg.htm
Pytanie pozostaje wciaz aktualne: gdzie lezy prawda?
pozdrawiam
---------------
Nie moglem sie powstrzymac od komentarza ale poszedlem po tych linkach i to jest absolutnie fascynujace! Nigdy przedtem nie spotkalem sie z tego typu logika, musze to zacytowac:
Cytat z http://www.inst-med-srod.prv.pl/
- Czy nie schudnę za bardzo przechodząc na dietę niskokaloryczną z dużą ilością warzyw i owoców. Jestem wegetarianinem i już teraz jestem - delikatnie mówiąc - zbyt szczupły. Czy w związku z tym jest sensowne, abym podjąć głodówkę leczniczą?
- Głodówka to nie tylko zrzucenie zbędnych kilogramów, ale przede wszystkim oczyszczenie się organizmu z nagromadzonych toksyn [OD CZEGO? OD OWOCOW I WARZYW? H.] , danie odpoczynku układowi pokarmowemu, tak jakby reorganizacja organizmu na tym odcinku, ustawienie od nowa funkcji tego układu.
Być może Pana organizm tak zreorganizuje się, iż osiągnie Pan po zakończeniu głodówki upragniony efekt przybrania na wadze.
Oczywiście na początku głodówki organizm traci wodę, tą niepotrzebną, którą zgromadził, śluz, wydala kamienie kałowe z jelita grubego, a także drobniutkie kamyki z nerek, dróg żółciowych. To wszystko przecież niemało waży. Jeśli później dieta jest zrównoważona, to organizm stabilizuje swoją wagę i pobiera najbardziej optymalną dla siebie ilość pokarmu. Nie ma się więc co bać tego początkowego chudnięcia. Podobnie ma się rzecz z przejściem na dietę warzywno-owocową.
Z powazaniem,
Heretyk
Zauważyłem, że jakakolwiek krytyka poglądów (ja wiem, że takie określenie jest niezbyt mile widziane, ponieważ ON WIE) Dr Kwaśniewskiego jest dla większości optymalnych nie do przyjęcia. Jednak zmuszony jestem do skomentowania jego kilku opinii odnośnie głodówek. Otóż Kwaśniewski w swoich książkach pisze, że „nikt, nigdy nie wyleczył się głodówkami z żadnej choroby.” „Dłuższy post w KAŻDYM przypadku jest szkodliwy (...) gdyż kwas żołądkowy zamiast trawić pokarm trawi ściany żołądka”. Stwierdzenia te są absolutnie nieprawdziwe. Dla ludzi którzy mają doświadczenie w zakresie głodowania leczniczego takie poglądy są po prostu śmieszne gdyż przeczą elementarnym faktom. Dr Kwaśniewski często podkreśla, że nie można niczego pochopnie potępiać zanim się tego nie sprawdzi. Właśnie w ten sam sposób wielu ludzi potępia dietę Kwaśniewskiego bez jej dokładniejszej analizy. Mamy tutaj do czynienia z tym samym mechanizmem. Istnieje tysiące ludzi którzy dzięki głodówkom wyleczyli się z wielu bardzo poważnych, „nieuleczalnych” chorób. Ja sam prowadziłem długie głodówki (18 dni) i wiem jaki wpływ mają one na chory organizm. Tak na marginesie to chyba również i Jezus tkwił w błędzie skoro sam głodował 40 dni? Paul Bragg w swojej książce „The Miracle of Fasting” pisze, że on rocznie głodował ok. 75 dni w ciągu roku i sam był okazem zdrowia (zginął w wypadku podczas serfowania w wieku osiemdziesięciu kilku lat!!!). Podobnie było z Sieradzkim i wielu, wielu innych osób. To o czym piszę nie jest atakiem na dietę optymalną. Wprost przeciwnie. Uważam, że jest to bardzo dobra dieta. Nie poddobają mi się jedynie jakieś dziwaczne metafizyczne dygresje Kwaśniewskiego ale to nie ma żadnego znaczenia przy ocenie jego diety. Jednak nie można uważać, że jest on absolutnie nieomylny a takim go niektórzy chcą widzieć.
Robercie,
a czy broni Ci ktokolwiek głodówek :?:. Głoduj sobie do woli, "aż kwas żołądkowy zamiast trawić pokarm trawi ściany żołądka" - możesz podać źródło cytatu?.
Robercie ,piszesz ,ze prowadziles dlugie glodowki -18 dni.Tzn ,ze co? Nic nie jadleś? tylko piles? :shock:
Cytat: Robert w 2006-11-05, 03:35:44
„nikt, nigdy nie wyleczył się głodówkami z żadnej choroby.” „Dłuższy post w KAŻDYM przypadku jest szkodliwy (...) gdyż kwas żołądkowy zamiast trawić pokarm trawi ściany żołądka”.
Ja również chętnie zapoznałbym się ze źródłami tych cytatów, ponieważ w Internecie jest wiele "cytatów" Jana Kwaśniewskiego, choć nigdy takich słów nie wypowiedział i nie napisał. Proszę w związku z tym, abyś zapoznał się ze sposobem "preparowania" takich materiałów (http://tiny.pl/r1tl).
A głodówka fizjologicznie i biochemicznie, czyli faktycznie :wink: - to zupełnie coś innego jak post, a więc chodzi o głodówkę, czy post? - czekamy na podanie źródeł cytatów.
wojteks** A wydawałoby się, że osoba na DO powinna mieć sprawniej działający umysł... Nigdzie nie pisałem ani nie zarzucałem, że ktoś (Kwaśniewski) broni mi głodówek. Poza tym nie byłoby to praktycznie możliwe. Dyskusja dotyczyła poglądów! Czy rację ma Dr głosząc takie opinie czy nie. Źródło cytatu: książka Dr Kwaśniewskiego "Dieta Optymalna Dieta Idealna".
elmo** Tak, nic nie jadłem a piłem jedynie wodę. W 18-tym dniu głodówki miałem bardzo dużo energii oraz nadzwyczajnie wyciszony umysł. Taki stan można jedynie zrozumieć poprzez własne doświadczenie. Istnieje tysiące przykładów o leczniczej sile głodówek. Jeśli ktoś byłby zainteresowany to mogę podać link do jednej książki dostępnej za darmo w internecie (jęz. ang.) napisanej przez lekarza który po 6 latach tradycyjnego leczenia (owrzodzenie jelita grubego) stanął przed jedyną alternatywą – operacyjne usunięcie jelita i noszenie worka na g... do końca życia.
Po 42 dniach głodowania był wyleczony! W książce są jego zdjęcia, zdjęcia jego rodziny oraz nazwiska lekarzy którzy "leczyli" go przez te 6 lat. Kiedy był już zdrowy wziął udział w pewnym otwartym sympozjum dot. tej choroby (ulcerative colitis) i kiedy zabrał głos próbując opisać swoje doświadczenie to usunięto go z sali siłą (lekarza!).
toan** Wydaje się, że to źródło na które się powołuję jest dość wiarygodne i nie jest "spreparowanym materiałem". Książka została wydana przez Wydawnictwo "WGP" "Dieta Optymalna Dieta Idealna", rozdział "Igraszki z głodem" . W innej ksiązce Dr Kwaśniewski napisał, że człowiek na diecie niskokalorycznej nie może dożyć 80 lat. To też jest nieprawda.
W sumie mam w posiadaniu 5 książek Dr Kwaśniewskiego i wszystkie oczywiście przeczytałem. Raz jeszcze podkreślam, nie jestem wrogiem Dr Kwaśniewskiego. Wprost przeciwnie, jestem jego zwolennikiem. Jednak w wielu kwestiach sprawy nie są aż tak jednoznaczne. O negatywnych opiniach Dr K. dot. głodówek czytałem jeszcze w innych jego ksiązkach ale nie chce mi się teraz szukać.
Cytat: Robert w 2006-11-05, 13:17:50
toan** Wydaje się, że to źródło na które się powołuję jest dość wiarygodne i nie jest "spreparowanym materiałem". Książka została wydana przez Wydawnictwo "WGP" "Dieta Optymalna Dieta Idealna", rozdział "Igraszki z głodem" . W innej ksiązce Dr Kwaśniewski napisał, że człowiek na diecie niskokalorycznej nie może dożyć 80 lat. To też jest nieprawda.
W sumie ...
W sumie to chodzi o to, abyś podał dokładnie źódło informacji. Bo na takiej zasadzie w książce DODI rozdział "Igraszki z głodem" s. 78 w. 14 to wydaje mi się, że "Kwaśniewski"
radzi tak: cyt" Rano wypij szklankę ciepłej wody z łyżką stołową gorzkiej soli, następnie przygotuj 2,2 litra mieszanki soków grejpfrutowego, pomarańczowego, cytrynowego oraz wody destylowanej. Pij roztwór co pół godziny po 100 gramów. Do końca dnia jedz wyłącznie pomarańcze." Czy ja źle rozumiem, czy Kwaśniewski radzi spożywać naturalne soki w Diecie Optymalnej i pomarańcze do końca dnia?, czy codziennie do końca życia :wink:
tak radzi?
Na życzenie podaję dokładne źródło informacji: książka Marka Chylińskiego i Jana Kwaśniewskiego "Dieta Optymalna Dieta Idealna" Wydawnictwo WGP rok 2004 rozdział "Igraszki z głodem" str.77 wiersz 5 od góry "Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba"... str.76 wiersz 1 od góry "głodówki z wyboru są wszak czymś absolutnie obcym ludzkiej naturze"... str.76 w.8 od góry "człowiek głodować nie powinien, gdyż walka o pełny żołądek była zawsze motorem rozwoju ludzkości"... str. 85 w.16 od góry "żołądek wytwarza kwas nawet wtedy, gdy jest pusty, sygnalizując jednocześnie, że domaga sie pokarmu. I wtedy dochodzi do tego, co nazywamy samotrawieniem tkankowym, które szybko prowadzi do owrzodzenia żołądka. Dłuższy post w każdym przypadku jest więc szkodliwy, gdyż agresywny kwas zołądkowy zamiast trawić pokarm trawi sciany zołądka"... I tego typu kompletnie fałszywych stwierdzeń możnaby jeszcze więcej przytoczyć tylko po co? Tyle powinno wystarczyć. Ja wiem, dla niektórych to co powie, napisze Dr Kwaśniewski to świętość więc będą próbowali popierać jego opinie. Nie ma to jednak żadnego znaczenia. Prawidłowo prowadzone głodówki uratowały życie wielu osobom. I to jest niezaprzeczalny fakt.
W sumie to czepianie się słówek.
Też miałam nieprzyjemności ze zdania w swojej książce : "każda cukrzyca jest wyleczalna". Rzeczywiście powinnam temat rozwinąć, a nie zostawić czytelnika wkurzonego...
Raz prowadzilam pacjentkę na głodówce 14 dni. Na jej życzenie. Efekty były niesamowite. Miała niewiele chorob. Po 14 dniach zniknęła jej nawet niewyraźna mowa.
Zaczęła mówić powoli, bez nasilonego "myślotoku". Wcześniej miałam problemy by ją zrozumieć. Zjadała spółgloski, końcówki...
Po 14 dniach zasycił ją plaster truskawki! Teraz wyznaczyła sobie dawkę dobową jej ulubionych truskawek 7-8 (lato). (Ja jakoś mam wstręt do mrożonek).
Raz byłam 3 dni na wodzie i kiedyś indziej 3 dni na warzywach.
Wszyscy obecni na tym forum wiedzą że post JEST dietą tłustą.
To nie jest czepianie się słówek tylko zasadnicza różnica zdań. Stwierdzenie, że: "Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba" może być tylko prawdziwe albo fałszywe. Ja wiem, że jest to absolutnie fałszywe. Podobnie jak zdanie: "Dłuższy post w każdym przypadku jest więc szkodliwy".
Robert nie wiesz "dziecko" co to głód, bo pewnie jesteś z pokolenia powojennego. Ja zadnałam w dzieciństwie głodu. Do czego prowadzi - popatrz - http://tiny.pl/rl4n. Prażuchę i inne wegetariańskie dania też jadłam. Jakoś nie było to dla mnie zdrowe :(.
Nie sadze aby glodowanie bylo zdrowe ,ale z tego co piszecie ,co ludzie przedstawieni na fotografii i w ogole ludzie zaglodzeni w obozach mieliby strasznie owrzodziale zoladki ,a nie sadze ,zeby tak bylo.Nie ktorzy z nich pewnie zyja do tej pory... w zdrowiu.
Moim zdaniem na wrzody zoladka wplywa wiele czynnikow : nieprawidlowe zywienie ,przy tym stres ,leki farmakologoczne ,bakterie ,wirysy ,grzyby.
Nie widzę najmniejszego sensu w stosowaniu głodówek. Myślę, że jest to rodzaj autoagresji.
Z drugiej jednak strony, spożywanie w momencie nasycenia i braku wyraźnego odczucia głodu - jest czymś jeszcze gorszym niż mocne postanowienie niejedzenia. Organizm w stanie głodu i tak "spożywa" wedle zapotrzebowań. Tak jak pisze Ewa, pewnie to jest tłuszcz. Potem, gdy rezerwy się skończą...
T
Owszem ,po co ma sie glodowac ,kiedy mamy co jesc ,obozy to sprawa mimo wszystko incydentalna ,tam ludzie nie mieli wyboru.Nie mieli pokarmu ,to nie jedli.Z reszta jak komus pomagaja glodowki ,to niech glodują.Co moge wiecej napisac.Jednak trzeba wziasc pod uwage fakt ,ze wiele chorob cywilizacyjnych pojawilo sie z obzarstwa,no to ,to juz jest druga skrajnosc.
Nie, no mogli zjadać siebie nawzajem :)
Zresztą, całkiem możliwe, że tak właśnie było. Nie wiemy tego na pewno, można tylko przypuszczać.
T
Drogi Robercie,
Każdy ma prawo twierdzić, co mu się podoba. Jeśli uważasz, że głodówki są zdrowe, to nikt i nic nie będzie Cię w stanie przekonać, że są szkodliwe. Szczęśliwie się składa, że większość błędnych twierdzeń weryfikuje obserwacja i życie.
Np: http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=775 - jest tak cyt.:
"Głodzenie zawsze powoduje zaburzenia psychiczne, większą śmiertelność, krótsze życie, przedwczesne starzenie , stałe uczucie zmęczenia, bóle głowy, zaburzenia rytmu serca, lęki, płaczliwość, zaburzenia pamięci i znaczny spadek wydolności psycho-intelektualnej, powszechnie zaburzenia snu, zmniejszenie zdolności do pracy i zmniejszenie wydajności pracy.
Diety niskokaloryczne, niskotłuszczowe, powodują zobojętnienie, obniżenie poczucia moralności, postawy aspołeczne i egoistyczne. Zwiększenie spożycia tłuszczu u tych ludzi powoduje zmniejszenie stopnia otępienia umysłowego."
Oczywiście można twierdzić, że jest dokładnie odwrotnie, ale wyboru postępowania dokonuje się samodzielnie.
Jeśli Tobie wegetarianizm i głodowanie służy, to nikt Cię nie będzie zmuszał do Żywienia Optymalnego, bo wiesz przecież co dla Ciebie dobre. Ale takie same zasady powinny obowiązywać osoby inaczej się odżywiające w stosunku do osób stosujących ŻO. Można w świadomym życiu skutecznie omijać to, co mogłoby zaszkodzić.
Diety niskokaloryczne, niskotłuszczowe, powoduj± zobojętnienie, obniżenie poczucia moralno¶ci, postawy aspołeczne i egoistyczne. Zwiększenie spożycia tłuszczu u tych ludzi powoduje zmniejszenie stopnia otępienia umysłowego."
Myślę, że to brutalna prawda. Człowiek myśli , czuje i żyje na określonym rodzaju paliwa. Nie wydaje mi się możliwe, aby mógł dobrze funkcjonować na nieodpowiedniej ilości kalorii i marnym paliwie. Mnie się to wydaje proste jak budowa cepa. Analogia Twojego Taty o samochodzie, który nie pojedzie na badziewiastym paliwie, albo będzie mniej sprawny - jest analogią niezwykle trafną.
T
Cytat: Tomkiewicz w 2006-11-11, 21:07:30
to brutalna prawda.
I do każdego zacytowanego zdania jest kilka pozycji z piśmiennictwa naukowego, gdy jeszcze robino rzetelne badania nad tymi dietami. Z uwagi na popularnonaukowy charakter publikacji - piśmiennictwo pominięto.
No, ale Robert też ma wiele dowodów na to, że wegetarianizm i głodówki są zdrowe. Osobiście jestem za - jeśli to służy jego zdrowiu. Przecież to jego zdrowie :?.
Nie glodowka nie wegetarianizm- ale POST ,ktory najbardziej z wszelkich mozliwych diet i dietek przypomina ZO , skazujac organizm czlowieka na zywienie sie wlasnymi rezerwami, a wiec praktycznie tluszczami i to w 80%. Brak tluszczu dostarczanego w pokarmie moze byc przyczyna cofania sie zmian chorobowych.
Hana,
To zależy co rozumiesz pod pojęciem post. Jeśli całkowite powstrzymanie się od jedzenia pokarmów - to zgoda post=głodówka. Jeśli post polega na powstrzymaniu się od wybranych produktów (np; mięsa) to post nie jest już głodówką i nie powoduje chwilowego przejścia na ŻO.
A głodówka - po dobie - to faktycznie zmuszenie niefizjologiczne organizmu do ŻO, ze wszystkimi tego "odżywiania" dobrodziejstwami. Problem w tym, że okres ten trwa stosunkowo krótko i dalsza głodówka powoduje wyniszczenie głodowe organizmu, ale to można sobie odszukać samodzielnie na www-dr..., jeśli kogoś interesuje.
Podejrzewam, ze prawie kazdy otarl sie o POST- jednodniowy, dwudniowy...brak laknienia, brak uczucia glodu, nic w zasiegu reki nadajace sie do zjedzenia (wtedy lepiej nic nie jesc ,jak zjesc niejadalne) lub po prostu -brak czasu-i ten jeden ,dwa .....dni byly tez na ZO.
Właśnie od takich stwierdzeń zacząłem ten temat: "Wydaje się, że Kwaśniewski myli dwa bardzo skrajne pojęcia "głodówka lecznicza" i głodowanie (niedojadanie)." Prowadząc głodówki lecznicze można również pozbyć się wrzodów żolądka a nie ich nabawić!
sabina* Masz rację, nie wiem co to jest głód pomimo tego, że prowadziłem długie głodówki. W czasie głodówki nie odczuwa się prawdziwego głodu. Dr Kwaśniewski tego nie rozumie.
Cytat: Robert w 2006-11-12, 01:01:00
Dr Kwaśniewski tego nie rozumie.
A to świetnie, że Ci się tak wydaje. Z czystym sumieniem możesz sobie głodować, jeśli nie wolisz świadomie przejść na klasyczne Żywienie Optymalne.
Napiszę dość wyraźnie, bo co pisałem dotychczas raczej nie dociera:
można Żywienie Optymalne zastosować w dwojaki sposób:
normalnie - stosując zalecenia Żywienia Optymalnego i
patologicznie - stosując krótkotrwałe głodówki u osób nie będących codziennie na ŻO, a stosujących różne inne modele żywienia. Gdy krótkotrwała głodówka trwa zbyt długo prowadzi do wyniszczenia organizmu i jest zawsze szkodliwa.
Dr JK od początku stara się chronić wszystkich przed ewentualną
patologią (już taki jest i się nie zmieni), więc poleca zasady ŻO, a nie lecznicze głodówki (Żywienie Optymalne wymuszone głodem) przechodząc w opisie z głodówki do głodu, bo lepiej dociera do odbiorców.
A specjalnie dla Tomkiewicza, bo mu się podobają takie porównania i Ciebie przy okazji taki przykład:
Normalnie zalecane przez Dr JK Żywienie Optymalne : jeździsz samochodem na benzynie, zawsze tankujesz do pełna, rzadko zapala Ci się kontrolka rezerwy, zawsze w terminie wymieniasz zużyte części zamienne, smary, oleje.
Patologiczne ŻO (głodówka lecznicza) - w samochodzie masz dwie instalacje, bo nie stać Cię, na jedną benzynową (tłuszcze nasycone) - drugą jest instalacja na Holzgas. Na codzień jeździsz na gazie drzewnym (węglowodanach), ale od czasu do czasu włączasz guzik przełączając się na benzynę i ze zdziwieniem stwierdzasz, że lepiej Ci się jedzie, a nawet silnik się "naprawia", bo zawory przestały dzwonić i panewki przycichły!. I nie zadajesz sobie pytania, dlaczego tak się dzieje?. Kończy ci się benzyna w baku, więc musisz ze smutkiem włączyć holzgaz, a tu okazuje się, że strae dolegliwości wracają...
Można wmawiać kierowcom, że holzgas jest lepszy od benzyny, można wmawiać kierowcom, że chwilowa jazda na benzynie jest lepsza od jazdy na Holzgazie, ale każdy kierowca wie, że nieustanna jazda na benzynie jest najlepsza!, a dbanie o odpowiednie smary, oleje i inne substancje jest równie ważne (czego głodówka lecznicza- nie dostarcza organizmowi).
A więc każdy kierowca raczej zna instrukcję obsługi swojego samochodu (jeśli nie chce przepłacać w warsztatach), ale nie każdy człowiek zna instrukcję obsługi własnego organizmu ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Prościej nie jestem już w stanie tego wytłumaczyć.
Jeśli Robercie wiesz, że dobrze postępujesz - to dalej postępuj tak, jak jest nalnepiej w/g Ciebie - dla Twojego organizmu. Życzę samych sukcesów.
Bingo Bingo Tomasz !!!!! :)
T
Ponieważ Robert pojawia się tu tylko w soboty i niedziele - rozwiązanie zagadki zamieszczę w sobotę rano. A oto cytat:
"...sposobem są jednodniowe głodówki. Zalecam je wyłącznie, gdy jest taka potrzeba i głównie w piątek, przed wolną sobotą...".
I kto to powiedział?. Jeśli JK, to można odnieść wrażenie, że jest "nieścisły", bo "przecież wiadomo...", albo... no właśnie :idea:
Robercie!
http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=778
A tak na dokładkę "wlepiam" i to:
"Prawdą jest, że krótkotrwała głodówka nie zaszkodzi człowiekowi stosującemu Żywienie Optymalne, ponieważ przy tym odżywianiu i przy głodówce jego przemiana materii jest taka sama i nic nie musi być zmieniane w organizmie. Przy żywieniu optymalnym i krótkotrwałym poście proporcje między białkiem, tłuszczem i węglowodanami są takie same. Dlatego ludzie czują się dobrze w pierwszych dniach głodówki, bowiem ich organizmy są w tym czasie na diecie optymalnej.
W pierwszych dniach głodówki ilość energii a białka wynosi 11 - 13%, z tłuszczów tylko zwierzęcych, głównie nasyconych ok. 85 - 87%, a ilość energii z węglowodanów 2 - 3%. Tylko węglowodanów jest zbyt mało i organizm musi je wytwarzać, co nie jest dla niego łatwe. Gdy to musi robić, nie może dostarczać wartościowej energii dla mózgu i serca i jest zmuszony do wytwarzania ciał ketonowych, które stają się "paliwem" dla mózgu i serca."
Jak widzisz nim się napisze coś na "temat", to może jednak lepiej jest "temat" znać, albo pytać, a nie mieć o "temacie" mniemanie! i wygłaszać bezpodstawne pewniki, choć np: każdy "wie", do czego prowadzi anoreksja i bulimia... Nie wie? - a to szkoda!
Wydawało Ci się, że lek. med. Jan Kwaśniewski "gardzi" i "nienawidzi" Wegetarian (jaroszy) - okazuje się i to wiem, że Tata szanuje każde życie, a Wegetarianom współczuje szczególnie, wydawało Ci się..., a Ty prosto naczytałeś się idiotyzmów na temat Taty w Internecie (zamieszczonych przez osoby, które w/g mnie szczególnie nienawidzą siebie i innych ludzi, choć czasem zdaje im się, że "kochają" zwierzęta :lol:) i nic nie wiesz naprawdę, ani o Janie Kwaśniewskim, ani o DO.
Nie jest to dziś już tak istotne, bo każdy kto chce może i w Internecie się zapoznać z tematyką Diety Optymalnej, Żywienia Optymalnego u źródła - czyli na stronie www.dr-kwasniewski.pl.
Kto chce nie musi już wierzyć, że fundamentem Diety Optymalnej jest problem "zalecanych" np: 30g białka i czy w ST - jest jabłko jako symbol "grzechu pierworodnego" - (czytaj niekorzystnej zmiany diety - od stołu do pastwiska), albo czy Żydzi mieli na pustyni "maszynę jądrową", albo czy JK dostaje od
kogoś "zaszyfrowane" "niezidentyfikowane" wiadomości pocztowe, albo jeszcze jakieś inne bzdurki typu UFO. Jeśli po zapoznaniu z materiałem zamieszczonym na tej stronie - myśli się tak w dalszym ciągu - to lepiej, aby Diety Optymalnej nie podejmować i nie stosować samodzielnie, bo można sobie narobić jedynie krzywdy!.
Przeczytałem Twój tekst dwa razy i przyznaję, że go nie rozumiem czy też jak to uprzejmie raczyłeś sformułować coś do mnie "nie dociera". A już szczerze rozbawiło mnie to twoje sformułowanie: "Gdy KRÓTKOTRWAŁA głodówka trwa zbyt DŁUGO prowadzi do wyniszczenia organizmu i jest zawsze szkodliwa". Zapytam się brutalnie czy jest to twoja własna wiedza i doświadczenie czy też gdzieś o tym przeczytałeś? Z pewnością to drugie. Na tej samej zasadzie większość lekarzy "WIE" , że DO jest szkodliwa, bez sprawdzenia.
Czy zdajesz sobie sprawę, że pisząc iż "głodzenie ZAWSZE(!!!) powoduje zaburzenia psychiczne (...) lęki, płaczliwość, zaburzenia pamięci i znaczny spadek wydolności psycho-intelektualnej, powszechnie zaburzenia snu, zmniejszenie zdolności do pracy i zmniejszenie wydajności pracy" podważasz doświadczenia i osiągnięcia Buddy, Jezusa, Hipokratesa, Gandhiego, Pitagorasa i całej listy wybitnych istot które stąpały po tej ziemi i redukujesz ich wszystkich do grona miernot?
Poza tym, ja nigdzie wcześniej nie napisałem, że dieta optymalna to "zła" dieta, szkodliwa itp. Wprost przeciwnie. Uważam, że jest to dieta bardzo dobra. Nie wiem czy jest to dieta najlepsza dla człowieka choć nie odrzucam również takiej możliwości. Co ważniejsze, ja nigdy nie uważałem, że alternatywą dla ŻO ma być głodówka! Osiągnięcia Dr Kwaśniewskiego uważam za wybitne i chylę przed nim czoła. Z całego serca życzę mu żeby dożył 150 lat w doskonałym zdrowiu co byłoby najwspanialszym argumentem na rzecz tej diety. Jeśli chodzi o mnie to już po raz drugi podchodzę do DO i będę miał okazję przetestować ją na sobie. Czas pokaże.
Jednak z niektórymi poglądami Dr Kwaśniewskiego absolutnie sie nie zgadzam. Zdaję sobie sprawę, że Dr często podkreśla iż on nie ma poglądów tylko WIEDZĘ. Z absolutną pewnością mogę powiedzieć, (z własnego doświadczenia, choć nie tylko) że w sprawie głodówek to jego wiedza jest fałszywa. Ja sam wyleczyłem się z łuszczycy właśnie dzięki głodówkom. Oczywiście nie jestem jakimś wyjątkiem. Tysiące ludzi wyleczyło się "nieuleczalnych" chorób oraz "wywinęło" się śmierci dzięki głodówkom. Wracając jeszcze na moment do twojego przykładu z samochodem to przyznaję, że może on być w tym miejscu przydatny. Nawet najbardziej optymalny samochód z napędem wodorowym nie może być eksploatowany w sposób ciągły. Od czasu do czasu należy musi zjechać do warsztatu gdzie dokonuje się koniecznego przeglądu, serwisu itp.
Podsumowując - nigdzie nie napisałem, że alternatywą dla ŻO mają stać się głodówki a taki wniosek można wysnuć z twojego tekstu; albo głodówki albo ŻO.
Stwierdzenie Dr Kwaśniewskiego iż "od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba" jest absolutnie fałszywe czego dowodem jestem ja sam oraz tysiące innych ludzi. To jest FAKT! Jeśli wrócisz do rozdziału "Igraszki z głodem" to musisz przyznać, że Dr Kwaśniewski wrzucił tam do jednego worka "głodówki lecznicze" oraz niedojadanie. A to nie jest to samo.
I na koniec, po co prosiłeś mnie żebym ci podał źródła zacytowanych przeze mnie opinii Dr Kwaśniewskiego na temat głodówek? Wyglądało jak byś nie wierzył, że to jego własne opinie a jedynie czyjeś manipulacje. Sam napisałeś: "w Internecie jest wiele "cytatów" Jana Kwaśniewskiego, choć nigdy takich słów nie wypowiedział i nie napisał".
**** Jakich "idiotyzmów" naczytałem się w internecie na temat Dr Kwaśniewskiego?
Mylisz się pisząc iż "ludzie czują się dobrze w pierwszych dniach głodówki". Otóz pierwsze dni są zwykle trudniejsze od późniejszych.
Cytat: Robert w 2006-11-18, 13:08:14
"Gdy KRÓTKOTRWAŁA głodówka trwa zbyt DŁUGO prowadzi do wyniszczenia organizmu i jest zawsze szkodliwa".
Bardzo Cię przepraszam, ale to co Cię śmieszy wyjaśnię tak: zapytaj kogoś, kto trenuje wstrzymanie oddechu - "co to jest krótkotrwałe wstrzymanie oddechu"?
Dla przeciętnej osoby - pewnie będzie to ze 30s., ale dla osoby roztrenowanej 2'30''? - może się okazać "krótkotrwałe".
A w Twoim przypadku:
Zapytaj przeciętnej osoby: "co to jest "krótkotrwała głodówka"?' - pewnie odpowie, że od śniadania do obiadu, a w/g Ciebie - co to jest "krótkotrwała głodówka?" - tydzień, miesiąc, rok? - jak rozumiesz to pojącie?.
"Krótkotrwała głodówka" jest zdrowa do czasu, gdy... i jazda z fizjologią i biochemią, ale nie jestem (a w zasadzie byłem) tu po to, aby wpadać w samozachwyt ..., a Tobie zupełnie przy okazji udowodnić, że każda głodówka jest szkodliwa dla stosujących ŻO.
"Przeciętny człowiek", który chce stosować ŻO - ma wiedzieć, że głodówki są niezdrowe i tyle, bo sobie może mniej krzywdy narobić, gdy ma tego świadomość.
Po co stosować "lecznicze głodówki" - skoro taki efetk jak w głodówce - uzyskuje się jedąc codziennie?.
Dzięki patologicznemu zastosowaniu Żywienia Optymalnego wyleczyłeś się z łuszczycy - świetnie, a czy nie lepiej było jeść codziennie i nie "umatrwiać ciała i duszy" - jedząc odpowiednio i uzyskując ten sam wynik?
Można dokładnie określić na podstawie nawet badań podstawowych od którego momentu dla danego osobnika:" KRÓTKOTRWAŁA głodówka trwa zbyt DŁUGO i prowadzi do wyniszczenia organizmu i jest zawsze szkodliwa".
Ale skoro stosujesz głodówki? - to chyba takie rzeczy wiesz - od kiedy sobie szkodzisz?.
Jeśli Tobie osobiście głodówki służą - to GŁODUJ do skutku, ale nie wymagaj już, abym każdy przecinek w tekście JK wyjaśniał, bo to nie jest j.polski, analiza Romantyzmu, temat; "Co autor miał na myśli..." SZKODA MI JUŻ NA TO CZASU! 8)
No i wszystko jest jasne. "Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba". JK.
Cytat: Robert w 2006-11-18, 14:45:40
No i wszystko jest jasne. "Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba". JK.
Dokładnie - widzę, że zaczynasz łapać :?::wink:
"Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba". JK - a ja dodam od siebie, że "można się jeszcze tylko choróbsk nabawić, co potwierdza dziś "głodująca Afryka"" :(
To, co - kończysz z patologicznym ŻO i zaczynasz nornalene ŻO :?: - nie musisz odpowiedać natychmiast - przemyśl sprawę. Polecam "Biochemię" Stryer'a - tam przystępnie jest opisana głodówka.
Nie ma co się podniecać.
Jedni na tym forum chcieliby jeść - a nie mogą.
Inni chcieliby nie jeść - a nie potrafią (ja).
Choć od dawna nie odczuwam głodu - jem bo Inni jedzą.
Potrafię "zapomnieć" o jedzeniu, o wodzie. Gdy roboty jest od 8mej do 20 tej.
Też żałosne (?).
Ludzkie.
Biochemia Streyera nie wyjaśnia dlaczego mózg może przejąść na odżywianie ketonami TYLKO w 75 %.
Jakie 25% mozgu wymaga innego zasilania?
Czy mogę zażartować:
Przyznam szczerze, że nie interesowałem się nigdy, aż tak "trybem awaryjnym" zasilania systemu, ale strzelam :shock:, że 25% - ośrodki wyższe, albo niższe, albo :?: - no nie wiem!, a może nie pamiętam :?:. :wink:
Przecież stan "trybu awaryjnego" nie jest fizjologiczny! - to po co zaprzątać nim sobie pamięć podręczną?. :shock:.
A jaki użytkownik komputera - uruchamia "tryb awaryjny" - gdy można normalnie użytkować system?. Matrix, czy co?. :lol: :lol: :lol:
A gdy, nie mozna normalnie uzytkowac system? Wtedy sie uruchamia "tryb awaryjny"? :shock:
Nie bardzo pojęłam Toan ,co masz na mysli.
Przeczytałam z 10 książek Tych, którzy nie jedzą.
Albo to opowieści o krasnoludkach, albo...stale jadą na trybie awaryjnym.
Ale pisze jak "byk", że: "czas głodowania nie zagrażający życiu zależy głównie od wielkości zapasów triacylogliceroli" - ja to czytam tak: "masz energię - możliwe są wszelkie "kombinacje" - pozwalające utrzymać życie". A co się tam dzieje naprawdę- jest nieistotne. Mogę się mylić, ale czy normalny "system" może dobrowolnie doprowadzać do takich stanów?.
To ja teraz podam pewien przykład. W wiadomym programie Ewy Drzyzgi już dawno temu pojawił się człowiek, który twierdził absolutnie, że przestał w ogóle jeść....ponad rok wcześniej. Facet nie jadł, tylko pił codziennie. Ponoć czuje się świetnie. Przyznam szczerze - nie uwierzyłem mu do dzisiaj. Chociaż istnieją tzw witarianie, którzy wylegują sie słońcu, aby czerpać energię słoneczną i nic nie jedzą. Dziwny jest ten świat. Dopóki nie zobaczę, nie przekonam się , w NIC nie uwierzę.
T
Cytat: [font=isabelle]Lekarka[/font]Potrafię "zapomnieć" o jedzeniu, o wodzie. Gdy roboty jest od 8mej do 20 tej.
Też żałosne (?).
Ludzkie.
A dlaczego żałosne? Naturalne. JK pisał, że ludzie, którzy w stresie chudną (a więc nie opychaja się, bo tracą apetyt) wykazują naturalną reakcję na stres. Intesnsywna, pełna zapału praca od rana do wieczora, to też stres. Takie sytuacje zdarzają się, ale nie są i nie mogą być stałe.
Cytat: Tomkiewicz w 2006-11-18, 17:31:48
Dziwny jest ten świat. Dopóki nie zobaczę, nie przekonam się , w NIC nie uwierzę.
Dlatego właśnie nie powinno się dziwić Brufordowi, że chociaż dokumentację medyczną chce zobaczyć :idea:
Nie rozumiem też, że niektórzy nie rozumieją, że ŻO to propozycja, a nie przymus.
Lubisz prochy, lubisz alkohol, lubisz co tam chcesz - to lub - tylko, aby innym nie przeszkadzać, a kogo obchodzi kiedy do piachu trafisz?. Tak to wygląda w mikroskali, ale nie jest to społeczne zachowanie!
Czy to tak trudno zrozumieć, że JK nikomu na siłę w gardło nie leje "smalcu", jak ktoś lubi latać w Kosmos - to niech ostatecznie lata - ale za swoje pieniądze, a nie społeczne!
Jeśli ktoś lubi chorować - to ostatecznie niech choruje...,!
Zapomniałem napisać na wszelki wypadek:
Ta odpowiedź nie jest kierowana konkretnie do "Tomkiewicza" - ta odpowieź jest uogólnieniem 8).
Cytat: toan w 2006-11-18, 18:07:27
Cytat: Tomkiewicz w 2006-11-18, 17:31:48
Dziwny jest ten świat. Dopóki nie zobaczę, nie przekonam się , w NIC nie uwierzę.
Dlatego właśnie nie powinno się dziwić Brufordowi, że chociaż dokumentację medyczną chce zobaczyć :idea:
Dlatego Bruford powinien wyruszyc w teren jako lekarz srodowiskowy :D albo badacz :lol: :lol: i zbierac dane i widywac ludzi "optymalnych "osobiscie,bo inaczej nie uwierzy dopoki nie zobaczy ,net i posty go nie przekonują. :? to tylko swiat virtualny 8)
Ja też mam coś z tego, ze dopóki nie zobaczę - nie uwierzę.
Czasem rzeczywistość (?) może płatać figle i widzimy coś czego nie powinniśmy widzieć.
Dlatego powtarzalność doświadczenia też jest ważna.
w "głodówce" można się żywić światłem wewnętrznym.
Dosłownie światłem pochodzącym z naszego ciała po odblokowaniu kanału energetycznego w momencie ralaksacji, podczas przygotowania do snu, widzimy wtedy przy zamkniętych powiekach jasność oraz nad ranem podczas lekkiego snu (po przebudzeniu jeśli śpimy w ciemnym pomieszczeniu zobaczymy jasne punkty na ścianach, które znikną po kilku sekundach w trakcie przebudzenia).
Światłem, które przechodzi przez kanał dzięki uwolnieniu myśli, które zalegają w mózgu. Dlatego należy się zrelaskować, medytować by te myśli uwolnić, można na leżąco, gdy człowiek zaczyna zasypiać.
Nie można tego zrobić "będąc" w świecie. Trzeba "opuścić" świat i "zamknąć się" w ciszy.
Świat jest odwrócony do góry nogami. Jesteśmy uwarunkowani mnóstwem poglądów.
W momencie ciszy człowiek odsuwa na bok "to co jest w świecie". Syntetyczny umysł napotyka "nową rzeczywistość" - "samotność". Człowiek poznaje wiele więcej "rzeczywistości". Widzi to czego inni nie widzą.
Oprócz "ludzi", wszystkich jego dzieł, widzi też przyrodę.
Marek, nie mógłbyś umieścić tych wszystkich mądrości w jednym lub chociaż w dwóch postach ?
Nie musiałbym wtedy wkurzać się kilka razy, a tylko np. dwa :)
Nie zalezy Ci na moim układzie nerwowym ?
T
toan**
Powtórzę raz jeszcze: "Czy zdajesz sobie sprawę, że pisząc iż "głodzenie ZAWSZE(!!!) powoduje zaburzenia psychiczne (...) lęki, płaczliwość, zaburzenia pamięci i znaczny spadek wydolności psycho-intelektualnej, powszechnie zaburzenia snu, zmniejszenie zdolności do pracy i zmniejszenie wydajności pracy" podważasz doświadczenia i osiągnięcia Buddy, Jezusa, Hipokratesa, Gandhiego, Pitagorasa i całej listy wybitnych istot które stąpały po tej ziemi i redukujesz ich wszystkich do grona miernot?"
W jednej ze swoich książek Dr JK pisze:"Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba" za to w innej pisze :"Z raka można wyleczyć się tylko w jeden sposób: trzeba mu nie dać jeść. Można to uzyskać dwoma sposobami. Pierwszym jest głodówka". Nie trzeba chyba odżywiać się Optymalnie przez wiele lat żeby zauważyć absolutną sprzeczność pomiędzy stwierdzeniami: "Od głodu jeszcze nie ustąpiła ŻADNA choroba"!!! oraz tym drugim stwierdzeniem odnośnie raka. Nie musisz toan tego komentować. Tego nie da się po prostu abronić. Albo - albo.
JK zakłada, że osoby, które czytają jego teksty - choć trochę potrafią wnioskować, a nie zajmują się rozbiorem zadń (wyrwanych z kontekstu) na czynniki pierwsze. Dla tych, którzy wnioskować nie potrafią - JK pisze tak, aby niektórym się zdawało, że... i aby nie podejmowali "Diety Optymalnej" SAMODZIELNIE, bo mogą sobie jedynie szkody narobić. Ot i wszystko 8).
Przyjmij do wiadomości, że PODSTAWOWĄ zadadą DO są określone proporcje między głównymi składnikami odżywczymi: białkiem, tłuszczem i węglowodanami, a nie "jaka i komu głodówka zaszkodziła". Jakie to proste - prawda?. Jeśli nie dociera do Ciebie, że pierwsze dni głodówki - to PATOLOGICZNE przestawienie się organizmu na ŻO, to o czy mamy dyskutować?
JK nikogo też nie trzyma w klatkach i nie karmi na siłę w/g swoich zaleceń, bo przecież każdy swój rozum ma. Nie może też "brać odpowiedzialności" za to - jak kto rozumie jego teksty. Niektórzy myślą, że zaleca 30g białka, a inni np: że 300g, niektórzy, że "nic nie wie o głodówkach i myli pojęcia"... WOLNA WOLA - każdemu wolno myśleć... i WYBRAĆ TO CO DLA NIEGO NAJLEPSZE. 8)
Robercie,zamiast filozofowac sprobuj odzywiac sie tak jak zaleca ZO.Przeciez to malo kosztuje i nie boli.Zycze powodzenia i jasnosci umyslu.Alina
Czy ty naprawdę nic nie rozumiesz czy tylko udajesz?
Jeśli, to do mnie kierowane - to dla Ciebie Robercie:
Nic nie rozumiem i nie udaję - ale nie jest mi niezmiernie przykro z tego powodu.
kodar**
Ja odżywiam się tak jak zaleca JK (ŻO). Nie przestaję jednak ciągle myśleć.
Nie można pisać po prostu takich rzeczy jak: "Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba" a na drugim oddechu: "Z raka można wyleczyć się tylko w jeden sposób: trzeba mu nie dać jeść. Można to uzyskać dwoma sposobami. Pierwszym jest głodówka". Oczywiście jako drugi sposób JK podaje DO (jako lepszy sposób). I ja z tym nie dyskutuję. Nie chcę dyskutować o wyższości głodówki nad DO. Chodzi o to, że jest nieprawdą to co pisze JK:"Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba". To jest po prostu NIEPRAWDA. Proste jak drut. Podobnie jest ze stwierdzeniem:"głodzenie ZAWSZE(!!!) powoduje zaburzenia psychiczne (...) lęki, płaczliwość, zaburzenia pamięci i znaczny spadek wydolności psycho-intelektualnej, powszechnie zaburzenia snu, zmniejszenie zdolności do pracy i zmniejszenie wydajności pracy" co w odniesieniu do takich osobowości jak Chrystus czy Budda dyskwalifikuje się automatycznie.
toan**
Wierzę ci. Ty naprawdę nie rozumiesz.
Cytat: Robert w 2006-11-25, 10:42:45
toan**
Powtórzę raz jeszcze: "Czy zdajesz sobie sprawę, że pisząc iż "głodzenie ZAWSZE(!!!) powoduje zaburzenia psychiczne (...) lęki, płaczliwość, zaburzenia pamięci i znaczny spadek wydolności psycho-intelektualnej, powszechnie zaburzenia snu, zmniejszenie zdolności do pracy i zmniejszenie wydajności pracy" podważasz doświadczenia i osiągnięcia Buddy, Jezusa, Hipokratesa, Gandhiego, Pitagorasa i całej listy wybitnych istot które stąpały po tej ziemi i redukujesz ich wszystkich do grona miernot?"
W jednej ze swoich książek Dr JK pisze:"Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba" za to w innej pisze :"Z raka można wyleczyć się tylko w jeden sposób: trzeba mu nie dać jeść. Można to uzyskać dwoma sposobami. Pierwszym jest głodówka". Nie trzeba chyba odżywiać się Optymalnie przez wiele lat żeby zauważyć absolutną sprzeczność pomiędzy stwierdzeniami: "Od głodu jeszcze nie ustąpiła ŻADNA choroba"!!! oraz tym drugim stwierdzeniem odnośnie raka. Nie musisz toan tego komentować. Tego nie da się po prostu abronić. Albo - albo.
" za to w innej pisze :"Z raka można wyleczyć się tylko w jeden sposób: trzeba MU nie dać jeść.
Nie masz głodzić Siebie tylko RAKA! Rozumiesz już prawda? Ograniczać węglowodany. A jeść to czego RAK nie lubi. chyba o tym też czytałeś ? Bo ja tak.
Cytat: Robert w 2006-11-25, 12:53:31
toan**
Wierzę ci. Ty naprawdę nie rozumiesz.
Dzięki temu czuję się zwolniony z obowiązku dyskusji w tym temacie. Serdeczne dzięki!.
Jak dobrze, teraz rozumiem sens maksymy: "ignorancja jest czasem błogosławieństwem" :wink:.
Robercie,z twoich postow mozna wyczytac,ze jednak zle stosujes Do ,malo czytasz , jestes konserwatysta a umysl ci sie jeszcze dlugo nie rozjasni.
A nie mówiłem Toanie. W książce Twojego Ojca powinna się znaleźć TYLKO czysta wiedza biochemiczna. To skutecznie odstraszyłoby wszelkiej maści obłąkanych religijnie. A tak, ciągle będzies zmiał do czynienia z hasłami o tym, że niby sprowadzasz do roli miernot Chrystusów, Pitagorasów i innych.
T
zdrowa**
Dzięki za wyjaśnienie. Myślałem, że to trzeba siebie zagłodzić a karmić raka.
kodar**
Najważniejsze, że tobie już się rozjaśnił. Zapewne dużo czytasz i jesteś postępowy.
Tomkiewicz**
Masz rację. Tylko czysta wiedza. A tak religijni obłąkańcy czytają o innych nawiedzonych obłąkańcach których przyjście na Ziemię głosili prorocy w Piśmie. Tylko kto jest tutaj obłąkany?
R.jak bys wiecej czytal to bys zauwazyl,ze jestem kobieta czyli powinienes napisac P O S T E P O W A
Ps. Skad w tobie tyle jadowitosci-moze za malo tluszczu :?: :?: :?: :?:
Cytat: [size=17pt][font=isabelle]Robert[/font][/size]W jednej ze swoich książek Dr JK pisze:"Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba" za to w innej pisze :"Z raka można wyleczyć się tylko w jeden sposób: trzeba mu nie dać jeść. Można to uzyskać dwoma sposobami. Pierwszym jest głodówka".
Robert, ja też narzekalam na styl pisania JK. Jedno co ci moge podpowiedzieć, to zastanów się, jaki masz cel. Jesli chcesz wyciagnąć dla siebie korzysci, to staraj się czytać ze zrozumieniem. Bo mimo tych niezręczności w tekście, gdy z pozytywnym nastawieniem to przeczytasz, dojdziesz w czym rzecz i przestaniesz się złościć.
A cytat, który przytoczyłeś jest podany nieuczciwie, albo przez roztargnienie niepełny. Wszystko się zgadza - Raka mozna zaglodzić, ale po co głodzić jednocześnie swój organizm, skoro mozna zjadać tylko to, czym nie odżywia się rak?
Głodówki są potrzebne tym, którzy nie stosują ŻO. Optymalne zywienie dlatego tak się nazywa, że pokarm jest wykorzystywany dokładnie zgodnie ze swoim przeznaczeniem, a jego ilość jest jest dokładnie cała wykorzystana na potrzeby organizmu. Węglowodany są wykorzystane w postaci węglowodanów, bialko jako białko. Wątroba nie przerabia wegli na tłuszcze, a białka na węgle a potem tez na tłuszcze. Organizm dzięki temu nie jest zaśmiecany i zatruwany odpadami z takich niepotrzebnych przeróbek.
Natomiast w wyniku złego, nieekonomicznego odżywiania w organizmie pozostaje wiele pozostałości z przemiany materii. Głodowki pomagają je usunąć. Jednocześnie, siłą rzeczy, działają leczniczo. Czy jest to jednak najkorzystniejszy sposób na unikanie trucia organizmu? Daje niekorzystne efekty uboczne.
Nikt nie podważa mądrości znanych myślicieli, lecz czy jestes pewny, że uzyskali ją dzięki głodówkom? Nie wiesz do końca, w jaki sposób głodówki wpływały na ich zdrowie, ile by osiagnęli, gdyby odżywiali się inaczej.
Jeżeli lubisz rozwikływać zadania, mam dla ciebie jeszcze jedną lekturę. Też "Dieta optymalna" Ewy Bednarczyk - naszej sympatycznej i zyczliwej "lekarki" z forum. Ta lektura to dopiero wyzwanie dla ćwiczenia tolerancji dla błędów literackich, gramatycznych, stylistycznych - wszelkiego rodzaju :). Treści nie oceniam.
Ewa**
Ja nie narzekam na styl JK. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Chodzi mi jedynie o prawdę. Dziwi mnie jedynie, że niektórzy ludzie nie zauważają (chyba nie chcą zauważać) fałszywych stwierdzeń jakie głosi czasami JK. Na stwierdzenie o szkodliwości głodówek zareagowałem tylko dlatego, że mam w tym pewne doświadczenie (b. pozytywne) i znam wiele b. podobnych przypadków. Gdybym chciał się czepiać JK za jego poglądy to mógłbym wyciągnąć potężniejsze działa. Celowo tego unikam. Nie mogę jednak zrozumieć jak ludzi o rzekomo bardziej sprawnych umysłach (akurat ich zachowanie temu przeczy) nie stać na samodzielne myślenie. Można przecież powiedzieć: OK, to nie jest aż tak istotne, że JK myli się w sprawie głodówek. To nie to jest w tym przypadku najistotniejsze. Najważniejsze osiągnięcie to opracowanie tej diety a drobne pomyłki mogą zdarzyć się każdemu (nawet JK!). Oni jednak wolą kreować ideał nieomylnego człowieka którego nie można nawet poddawać krytyce a każdy kto znajduje błędy w stwierdzeniach JK jest ich wrogiem. Stare, znane mechanizmy jakie działały w ustrojach totalitarnych. Przywódca nie mógł podlegać krytyce a tych którzy to robili niszczyło się.
Nie wiem dlaczego po raz kolejny pojawia się osoba która stara mi się wytłumaczyć, że ŻO jest lepsze od głodówek. Ja nigdy na ten temat nie dyskutowałem. Jestem nawet gotów przyjąć takie założenie, że ŻO jest dużo bardziej skuteczne w leczeniu różnych schorzeń niż głodówki. Jednak jest absolutnym fałszem twierdzenie: "Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba"! To jest po prostu NIEPRAWDA! O wielkości osoby świadczy także i to, że potrafi się przyznać do własnych błędów. Czy sądzisz,że każda osoba stosująca DO może pokonać Każdą chorobę? Może czasami warto wiedzieć jeszcze coś więcej o różnych metodach leczenia chorób niż tylko o DO. DO nie jest przecież panaceum na wszystkie choroby. W takiej sytuacji głoszenie fałszywych poglądów na temat głodówek może odebrać komuś szansę na wyleczenie.
Przykładu z "mędrcami" użyłem po to żeby poddać w wątpliwość stwierdzenie o "otępiających" skutkach głodówek. Czy sądzisz, że ci "mędrcy" nie potrafili odczytać sygnałów płynących ze swojego ciała a swoją wielkość osiągnęli pomimo stosowania głodówek? Każdy kto ma doświadczenia w głodowaniu WIE, że głodówka (prawidłowo przeprowadzona) rozjaśnia umysł i służy duchowemu rozwojowi. Dlatego właśnie Pitagoras wymagał tego od swoich przyszłych uczniów. Oni znali prawdziwą wartość głodówek z własnego doświadczenia a nie z tego co im się wydawało... Jeśłi jest prawdą co niektórzy głoszą - o wpływie DO na umysł - to w niedługim czasie pojawią się istoty których osiągnięcia przyćmią to czego dokonali Chrystus, Budda i inni wielcy mędrcy. Póki co, na horyzoncie nic nie widać. Nawet małego zarysu. Jeśli pojawi się taka osoba to dopiero wtedy będziemy mogli poważnie dyskutować o wpływie DO na umysł i osiągnięcia duchowe. Pozdrawiam.
Robert!
Tak sobie czytam ten wątek i mnie wychodzi, że Twoje rozumowanie opiera się na błędnych założaniach i choć coś tam wiesz, to Ty nie przyjmujesz do wiadomości faktów, które nie pasują do koncepcji, którą sobie założyłeś. Możesz spojrzeć na problem szerzej, czy tylko będziesz marudził, że"Kwaśniewski się myli, bo mnie głodówka pomogła" - ale milionom osób zaszkodziła. Jeśli na głodówce masz proporcję BTW 1:3:0,0+ ketony, to przyjmij wreszcie do wiadomości, że to DO "bezcukrowe" jest. To po co się głodzić jak można jeść?. I taki jest chyba sens wypowiedzi Dr JK, Toana, lekarki, kodara i Ewy - tak przynakmniej mi się wydaje :?. Czy tak trudno jest to zrozumieć, skoro nawet ja, bez przygotowania fachowego - tak to zrozumiałam? - PO CO SIĘ GŁODZIĆ - JAK MOŻNA SIĘ ŻYWIĆ OPTYMALNIE :?:. W takim przypadku głodówka - musisz przyznać - to GŁUPOTA :?
Raz w życiu byłam w Woli Justowskiej, gdzie ksiądz udzielał błogsławieństw (miałam coś na sumieniu; teraz te błogoslawieństwa są udzielane ponoć w ok. Suchej Beskidzkiej). Kładł dłonie na głowie osoby klęcząceji i pytał "co córko chcesz, dla siebie". Każdy, po błogosławieństwie, padał bez życia na podłogę kościoła, minutę lażał, potem wstawał. Ja wyszłam z takim szlochem z tego kościeła, że sama się dziwiłam jak można się tak zanosić (szlochem). Nie zemdlałam (jak inni). Po tym wydarzeniu 3 dni nie jadłam wogole (piłam samą wodę). Nie ogłaszałam tego wszem i wobec, że nie jem. Po trzech dniach pory na twarzy się "zamknęły". Cera zrobiła sie podobna do "pupy noworodka" i tak lżej wogóle było. Niestety nie chodzę do kościoła.
Nie chce nam sie jeść jak jesteśmy szczęśliwi/"dostajemy energię z zewnątrz", po Słowie Bożym, po kontakcie osoby będącej z Bogiem (radosnej, szczęśliwej, mądrej, kochającej, pokornej). Nie chce nam się jeść jak jesteśmy czymś zajęci (rytm alfa mózgu), jak przebywamy na śłońcu, na dworze. Nawet ilość pokarmów - stosowanej DO wtedy się zmniejszaja. Wskakuje wtedy mechanizm ŻP (jeść połowę strawy optymalnej).
Spróbujmy podsumować tę całą dyskusję.
Gdyby przyjrzeć się z pewnego dystansu to o dziwo możnaby stwierdzić, że nie ma między nami żadnego sporu poza jednym ale w tym przypadku najistotniejszym. I nie mam tutaj na myśli samej głodówki.
Przecież już na samym wstępie kiedy napisałem, że JK myli się pisząc, iż "od głodu nie ustąpiła żadna choroba", nawet toan nie mógł uwierzyć, że takie poglądy głosi JK (domagał sie dokładnego źródła skąd pochodzi ten cytat). Gdybym napisał, iż JK myli się twierdząc, że "kiedy pada deszcz to trawa jest mokra" to przecież wtedy nie prosiłby mnie o podanie źródła tylko stwierdziłby wprost; "tak, to jest prawda". Nie pisałby, że ludzie często przekręcają słowa JK i może to tylko manipulowanie jego słowami...
Większość z dyskutantów jest na takim etapie: głodówka, owszem pomaga ale po co się umartwiać głodówką kiedy można wyleczyć sie w sposób bardziej przyjemny – poprzez ŻO.
I ja temu nie przeczę. Być może i tak jest, że ŻO jest skuteczne w każdej chorobie i jest nieporównywalnie doskonalsze niż głodówka. Może...Tak na marginesie to dziwi mnie tylko, że wielu obrońców ŻO pomimo stosowania tego żywienia ciągle ma problemy ze zdrowiem... ale to nieważne.
To na czym polega problem? Problemem jest postać samego Dr Kwaśniewskiego. Nikt, nie chce odważyć się powiedzieć iż JK może się mylić! Nawet w drobnej rzeczy. Większość z was tak bardzo utożsamiła się z JK i jego poglądami, że jakakolwiek krytyka poglądów JK (nawet jawnie fałszywych) równoznaczna jest z atakiem na was samych. No i po której stronie można się wtedy opowiedzieć? Oczywiście, że nie występuje się przeciwko sobie samemu.
Pozdrawiam. Życzę wam otwartego umysłu i wolności w myśleniu.
Dalam kiedys koledze z pracy do przeczytania ksiazke dok.J.Kwasniewskiego.Kolega oddal komentujac :w tej ksiazce za duzo sprzecznosci.Kolega byl i jest na diecie beztluszczowej ale weglowodanowej poniewaz ma zaawansowana miazdzyce.!!!Wtedy mial ok.30 lat.Dlatego smiem twierdzic,ze ty Robercie robisz jakies bledy w ZO skoro interpretujesz zalozenia diety zupelnie inaczej.I tutaj wcale nie chodzi o to,ze my optymalni bronimy naszego GURU.W tym stwierdzeniu obrazasz nas i J.K.czerpiesz sam korzysci z jego wiedzy.Robercie jestes b.niewdziecznym uczniem.
Cytat: Robert w 2006-11-26, 11:17:45
Problemem jest postać samego Dr Kwaśniewskiego. Nikt, nie chce odważyć się powiedzieć iż JK może się mylić! Nawet w drobnej rzeczy. Większość z was tak bardzo utożsamiła się z JK i jego poglądami, że jakakolwiek krytyka poglądów JK (nawet jawnie fałszywych) równoznaczna jest z atakiem na was samych.
Drogi Przyjacielu:
Dr Kwaśniewski się strasznie myli, nie wypowiedział, ani nie wyraził niczego, co zasługuje na jakąkolwiek uwagę...
LUDZIE NIGDY NIE STOSUJCIE JEGO ZALECEŃ, bo najlepsze są głodówki i wegetarianizm.
Pomogłem Ci :?:.
Możesz nawet to w Świat puścić - jako słowa "toan'a" - abyś tylko wreszcie znalazł swoją "nirwanę" i dał sobie i innym spokój!, bo żal mi Cię niezmiernie :cry: .
Chociaz sama nie stosuje tej diety,bo kiedys sama bardzo nieumiejetnie ja zastosowalam i obecnie nie moge spozywac tluszczu-w sumie to teraz wiem dlaczego ,nie moge powiedziec ,zeby dr.Kwasniewski się mylil.Czytajac Wasze posty od poczatku widze ,ze dla wiekszosci ZO bylo ostatnią deska ratunku i co najwazniejsze ZO pomoglo na wiele schorzen.Mialam kontakt telefoniczny z wieloma osobami stosujacymi ZO ,ktorzy mowili jak bardzo im ta dieta pomogla.
Juz pomijając te ksiazki napisane przez doktora( ktore sprawiaja tyle problemow czytelnikom) ,tak na " chlopski rozum" czy mozna powiedziec ,ze ZO jest dieta szkodliwa dla zdrowia? Niech kazdy sam sobie odpowie.
Napisze jeszcze raz ,ze niedawno pisalam z lekarzem onkologiem ,ktorego pacjetka z rakiem piersi ,przezutami do wezlow chlonnych wyleczyla sie jajkami i boczkiem! I pewnie wiele jest takich osob, nie tylko leczonych onkologicznie.
Ps.dla mnie komorki rakowe sa interesujacymi tworami ,jakie one potrafia byc" inteligentne! Organizm wtedy potrzebuje weglowodanow ,po to zeby odzywiac te komorki.
Sam juz ten wspomniany lekaz mowil (bo pytalam sie o zywienie ludzi leczonych onkologicznie) ,ze ludzie z rakiem potrzebuja wysokoenergetycznej diety ,ale dlaczego nie wspomną o diecie wysokotluszczowej ,tylko zalecaja diete wysokoweglowodanowa -po to zeby zywic te twory :?:
Cytat: RobertJednak jest absolutnym fałszem twierdzenie: "Od głodu jeszcze nie ustąpiła żadna choroba!
Robert, nie czytasz między wierszami. JK swoje zalecenia pisze dla osób, które stosują ŻO. Nie mówi o ludziach, którzy odżywiają się roslinami i cukrami. Czytałam taki tekst JK. Mówil, ze jego stosunek do głodówek odnosi sie do Optymalnych. Gdyby tak zlepić wszystkie informacje napisane przez JK, to byś to wiedział. To jest wina stylu, o którym ja wspominam. Mam na mysli nie tylko styl literacki. Informacje nieraz są zbyt rozrzucone i nie do końca usytematyzowane.
Gdybys wyczuł atmosferę słów JK, to zrozumiałbyś treść. To jest gra słów. W twoim cytacie jest od "głodu" nie "głodówki". Wiem, że w poradnikach nie należy tak sie wyrażać. Trzeba pisać tak, żeby nie było niedomówień. W tekstach JK jest też sporo ironii, która też może zmylić. Twój wybór, czy chcesz skorzystać z tak podanej wiedzy.
Być może JK myli się w tej kwestii. Nie wiem. Każdy się myli, a naszym zadaniem jest brać z tego, co nam się podaje to, co najlepsze. Przez całe zycie tak robisz. Przecież to nie jedyna teoria, z której korzystałeś.
A jeśli chciałbys przekonać JK, ze sie myli, to dlaczego tu na forum? W ten sposób jesteś nieskuteczny. O czym to świadczy? Stajesz się w naszych oczach pieniaczem. Czy o to ci chodziło?
Mam wrażenie, że mnie też nie przeczytałeś ze zrozumieniem. Czy wiesz? Ważniejsze od mówienia jest słuchanie. Skoro powołujesz się na rozwój duchowy, na pewno wiesz.
Nie mów nic obraźliwego na temat mądrości tu obecnych. Ty, mimo głodówek też nie jesteś mędrcem. Pewne zdolności trzeba mieć w sobie, a żywienie może je wspomagać.
Jeszcze jedno, Robert. Wspominasz o "NIEJEDZĄCYCH". Po co w tym miejscu dyskusji? Zakładając, że tak jest, przecież oni nie stosują głodówek i nie zaznają głodu. Oni umieją się odżywiać inaczej. Być może o takich właśnie stanach wspomina Lekarka? Jeżeli i ty potrafisz, to przejdź na niejedzenie.
W żywieniu Optymalnych i wszystkich innych głód jest czymś niekorzystnym. Głodówki pomagają tym, co potrzebują oczyścić organizm z odpadów przemiany materii.
A może teoria JK jest krokiem, czy potknięciem, jak wolisz, na drodze do innej wielkiej prawdy?
Dobre optymalne odżywianie słuzy temu, aby organizm umiał sie rozwijać zdrowo i bronić się. Dlaczego wciąż podkreślasz i wmawiasz innym, że ŻO to cudowny lek na wszystko?
Ewa!
Jak Ty pięknie i cierpliwie potrafisz tłumaczyć - bardzo Ci dziękuję. :D
Jak dobrze, że na tym Forum jest tyle mądrych i ślicznych Kobiet!, że o płci przeciwnej nie wspominając, bo śliczna być nie musi 8).
Tak! w Ewy postach wyczuwa się spokoj.Dziewczyna sie nie "pieni" tylko cierpliwie tlumaczy :D Bylaby pewnie dobrym nauczycielem :D ,a teraz trudno o takich :?
Pozdrawiam serdecznie wszystkich :)
Ps.Kiedys mialam taka nauczycielke z anatomii ,ktora tak madrze i cierpliwie tlumaczyla ,nie bylo mowy, aby ktos czegos nie rozumial... bylby wstyd :?
kodar** Czy mogłabyś mnie oświecić w kwestti mojej interpretacji założeń Diety? Przecież ty nic o tym nie możesz powiedzieć, bo skąd??? O ewent. korzyściach porozmawiamy dopiero wtedy kiedy się faktycznie pojawią. Swoją wdzięczność wobec JK wyraziłem wielokrotnie na tym forum. Nie oznacza to jednak, że mam być zupełnie bezkrytyczny i nie zauważać zafałszowań.
Ewa** Tak, przyznaję jesteś chyba jedyną osobą na tym Forum z którą mógłbym się porozumieć (a także z lekarką). To prawda. Nie potrafię odczytać co przekazuje JK między wierszami kiedy pisze:"Dłuższy post w KAŻDYM !!! przypadku jest szkodliwy (...) gdyż kwas żołądkowy zamiast trawić pokarm trawi ściany żołądka!!!! (kompletna bzdura)", oraz "NIKT, NIGDY nie wyleczył się głodówkami z żadnej choroby" (absolutna nieprawda). Słowa NIKT i NIGDY są definitywne. Może są i tacy co potrafią doszukiwać się w tym drugiego dna, ja niestety nie. Nie umiem ich inaczej zinterpretować. W którym miejscu wspominam o "NIEJEDZĄCYCH"?
Robercie,ty jednak chcesz przeskoczyc samego Guro jak to brzydko nazwales JK. Jajko madrzejsze od kury.No coz i tak bywa. :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Dziwne Robercie ,ze to co pisze lekarka jest dla ciebie bardziej zrozumiale niz to co pisze J.K Wlasnie to lekarka pisze czesto w skrotach i przekazuje kilka mysli w jednym zdaniu i to u niej musisz czytac miedzy wierszami .No coz ,rozne sa umysly, rozne interpretacje tego samego zagadnienia. :shock: :shock: :shock:
Jedna i druga strona pomija bardzo ważną rzecz.
Książka Doktora Kwaśniewskiego to nie jest religijny tekst i podobne uwielbienie dla każdego słowa tam zawartego, jest objawem głupoty. Po cholerę czytać między wierszami ? W swych zasadniczych kwestiach, książka "Dieta Optymalna" jest bardzo KORZYSTNA dla człowieka, ba - stanowi prawdziwą rewolucję w świecie nauki. Pomijając kompletnie niepotrzebne wtręty biblistyczne, mamy gotowa receptę na zdrowie.
T
Nie lubiłam polskiego. "Co autor chciał powiedzieć w tym czy tamtym utworze?"
Jak już mówi - to niech mówi jasno! Lubiłam przedmioty ścisłe. Wszystkie.
Niestety wszyscy jesteśmy ludzmi...
Cytat: lekarka w 2006-11-26, 17:12:57
Nie lubiłam polskiego. "Co autor chciał powiedzieć w tym czy tamtym utworze?"
Jak już mówi - to niech mówi jasno! Lubiłam przedmioty ścisłe. Wszystkie.
Niestety wszyscy jesteśmy ludzmi...
Ewo u mnie bylo podobnie ,jak szlam na lekcje polskiego ,czekala mnie " męka" ,a jeszcze jak byly dwie godziny pod rząd ,to podwojna męka.Nie lubilam czytac lektur ani nie umialam interpretowac wierszy,za to uwielbialam matematyke i fizyke ,wtedy wypoczywalam.Ale teraz nadrabiam zaleglosci w czytaniu i teraz ucze sie tego "co autor mial na mysli" :)
Pozdrawiam :)
Cytat: [size=17pt][font=isabelle]Robert[/font][/size]W którym miejscu wspominam o "NIEJEDZĄCYCH"?
Nie wspominasz. To są moje domysły :)
Robert, z tego co mówisz, wynika, ze nie umiesz sie porozumiewać tymi, którzy ci tylko zaprzeczają. Większość ludzi boli i złości, gdy im się zaprzecza.
Na prostym przykładzie zobaczysz siebie najlepiej: Czy gdyby inny dorosły człowiek wmawiał ci, że 2+2=6 tez byś sie handryczył? Założę sie, że nie. Poinformowałbyś o swoim zdaniu i przeszedłbys nad tym do porządku dziennego. To już sprawa tej osoby, czy zaciekawi się, czy wyciągnie wnioski, czy pozostanie przy swoim zdaniu. Tak nalezy postepować w kazdym przypadku. Po co ciągnąć dłuzej dyskusję na zasadzie "golone" "strzyżone"?
Piszesz:
Cytat"Dłuższy post w KAŻDYM !!! przypadku jest szkodliwy (...) gdyż kwas żołądkowy zamiast trawić pokarm trawi ściany żołądka!!!! (kompletna bzdura)".
Mam do ciebie pytanie. Co sie dzieje z żołądkiem i organizmem w czasie długich głodówek? Jak ty to widzisz?
Cytat: [size=17pt][font=isabelle]toan[/font][/size]Ewa!
Toan... :D
CytatJeśłi jest prawdą co niektórzy głoszą - o wpływie DO na umysł - to w niedługim czasie pojawią się istoty których osiągnięcia przyćmią to czego dokonali Chrystus, Budda i inni wielcy mędrcy.
Doskonała egzemplifikacja skuteczności głodówek / wegetarianizmu- Budda i Jezus. Jeśli wiesz z wiarygodnych źródeł, że taki Jezus głodował ileś dni na pustyni, to na pewno znasz też całą bibliografię, która udowadnia, że Jezus naprawdę istniał (i nie mówię tu o Kodzie Leonarda da Vinci).Chętnie się zapoznam.
Po co się CHANDRYCZYĆ :)))))
w sumie po nic, ja tego wątku przecież nie rozbudowywałem ;) . A temat, fakt, wyjątkowo jest niemądry. Chciałem tym postem pokazać pewien schemat mysleniowy, który bardzo niekorzystnie stymuluje mój układ nerwowy, a mianowicie takie "name-dropping"- Robert wspomniał o Jezusie jako przeprowadzającego głodówki, wcześniej wpadła mi w rękę książka promująca wegetarianizm z Jezusem w tle, a jeszcze wcześniej pewien kolega przedstawił mi niezwykle interesującą teorię, jakoby Jezus pomiędzy wiekiem pacholęcym a wiekiem 30 lat przebywał w ... Tybecie. Tam też od mnichów pobierał stosowne nauki. Ktoś bliżej poinformowany (był tam / ma dobre kontakty z mnichami tybetańskimi bądź Jezusem- niepotrzebne skreślić) napisał nawet o tym książke. Ciekawe, czy wspomniał o tym, że Jezus do Tybetu doleciał statkiem kosmicznym?
Podobne historie (a pewnie nie jest to ostatnia, jaką usłyszałem) budzą sprzeciw zdrowego rozsądku. Dlatego też zabrałem głos w tej oto sprawie.
Jeżeli chodzi o mnie lubię Wszystko co budzi sprzeciw zdrowego rozsądku.
Pobudza mnie to do myślenia!
Logika i spójność wniosków mają być narzędziem do poznawania Nowego?!
To tak wg mnie. Są też inne "narzędzia". Każdy jest inny, każdy ma myśleć, robić swoje.
CytatLogika i spójność wniosków mają być narzędziem do poznawania Nowego?!
Ależ naturalnie. Wszystko, co budzi sprzeciw zdrowego rozsądku, nie musi być prawdą. To, że wiele osób stosuje ŻO, wynika pewnie z tego, że uznało to za coś logicznego, a nie, że stoi w opozycji do aktualnych zaleceń dietetyki- tak mi sie przynajmniej zdaje
Wiara w teorie spiskowe dla samej wiary w teorii spiskowe jest pozbawione sensu, bo powstawanie teorii spiskowych też rządzi się swoimi prawami i też jest świetnym źródłem dochodu (czego nie każdy zdaje sie zauważać). W Stanach to świetny biznes budowany na tych, ktorym sie zdaje, ze widza cale zaklamanie establishmentu, a wpadaja w druga skrajnosc..
A co do Jezusa, ktory teoria spiskowa nie jest. Dla mnie Jezus moze byc glosicielem idei socjalizmu, wegetarianizmu, anarchizmu, pacyfizmu... Plus kilkanascie innych modnych teorii. Chodzi mi jedynie o to, ze cale zalozenie opiera sie na bardzo chybotliwych argumentach logicznych, wiec twierdzenie czegos w formie dogmatu / teorii w kwestii Jezusa budzi ZDECYDOWANY SPRZECIW ZDROWEGO ROZSĄDKU.
No i oczywiście Jesus " jako głosiciel" wiedzy optymalnej: "śmietanię i mód bedzie jeść aż się nauczy odróżniać dobro od zła" Ks. Izajasza.
A ja tylko chciałam poprawić błąd ortograficzny, który zrobiłam :D w post'cie do Roberta
CytatA ja tylko chciałam poprawić błąd ortograficzny, który zrobiłam Very Happy w post'cie do Roberta
:D :D :D
Przecenia się rolę Jezusa jak i skuteczność głodówek. Przede wszystkim gorsze od niedojedzenia jest przejadanie się. Gdy zje się za dużo, metabolizm zostaje zakłócony przez chaos. Obżarstwo oraz głodówki są skrajnościami, ale pakowanie w siebie nadmiernych ilości pożywienia to czysta ekstremalna głupota, której byłem przykładem wiele razy, chociaz nigdy nie miałem jakiejkolwiek nadwagi.
T
Wydaje się, że pora zakończyć tę dyskusję - przynajmniej z mojej strony. Jest to mój ostatni wpis. Kto miał coś zrozumieć to już zrozumiał, jeśli nie to i tak już nie zrozumie. Niektórzy z tego powodu odetchną z ulgą. Jeśli uważacie, że lepiej mieć nie zmącony obraz świata oraz żadnych wątpliwości to słuszny wybór. Na wszystkie problemy, pytania wystarczy przeczytać co o tym mówi/pisze JK. Kto myśli inaczej, ten wróg.
Trudno nawet nazwać mi to dyskusją - spotkało mnie raczej wiele ataków, obraźliwych słów, przekręceń, "domysłów", braku dobrej woli. Dla mnie, wystarczy. Dziękuję za demonstrację waszej optymalnej tolerancji. Weźcie pod uwagę tylko jedną ewentualność. Jeśli komuś z jakichś powodów nie pomoże DO to dlaczego odbierać mu wiedzę o innej, skutecznej metodzie leczenia? Przecież ja nigdzie nie napisałem, że powinniście zrezygnować z DO na rzecz głodówek. Nawet to było dla was nie do przełknięcia. Wasza filozofia to: "Tylko DO a wszystko inne to niepotrzebne zaśmiecanie umysłu". Przeszliście niezłą szkołę prania mózgów.
Ewa** Pytasz się: "Co się dzieje z żołądkiem i organizmem w czasie długich głodówek?"
Gdyby tak było jak pisze JK, że w czasie głodówki "kwas żołądkowy zamiast trawić pokarm trawi ściany żołądka" to chyba by to bolało? Wszyscy głodujący musieliby być na środkach przeciw bólowych... Nic takiego w czasie głodówki nie ma miejsca. Wiedzą to wszyscy ci którzy dłużej głodowali. Ci którzy nie głodowali opierają się jedynie na domysłach a to trochę za mało żeby głosić tak definitywne stwierdzenia. Na podstawie moich własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że w czasie głodówki żołądek się po prostu "wyłącza". Nie zachodzi żadne "samotrawienie".
A co na ten temat mówią naukowcy?
"Poczynając od 2-3 dnia głodówki jakościowo zmieniają się procesy wydzielania w przewodzie pokarmowym. Ustaje wydzielanie kwasu solnego. Zamiast niego do przestrzeni żołądka niejako "przesiąkają" nienasycone kwasy tłuszczowe i białka. Nienasycone kwasy tłuszczowe aktywizują neurohormon tkankowy - cholecystokininę, który tłumi uczucie głodu u ssaków."
"Pod względem energetycznym okładzinowe komórki żołądka należą do najsłabszych i naukowcy przypuszczali, że jeżeli je nie zaopatrywać z zewnątrz w energię pochodzącą z pożywienia, być może zaczną ginąć lub jakoś negatywnie się zmieniać (...) Jednak podczas głodu nie zginęła ani jedna komórka. Przeciwnie, pojawiły się nowe komórki fizjologiczne z jasną protoplazmą, które z czasem powinny się były przekształcić w określone komórki żołądka. To zainteresowanie spowodowało przedłużenie badań o miesiąc po zakończeniu głodowania. Okazało się, że tłuszcze nasycające zwykłe komórki okładzinowe podczas głodowania w ciągu 1-2 dni po rozpoczęciu odżywiania pokarmowego (po głodówce) były usuwane z komórek do krwiobiegu. Wszystkie zaś komórki z jasną protoplazmą po 25-30 dniach przekształciły się w komórki dodatkowe, wzmagające czynności ochronne żołądka (wydzielają one śluz oraz substancje chroniące żołądek przed uszkodzeniem). Po przeprowadzeniu kilku kursów terapii głodówkowo-dietetycznej żołądek nawet chorych na choroby gastroenterologiczne staje się jak nowy, zdolny do przetrawienia każdego pokarmu.W ten sposób udowodniono, że nie było żadnych zmian dystroficznych w żołądku. Przeciwnie, komórki fizjologiczne stały się bardziej odporne na zewnętrzne i wewnętrzne czynniki uszkadzające. Nacieczenie tłuszczowe, czy też nasycenie pod względem energetycznym słabych komórek przez lipidy - nie jest niczym innym jak naturalnym procesem fizjologicznym w warunkach pełnej likwidacji zewnętrznego zaopatrywania energetycznego i powstającego przy tym "przesiąkania" do żołądka nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz białek. Podobny proces ma miejsce u ssaków w trakcie snu zimowego (np. u żab) (...) W czasie głodówki mają miejsce unikalne procesy przystosowawcze - odtwarzanie funkcji ochronnych nie tylko komórek lecz całych narządów np. żołądka. W ten sposób stwierdzono ważne odbudowująco-profilaktyczne znaczenie głodowania dla wzmocnienia bariery ochronnej narządów i układów.
U przewlekle chorych zmienia się podczas głodowania również mikroflora jelit. Flora gnilna ginie, zachowywana jest i odbudowuje się flora fermentacji mlekowej tj. taka jaka jest u osób długowiecznych i joginów. Wskutek tego poprawia się jakość syntetyzowania przez mikroflorę witamin oraz innych aktywnych biologicznie substancji. Ustalono, że zdeformowane błony komórek "starzejących się", podział których jest zbyt wolny, podczas odżywiania endogennego przyjmują postać właściwą komórkom zwierząt młodych. Czyli że w czasie terapii głodówkowo- dietetycznej zachodzi proces odnawiania się barier ochronnych komórek. Spowalnia się przy tym proces podziału szybko dzielących się komórek. Jednocześnie przebudowa systemu enzymatycznego zapewnia wzmocnienie aparatu receptorowego odprowadzających zakończeń nerwowych, przy pomocy jakościowej poprawy stanu enzymów tych receptorów (chemoreceptorów), które to receptory są wbudowane w błonę komórek i są w stanie wzmacniać funkcję ochronną poprzez aktywizację wewnątrzkomórkowego nukleotydu cAMP. W ten sposób podczas głodowania zapewniona jest kompleksowa odbudowa funkcji ochronnych komórek wskutek normalizacji błon i wzmocnienia systemu cAMP."
Siedź tu i pisz ! Chcesz , żeby wszyscy sobie słodzili i panował harmonijny, apatyczny spokój ? Trzeba polemizować i dlatego niezbędna jest opozycja.
Tomek
Cytat: Robert w 2006-12-02, 12:06:20
spotkało mnie raczej wiele ataków,
Czy masz jakieś ukryte kompleksy i moralne łamańce?, bo jakoś tak dziwnie piszesz o "wielu atakach", "praniu mózgów", "jedynie słusznych głodówkach" i.t.p. Nie wiesz, czy słusznie głodujesz i chcesz potwierdzenia?. To chyba na złe forum trafiłeś.
Mnie wychodzi z tego co piszesz, że to Ty usiłujesz kogoś tu sprowokować dziwnymi insynuacjami i zaczepkami bez sensu. I jeszcze masz pretensje, że sprowokować się nie dają :D. Czy nie możesz sobie iść swoją drogą głodowania i nie zwracać uwagi, na rzeczy, które wydają Ci się bez sensu?. Głodowanie raczej nie jest sensem życia, ale jak kto lubi, to bronić nie wypada...
Sabino, dobrze piszesz - ale bądź do końca konsekwentna. Skoro uważasz, że Robert ma kompleksy , to co w takim razie powiedzieć o gremialnym oszołomstwie religijnym, które przyciąga to forum ?
Tomek
A czy jest tu obowiązek czytania i uczestniczenia w każdym wątku?. Nie zauważyłam żadnego "oszołomstwa religijnego" w wątkach, które mnie interesują i które śledzę, więc nie wiem zupełnie o co chodzi :shock: :?:
Masz rację, uchylam sugestię.
Tomek
:D
Cytat: Robert w 2006-12-02, 12:06:20
Wydaje się, że pora zakończyć tę dyskusję - przynajmniej z mojej strony. Jest to mój ostatni wpis. Kto miał coś zrozumieć to już zrozumiał, jeśli nie to i tak już nie zrozumie. Niektórzy z tego powodu odetchną z ulgą. Jeśli uważacie, że lepiej mieć nie zmącony obraz świata oraz żadnych wątpliwości to słuszny wybór. Na wszystkie problemy, pytania wystarczy przeczytać co o tym mówi/pisze JK. Kto myśli inaczej, ten wróg.
sam niczego widać też nie zrozumiałeś
J.K. pisze -, czego pewnie nie doczytałeś
OPTYMALNIE żywiony człek żadnych głodówek nie potrzebuje
i to z prostego powodu
nie musi czyścić żołądka i organizmu ze śmieci, i odbudowywać
leczyć się głodówkami mogą ci co się żarciem trują
CytatWeźcie pod uwagę tylko jedną ewentualność. Jeśli komuś z jakichś powodów nie pomoże DO to dlaczego odbierać mu wiedzę o innej, skutecznej metodzie leczenia?
Wiedza na temat leczniczych głodówek jest powszechna. Jeśli komuś nie pomoże ZO nie będzie polegał na wskazówkach JK ani nikogo z forum, żadna więc wiedza więc nie zostanie odebrana potrzebującym. Jeśli ktoś wierzy JK, stosuje DO, jeśli nie wierzy, nie przejmuje się jego wypowiedziami na temat czegokolwiek, proste :)
CytatUstalono, że zdeformowane błony komórek "starzejących się", podział których jest zbyt wolny, podczas odżywiania endogennego przyjmują postać właściwą komórkom zwierząt młodych. Czyli że w czasie terapii głodówkowo- dietetycznej zachodzi proces odnawiania się barier ochronnych komórek.
"Odżywianie endogenne" to w dopuszczalnym tu uproszczeniu odżywianie tłuszczem :). Pytanie, jaki sens ma stosowanie głodówek, które są sprzeczne z instynktemnie a więc bolesne(to z autopsji :?), skoro coś podobnego można osiagnąć w znacznie przyjemniejszy sposób?
CytatTrudno nawet nazwać mi to dyskusją - spotkało mnie raczej wiele ataków, obraźliwych słów, przekręceń, "domysłów", braku dobrej woli. Dla mnie, wystarczy. Dziękuję za demonstrację waszej optymalnej tolerancji.
Też odniosłam takie wrażenie momentami.
pozdrawiam, Ania
Robert, dzięki za podzielenie się informacjami. Pozdrawiam.
http://news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/magazine/6335077.stm - można i tak, bo jest demokracja :!: :D
Cytat: toan w 2006-11-12, 09:56:39
Cytat: Robert w 2006-11-12, 01:01:00
Dr Kwaśniewski tego nie rozumie.
A to świetnie, że Ci się tak wydaje. Z czystym sumieniem możesz sobie głodować, jeśli nie wolisz świadomie przejść na klasyczne Żywienie Optymalne.
Napiszę dość wyraźnie, bo co pisałem dotychczas raczej nie dociera:
można Żywienie Optymalne zastosować w dwojaki sposób: normalnie - stosując zalecenia Żywienia Optymalnego i patologicznie - stosując krótkotrwałe głodówki u osób nie będących codziennie na ŻO, a stosujących różne inne modele żywienia. Gdy krótkotrwała głodówka trwa zbyt długo prowadzi do wyniszczenia organizmu i jest zawsze szkodliwa.
Dr JK od początku stara się chronić wszystkich przed ewentualną patologią (już taki jest i się nie zmieni), więc poleca zasady ŻO, a nie lecznicze głodówki (Żywienie Optymalne wymuszone głodem) przechodząc w opisie z głodówki do głodu, bo lepiej dociera do odbiorców.
A specjalnie dla Tomkiewicza, bo mu się podobają takie porównania i Ciebie przy okazji taki przykład:
Normalnie zalecane przez Dr JK Żywienie Optymalne : jeździsz samochodem na benzynie, zawsze tankujesz do pełna, rzadko zapala Ci się kontrolka rezerwy, zawsze w terminie wymieniasz zużyte części zamienne, smary, oleje.
Patologiczne ŻO (głodówka lecznicza) - w samochodzie masz dwie instalacje, bo nie stać Cię, na jedną benzynową (tłuszcze nasycone) - drugą jest instalacja na Holzgas. Na codzień jeździsz na gazie drzewnym (węglowodanach), ale od czasu do czasu włączasz guzik przełączając się na benzynę i ze zdziwieniem stwierdzasz, że lepiej Ci się jedzie, a nawet silnik się "naprawia", bo zawory przestały dzwonić i panewki przycichły!. I nie zadajesz sobie pytania, dlaczego tak się dzieje?. Kończy ci się benzyna w baku, więc musisz ze smutkiem włączyć holzgaz, a tu okazuje się, że strae dolegliwości wracają...
Można wmawiać kierowcom, że holzgas jest lepszy od benzyny, można wmawiać kierowcom, że chwilowa jazda na benzynie jest lepsza od jazdy na Holzgazie, ale każdy kierowca wie, że nieustanna jazda na benzynie jest najlepsza!, a dbanie o odpowiednie smary, oleje i inne substancje jest równie ważne (czego głodówka lecznicza- nie dostarcza organizmowi).
A więc każdy kierowca raczej zna instrukcję obsługi swojego samochodu (jeśli nie chce przepłacać w warsztatach), ale nie każdy człowiek zna instrukcję obsługi własnego organizmu ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Prościej nie jestem już w stanie tego wytłumaczyć.
Jeśli Robercie wiesz, że dobrze postępujesz - to dalej postępuj tak, jak jest nalnepiej w/g Ciebie - dla Twojego organizmu. Życzę samych sukcesów.
He,he,he, niezłe.
Dla zagubionych owieczek i innych.
Cytat: SzymonNM100 w 2006-10-29, 10:42:54
http://ewahankiewicz.w.interia.pl/instytut.htm
http://ewahankiewicz.w.interia.pl/weg.htm
Pytanie pozostaje wciaz aktualne: gdzie lezy prawda?
pozdrawiam
Smutne sa te linki, promowanie "zdrowej owocowej diety" i smierc w wieku 45 lat...
Każdy ma jakiegoś bzika :D
Moja połowica do niedawna też uważała, że tony wio są dobre.
Teraz się przekonała do skrobi i białka zwierzęcego :lol:
Ciekawe, bo są frutarianie żyjący po 100 lat, ale to w Afryce i jedzą dużo orzechów...
Och nie..... :? Co teraz zrobia ci empatyczni, czujacy wspolczucie ludzie ? :? Pozostaje im miec nadzieje, ze promienie slonca i powietrze nie czuja? :?
http://natemat.pl/121759,uwaga-weganie-i-wegetarianie-naukowcy-oglosili-ze-rosliny-czuja-kiedy-sa-zjadane
Cytat: Gavroche w 2013-04-21, 12:05:00
Każdy ma jakiegoś bzika :D
Moja połowica do niedawna też uważała, że tony wio są dobre.
Teraz się przekonała do skrobi i białka zwierzęcego :lol:
Ciekawe, bo są frutarianie żyjący po 100 lat, ale to w Afryce i jedzą dużo orzechów...
I są te ... no ... żółwie z wysp Galapagos.
Cytat: Zyon w 2013-04-21, 11:59:19
Cytat: SzymonNM100 w 2006-10-29, 10:42:54
http://ewahankiewicz.w.interia.pl/instytut.htm
http://ewahankiewicz.w.interia.pl/weg.htm
Pytanie pozostaje wciaz aktualne: gdzie lezy prawda?
pozdrawiam
Smutne sa te linki, promowanie "zdrowej owocowej diety" i smierc w wieku 45 lat...
:( i wtedy nie krzyczą głośno... :roll:
Cytat: Zyon w 2013-04-21, 11:59:19
Cytat: SzymonNM100 w 2006-10-29, 10:42:54
http://ewahankiewicz.w.interia.pl/instytut.htm
http://ewahankiewicz.w.interia.pl/weg.htm
Pytanie pozostaje wciaz aktualne: gdzie lezy prawda?
pozdrawiam
Smutne sa te linki, promowanie "zdrowej owocowej diety" i smierc w wieku 45 lat...
Tjaaa.....historia uczy, ze nigdy nikogo niczego nie nauczyla.
"Najważniejsze przesłanie dr Ewy w temacie utrzymania zdrowia, jak i pozbycia się nawet najtrudniejszych problemów ze zdrowiem - Surowe Jedzenie, szczególnie frutarianizm - jak wiemy, dzisiaj jest kontynuowane i zdobywa coraz większą popularność. Nie zostało obalone, lecz dalej jest poznawane i wiedza na temat surowego opiera się na naukowych dowodach. "
http://flyashighaseagles.blogspot.com/2012/04/najwazniejsze-zrozumiec.html
Ale surowe jedzenie 'ludzkosc' przerabiala juz dawno temu i wyginela wraz z dinozaurami. ;)
Cytat: MariuszM w 2014-11-03, 12:11:18
Ale surowe jedzenie 'ludzkosc' przerabiala juz dawno temu i wyginela wraz z dinozaurami. ;)
Gdyby dinozaury jadły obrabiane, żyłyby do dziś ;)
Nic z tego, musiałyby jeszcze w coś wierzyć, a przynajmniej wyrobić sobie o tym jakiś pogląd.
Kolejna biblijna dieta- cudowna rezygnacja z mięsa podczas ucieczki przed rakiem. A na początku XXw. ... .
http://flyashighaseagles.blogspot.com/2012/04/wywiad-z-propagatorka-leczniczej-diety.html
Cytat: Radzio w 2014-11-03, 12:39:30
Nic z tego, musiałyby jeszcze w coś wierzyć, a przynajmniej wyrobić sobie o tym jakiś pogląd.
Kolejna biblijna dieta- cudowna rezygnacja z mięsa podczas ucieczki przed rakiem. A na początku XXw. ... .
http://flyashighaseagles.blogspot.com/2012/04/wywiad-z-propagatorka-leczniczej-diety.html
Ucieczka przed rakiem udaje się na rozmaitych dietach, pokop gdzie indziej ;)
Sorki. Tak miało być.
http://flyashighaseagles.blogspot.com/2012/04/wywiad-z-propagatorka-leczniczej-diety.html
Kolejna biblijna dieta- cudowna rezygnacja z mięsa podczas ucieczki przed rakiem. A na początku XXw. ... .
Bardzo dobra dieta, należy propagować ile wlezie! :D
Zwlaszcza jak nie wiadomo co zrobic z tonami jablek :lol:
A tu wyjdzie tanio i zdrowo :lol:
O to właśnie chodzi! :D
Ale w tym przypadku, nawiązując do tytułu wątku, to prawda leży, a leżącego wszak nie ma potrzeby kopacz.
Cytat: admin w 2014-11-03, 13:13:05
O to właśnie chodzi! :D
Jeszcze to embargo mozna przekuc w sukces :lol:
Wystarczy pozwolić drożdżom zrobić swoje, zakorkować i z akcyzą na handel zezwolić. 8)
Ale to jak zwykle za proste rozwiązanie. :?
Za prosto nie moze byc, bo przeciez wklejalem linka jak nasza wiceminister mowila, ze za proste przepisy sprzyjaja przesepczosci :D
Musi byc pod gorke i trudno, bo inaczej ciezko docenic to co sie uda :lol:
Cytat: admin w 2014-11-03, 13:40:51
Wystarczy pozwolić drożdżom zrobić swoje, zakorkować i z akcyzą na handel zezwolić. 8)
Ale to jak zwykle za proste rozwiązanie. :?
Brukselka do tego nie dopuści. Na półkach marketowych przecież już stoją jabcoki z całego świata, kto to teraz wypije. Ja?
Dot. też prosto nie może być, gdy prawda leży, bowiem leży. :D
Weganizm jest męski. 5 powodów! :lol:
https://www.youtube.com/watch?t=39&v=bzUrBjKQi1U
Cytat: Zyon w 2015-10-09, 13:49:11
Weganizm jest męski. 5 powodów! :lol:
https://www.youtube.com/watch?t=39&v=bzUrBjKQi1U
nie wygląda na gościa wiedzącego co jest męskie... :D
Mi wyglada na takiego, co lubi meskie rzeczy brac miedzy poslady... :lol:
Cygara? :shock:
O!
Akurat w temacie:
http://m.newsweek.pl/co-robic-by-wegetarianin-jadl-mieso-dac-mow-wodki,artykuly,371894,1.html#fp=nw
:lol:
:? http://nauka.newsweek.pl/wegetarianie-czesciej-cierpia-na-zaburzenia-psychiczne-raka-i-alergie,artykuly,283391,1.html
KŁAMSTWA jakich mało! :shock: ;)
To sponsorowane przez lobby mięsne jest. :lol:
Cytat: Gavroche w 2015-10-09, 16:47:58
http://m.newsweek.pl/co-robic-by-wegetarianin-jadl-mieso-dac-mow-wodki,artykuly,371894,1.html#fp=nw
:lol:
I właśnie dlatego wegetarianizm niektórym nie służy... ;) :lol:
Cytat: Gavroche w 2015-10-09, 16:47:58
O!
Akurat w temacie:
http://m.newsweek.pl/co-robic-by-wegetarianin-jadl-mieso-dac-mow-wodki,artykuly,371894,1.html#fp=nw
:lol:
:lol: :lol:
Inna bajka ze ci z Lisweeka to mocno tegie glowy, dla nich 69% oznacza "co trzeci" :D
69% odnosi się do samego podjadania mięsa.
Około 1/3 tłumaczy się upojeniem alkoholowym.
Przynajmniej ja tak zrozumiałem. :D
Jakby nie liczyc hipokryci :D
Przy dobrej wodce kadzy wegus sie zlamie i w koncu zagryzie pieczystym.
Te brakujace 31% to ci, ktorym sie film urwal i tego nie pamietaja :D
Po odpowiedniej dawce zmienia sie percepcja zmyslowa i kazdy robi to czego pozniej nierozumie :D
np. tu :D
<img src="http://i.imgur.com/dcoBBs8.jpg" title="source: imgur.com" /> (http://imgur.com/dcoBBs8)
Cytat: Zyon w 2015-10-10, 13:33:20
Jakby nie liczyc hipokryci :D
Tak to jest, gdy się postępuje wbrew naturze. :D
Wszystkie populacje na świecie poszukują białka zwierzęcego, często z dużym poświęceniem, by postawić roślinną dietę na nogi. :)
A wegetarianie sami sobie stawiają kontrę.
Albo surojady, nawet w gorącej Afryce tambylcy przemierzają często wielkie odległości, w poszukiwaniu drewna, by dodać energii swojej żywności za pomocą ognia, a ci nie, śrutują na surowo. ;)
Lub ci od "pełnoziarnistej" żywności, ludziska wieki całe zużywali energię na oczyszczanie zboża, a tu żryj plewy i otręby, bo to zdrowiuśko... :lol:
Ludzie są dziwni. 8)
Takich dziwnych unikać jak ognia, tak jak oni go unikają. ;)
Cytat: grenis w 2015-10-10, 15:05:12
np. tu
Ale Kwach zdziadział! :shock:
Z kiedy ten mem?
Jak na 60 na karku nie jest tak źle. 8)
mem swiezy, ale fotka pewnie wiekowa :D
Teraz jest jest deko spasiony i chyba zadbany przynajmniej w tv tak pokazuja :D
http://www.tvn24.pl/kropka-nad-i,3,m/przyjdzie-moment-w-ktorym-to-my-bedziemy-prosili-o-zrozumienie,575939.html
Cytat: Blackend w 2015-10-10, 21:17:47
Jak na 60 na karku nie jest tak źle. 8)
Przez to, że dieta kapuściana, czy głąb kapuściany - jakoś tak... :roll: :wink:
Kapusta rządzi. ;)
Nawet wymiata... :D 8)
Cytat: Blackend w 2015-10-10, 21:17:47
Jak na 60 na karku nie jest tak źle. 8)
Ale poorany zmarszczkami jak emeryt z KRUS-u... :shock:
Nawet botoks nie pomaga! :?
Tak to jest jak się zupkę kapuścianą z kolagenową pomyli. :lol:
Puchnięcie, chudnięcie, puchnięcie, chudnięcie... Musiało pomarszczyć się. :wink:
Może schudł zanadto. Ludzie na starość lepiej wyglądają jak są okrągli (oczywiście bez przesady) po buzi. 8)
W Stanach jest taka moda.
To się chyba nazywa planowe tycie.
Przybierają z kilo rocznie, żeby się wygładzić. :D
Oczywiście do tego ćwiczenia, peelingi, maski i co tam jeszcze. :P
Cytat: grenis w 2015-10-10, 15:05:12
Po odpowiedniej dawce zmienia sie percepcja zmyslowa i kazdy robi to czego pozniej nierozumie :D
np. tu :D
<img src="http://i.imgur.com/dcoBBs8.jpg" title="source: imgur.com" /> (http://imgur.com/dcoBBs8)
To on nie jest lysy? :shock: :lol: :lol:
Perukę ma... ;) 8)
Możliwe to?
http://paleosmak.pl/2016/04/rok-bez-jedzenia/
Jasne, ale pod warunkiem, że pił przynajmniej wodę, bo organizm w głodzie mineralno -białkowym jest w stanie odzyskiwać mikroelementy i grupę aminową, a z octanu pochodzenia tłuszczowego można zrobić stosownym zestawem genów wszystko z wyjątkiem związków pierścieniowych, których utrata jest praktycznie całkowicie powstrzymana lub stosowna flora jelitowa potrafi produkować. 8)
Tak, jest to całkiem możliwe, tylko po co? ;)
Nie wiem, ale ciekawe. :D
Ćwiczenie silnej woli. ;)
Ale to pewnie dla niego nie problem, bo większość z nich i tak twierdzi, że praktycznie nic nie je, a tyje z choroby, powietrza i genów. :lol:
Po kilku dniach, 3-4, uczucie głodu się wyłącza i jest luz z jedzeniem.
Pytanie, czy po pewnym, dłuższym czasie, nie powinno się znowu pojawić, logicznie - powinno. :D
Logicznie tak. :D
Od niedzieli X Ogólnopolski Tydzień Wegetarianizmujeśli z kode-em połącza to liczniejsze pochody będą ;-) :roll: . Rurki obowiązkowe. ;-)
Cytat
W ramach Tygodnia Wegetarianizmu od 8 do 17 maja w wielu miastach Polski będą organizowane różnego rodzaju atrakcje
http://stooq.pl/n/?f=1047898
Cytat
warsztaty kulinarne z celebrytami, Wielki Rodzinny Wege Targ, wykład o diecie wegetariańskiej dla dzieci i młodzieży, "Wystawę Makabry"
Brak słów... :?
Ja też obalam mity... 8) http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek&nrartyk=7301
Nie widzę tam podania mojego autorstwa... :roll:
Cytat: renia w 2016-05-07, 13:13:09
Nie widzę tam podania mojego autorstwa... :roll:
Szukaj pod piramidą. :wink:
A rzeczywiście, chociaż zdjęcie piramidy jest zmienione. :roll:
może ktoś sprzęt sportowy skonsumował przez pomyłkę, stąd zmiana ? ;-)
Cytat: RafałS w 2016-05-07, 14:55:41
Cytat: renia w 2016-05-07, 13:13:09
Nie widzę tam podania mojego autorstwa... :roll:
Szukaj pod piramidą. :wink:
W Gizie... :shock: :lol:
Kreatywnosc wegeczubkow jest zdumiewajaca :lol:
http://wawalove.pl/U-tego-rzeznika-nie-kupicie-miesa-W-Warszawie-powstanie-pierwszy-weganski-sklep-miesny-a22952?src01=6a4c8&src02=facebook_wawalove
Cytat: Zyon w 2016-06-09, 21:53:59
Kreatywnosc wegeczubkow jest zdumiewajaca :lol:
http://wawalove.pl/U-tego-rzeznika-nie-kupicie-miesa-W-Warszawie-powstanie-pierwszy-weganski-sklep-miesny-a22952?src01=6a4c8&src02=facebook_wawalove
Mnie jedno zastanawia już od dawna. Niech sobie ludziska ją co chcą ale czemu tak tęsknią za mięsem choćby w nazwie albo w tym fuj mięsnym smaku?! Coś mi tu nie gra :shock:
Może my z mięsa mielonego będziemy lepić warzywa a z żółtek banany? :shock: :lol:
Cytat: Kryanna w 2016-06-10, 10:49:44
ale czemu tak tęsknią za mięsem choćby w nazwie albo w tym fuj mięsnym smaku?! Coś mi tu nie gra :shock:
Bo wszystko co smaczne jest na szczęście "niezdrowe" i "rakotwórcze", a natura degeneratów jest taka, że lubią próbować, co zakazane i szkodliwe.
I stąd te nieszczęścia... ;)
Prohibicja.
Dzieli ona ludzi na tych normalnych i degeneratów (odmieńców), przestępców.
Nic podobnego, to "dawka czyni truciznę", a nie używanie, a tym bardziej prohibicja. ;)
:D
Otóż to... ;)
Prohibicja to kasa, kasa dla wybranych :lol:
Cytat: Gavroche w 2016-06-11, 11:59:42
Nic podobnego, to "dawka czyni truciznę", a nie używanie, a tym bardziej prohibicja. ;)
Byle tylko nie przegiąć.
Trzeba mieć dobre prawo jazdy na środki psychoaktywne, a i wiedzę, których lepiej nie tykać. ;)
:D
Moja szkoła.
Harm reduction. Zero tolerancji dla tolerancji.
Cytat: Gavroche w 2016-06-11, 15:16:57
Trzeba mieć dobre prawo jazdy na środki psychoaktywne, a i wiedzę, których lepiej nie tykać. ;)
Ważne żeby nie jeść bezmięsnej amfetaminy. Nie to, że nie dobra, ale dla zasady.
http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-07-09/roczne-dziecko-wazylo-5-kg-bylo-na-weganskiej-diecie/
Przcież weganizm jest humanitarny i zdrowy... :shock: 8)
A swojemu dziecku to robić? :shock: :?
Ci rodzice nie widzą tego, że źle robią, bo sami mają mózgi zdegenerowane... :?
Najlepiej na siłę zalecić jaką dietę tłuszczową... 8) ;)
Nic na siłę...W końcu mamy tę wyspę wolności czy nie? :shock: 8)
A tego to ja nie wiem... ;)
To spytaj się Żony... :roll: 8)
A po co? :shock:
Jeszcze mi czego zabroni! ;)
:lol:
No i po wolności....
http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/160729596-Burmistrz-Turynu-chce-wege-miasta.html
Burmistrz Turynu chce wege-miasta
Super, szkoda, że tu nie ma takich burmistrzów! :D
:lol: :lol: Pamietajcie, najpierw wege potem homo :D
http://innpoland.pl/125943,co-by-sie-stalo-gdybysmy-wszyscy-zostali-wegetarianami-naukowiec-z-oxfordu-szokuje-prognozami
Potwierdzenie "zdrowego" wegetarianizmu...
http://paleosmak.pl/wegetarianie-czesciej-choruja/
To jest agresywna propaganda ścierwojadów! :(
Wiadomo z licznych badań naukowych, że wegetarianizm to najlepsza i najtańsza dieta masowa i nie ma co tego zmieniać! ;)
Ostatecznie może być 5*wio. :D
Dieta masowa dla ciemnych mas... 8)
Oj! Czy nie za agresywnie i czy tak wypada doktorantce socjologii? :? ;)
Cytat: admin w 2016-08-08, 11:19:11
To jest agresywna propaganda ścierwojadów! :(
Wiadomo z licznych badań naukowych, że wegetarianizm to najlepsza i najtańsza dieta masowa i nie ma co tego zmieniać! ;)
Ostatecznie może być 5*wio. :D
No i koniecznie olej z rybich flakow! Wlasnie wyczytalem na DD, ze bez oleju z rybich flakow nie bedziemy zdrowi jak Masajowie :D
Cytat: admin w 2016-08-08, 11:27:02
Oj! Czy nie za agresywnie i czy tak wypada doktorantce socjologii? :? ;)
Nie wypada... :oops: Obiecuję, że to było przedostatni raz... 8)
:D
I tak trzymać... ;)
:lol:
https://www.msn.com/pl-pl/kuchnia/wiadomosci-o-zywieniu/marta-dymek-kuchnia-roślinna-wkrótce-stanie-się-koniecznością/ar-BBBQEVr?li=AAaGjkQ&ocid=spartanntp - jak ładnie, zdrowo i tanio! :D
A nie tylko to mięcho, jajca i masło... :?
Schabowego z boczniaka można każdemu polecić zamiast świńskich mięśni... ;)
Cytat: admin w 2017-12-05, 14:52:00
Schabowego z boczniaka
Ceny jakby nie skłaniają do podrabiania wieprzowiny, bez podłoża ideologicznego.
:idea:
Ale ona mówi, że za dwadzieścia złotych, to dwie pełne siaty jedzenia z bazaru znosi do domu! 8)
A nie jakieś mizerne kilo zatrutej unijnymi normami wędliny. ;)
Cytat: admin w 2017-12-05, 14:52:00
https://www.msn.com/pl-pl/kuchnia/wiadomosci-o-zywieniu/marta-dymek-kuchnia-roślinna-wkrótce-stanie-się-koniecznością/ar-BBBQEVr?li=AAaGjkQ&ocid=spartanntp - jak ładnie, zdrowo i tanio! :D
A nie tylko to mięcho, jajca i masło... :?
Schabowego z boczniaka można każdemu polecić zamiast świńskich mięśni... ;)
Więc polecam, czemu nie? 8)
Ja też, bo przecież to ponoć samo zdrowie i jeszcze ta dbałość o środowisko dochodzi! 8)
I emisja CO2 się zmniejszy... :D 8)
Na roślinnym żarciu to się akurat zwiększy. ;)
Cytat: admin w 2017-12-05, 15:05:39
wędliny
są raczej z natury niejadalne,
impregnowane mięso trudno się trawi.
Za to 100% wieprzowina lekko popieprzona, lekko uduszona, lekko dotłuszczona to co innego.
8)
Cytat: Blackend w 2017-12-05, 15:11:27
Na roślinnym żarciu to się akurat zwiększy. ;)
I do tego pola tymi traktorami orzą, jakby się w chłopa nie dało... ;)
Bo dla konia to za ciężka robota wg ekologów. 8)
Cytat: vvv w 2017-12-05, 15:12:05
Za to 100% wieprzowina lekko popieprzona, lekko uduszona, lekko dotłuszczona to co innego.
8)
To jest katastrofa! Bo jakże tak jeść żywe, zmielone, przyprawione, a dopiero na koniec uduszone! ;)
Gorsze okrucieństwo od średniowiecznych tortur! :?
A co się ma zmarnować, to i tak odpady z "pańskiego stołu" nabywaczy markowych szynek sopockich.
W sumie najlepsze jest mięso drobne mielone, ale przecież nie będę prawił poskramiaczowi lwów jak karmić chomika.
8)
Cytat: Blackend w 2017-12-05, 15:11:27
Na roślinnym żarciu to się akurat zwiększy. ;)
:lol:
https://ezakupy.tesco.pl/groceries/pl-PL/products/2003011944392
Wędliny Domowe Polędwica sopocka 250 g
PROMOCJA 25% taniej. Stara cena 7,99, cena promocyjna 5,99
Cena ważna przy dostawie do dnia 13.12.2017 włącznie.
5,99 zł = 23,96zł/kg
Składniki:
polędwica wieprzowa (77%), woda, sól, białko roślinne sojowe, stabilizatory (E 451, E 452, E 450), maltodekstryna, substancje zagęszczające (E 407, E 425), białko zwierzęce wieprzowe, przeciwutleniacz (E 301), regulator kwasowości (E 326, E 261, E 262), wzmacniacz smaku (E 621), substancja konserwująca (E 250)
:shock:
Jaki cymbał je polędwicę na ŻO? :shock:
Ile to kartofli, marchwi, brukwi i innych wegetariańskich rarytasów można nabyć na rynku, a tu za 24zł tylko kilo takiego zatrutego ścierwa! :shock: :?
Cytat: Gavroche w 2017-12-05, 15:32:53
Jaki cymbał je polędwicę na ŻO? :shock:
A to zależy jak się Doktora zrozumie, bo to ponoć golonka i piwo może być podstawą diety... ;)
Cytat: Gavroche w 2017-12-05, 15:32:53
Jaki cymbał je polędwicę na ŻO? :shock:
Wędlina to wędlina, skład podobny, nazwa marketingowo i cena lekko różna.
8)
http://www.ekogawor.pl/pl/nasze-wyroby/eko-kielbasa-piaszczanska
:shock:
Co to za wyroby wędliniarskie bez soi? :? ;)
Mięso się impregnowało dymem by się przechowywało kosztem strawności,
jak jest dostępne świeże lub mrożone
nieimpregnowane
7 razy taniej
to o gustach i uzależnieniach się nie dyskutuje.
:wink:
Cytat: Gavroche w 2017-12-05, 15:36:12
http://www.ekogawor.pl/pl/nasze-wyroby/eko-kielbasa-piaszczanska
http://www.lokalneprzysmaki.pl/kielbasa-piaszczanska-waga-okolo-350g-gawor,3,682,280
Kiełbasa piaszczańska waga około 350g
18,50zł (53zł/kg)
97% najlepszego mięsa wieprzowego i naturalne przyprawy to tajemnica jej smaku i aromatu.
Cytat: Gavroche w 2017-12-05, 15:36:12
http://www.ekogawor.pl/pl/nasze-wyroby/eko-kielbasa-piaszczanska
http://www.lokalneprzysmaki.pl/produkty/lokalne-przysmaki/miesny/wedliny/specjaly-z-podrobow,2,684
Mielonkę też mają. ;)
>
https://s17.postimg.org/cjt0fviy7/image.png
(https://s17.postimg.org/cjt0fviy7/image.png)
:shock:
Cytat: Blackend w 2017-12-05, 15:53:09
Cytat: Gavroche w 2017-12-05, 15:36:12
http://www.ekogawor.pl/pl/nasze-wyroby/eko-kielbasa-piaszczanska
http://www.lokalneprzysmaki.pl/produkty/lokalne-przysmaki/miesny/wedliny/specjaly-z-podrobow,2,684
Mielonkę też mają. ;)
Kupiłem kilka razy takie "lepsze" mielonki, bo naprawdę lubię tamten smak z PRL, ale to nie to...
Za duża higiena norm unijnych i szczury już nie te. ;)
:lol:
Bo nikt już ekologicznego papieru toaletowego do wędlin nie dodaje... ;)
No, mortadela do niczego. 8)
Wygląda, że ujdzie (pomijając konieczność/bezsens saletry ... dzienne spożycie nie powinno przekroczyć 0,06 mg na kg masy ciała ... czyli znacznie lepiej lepiej 0,00)
https://sokolow.pl/produkty/mielonka-wieprzowa
Mielonka wieprzowa to doskonała konserwa o tradycyjnym smaku. Odpowiednio przyprawione kawałki mięsa wieprzowego wraz z niewielką ilością galaretki sprawiają, że produkt jest niezwykle aromatyczny.
Składniki:
mięso wieprzowe 91%, woda, sól spożywcza, skórki wieprzowe, czosnek, przyprawy, stabilizatory: difosforany, cukier, przeciwutleniacz: askorbinian sodu, substancja konserwująca: azotyn sodu.
/100
B: 15
T: 16
W: 00
8)
Cytat: Gavroche w 2017-12-05, 16:12:30
No, mortadela do niczego. 8)
Kiedyś było lepiej. :roll: ;)
I jak tu nie wspierać Dobrej Zmiany do PRLa. ;)
Cytat: Gavroche w 2017-12-05, 16:12:30
No, mortadela do niczego. 8)
Ponoć do pasztetówki najwięcej papieru toaletowego dodawali. Przez to były kłopoty z jego zakupem... :? :lol:
Cytat: Blackend w 2017-12-05, 16:26:42
Cytat: Gavroche w 2017-12-05, 16:12:30
No, mortadela do niczego. 8)
Kiedyś było lepiej. :roll: ;)
I jak tu nie wspierać Dobrej Zmiany do PRLa. ;)
Touché! :lol:
I w ten sposób nie da się na dietetycznym forum uciec od polityki... ;)
Bo dietetyka to polityka jak postawić ideologię zdrowego żywienia przed zdegenerowanymi nawykami i zachciankami.
:shock: :wink:
Fuj! :shock:
https://www.msn.com/pl-pl/sport/pilka-reczna/trener-duńskich-szczypiornistek-narzeka-na-niemieckie-jedzenie-?jakby-świnie-popełniły-samobójstwo?/ar-BBGgpLx?li=AA54yj&ocid=spartanntp - karmienie zwłokami zamiast pysznymi warzywami gotowanymi na parze... :?
I jak tu wygrać, jak tylko się gra! ;)
https://www.youtube.com/watch?v=guU168ygMWc - to jest to! 8)
Misiem nie podoba...ani miś ani danie. 8)
https://www.youtube.com/watch?v=oxHc6AbpqOk - to lepsze? :roll: ;)
Mnie się podoba wszystko w tej reklamie. :lol:
A kto pamięta:
https://www.youtube.com/watch?v=eKmf0YjZXqo
8)
Cytat: admin w 2017-12-05, 18:15:08
https://www.youtube.com/watch?v=oxHc6AbpqOk - to lepsze? :roll: ;)
:lol: Może ciut... 8)
Cytat: vvv w 2017-12-05, 18:35:34
A kto pamięta:
https://www.youtube.com/watch?v=eKmf0YjZXqo
8)
Nigdy tego nie widziałam... 8) :lol:
Cytat: admin w 2017-12-05, 17:42:25
Fuj! :shock:
https://www.msn.com/pl-pl/sport/pilka-reczna/trener-duńskich-szczypiornistek-narzeka-na-niemieckie-jedzenie-?jakby-świnie-popełniły-samobójstwo?/ar-BBGgpLx?li=AA54yj&ocid=spartanntp - karmienie zwłokami zamiast pysznymi warzywami gotowanymi na parze... :?
I jak tu wygrać, jak tylko się gra! ;)
Ale co jeść Panie Adminie? :shock: 8)
http://www.fakt.pl/kobieta/kuchnia/weganizm-a-otylosc-otyli-weganie/ctkl08b
Wiem, że chleb ze smalcem... :lol:
Kłamstwa! :shock:
Same kłamstwa, bo każdy wie, że wegetarianizm jest optymalny! ;)
Nawet zupa Kwaśniewskiego jest. 8)
...na wywarze mięsno-kostnym...... 8) :lol:
:shock:
Nie! Na kapuście! 8)
Specjalnie tego Olka w to wpuścili, aby się optymalnie ludkom pomieszało w łebkach. :D
Ano mylą mi się te diety, tyle jest różnych diet "Kwaśniewskich", że trudno się połapać... :? :wink:
Dla pierwszego sprtu kapuściana ma być. 8)
Bo tania i zdrowa. :D
Ale Aleksandrowi Kwaśniewskiemu zmieniono nazwisko i "przyczepiono" dietę kapuścianą... :? :lol:
Cytat: admin w 2017-12-05, 20:42:10
Dla pierwszego sprtu kapuściana ma być. 8)
Bo tania i zdrowa. :D
Dla "głąbów kapuścianych"... :roll: 8)
Cytat: vvv w 2017-12-05, 15:30:03
https://ezakupy.tesco.pl/groceries/pl-PL/products/2003011944392
Wędliny Domowe Polędwica sopocka 250 g
PROMOCJA 25% taniej. Stara cena 7,99, cena promocyjna 5,99
Cena ważna przy dostawie do dnia 13.12.2017 włącznie.
5,99 zł = 23,96zł/kg
Składniki:
polędwica wieprzowa (77%), woda, sól, białko roślinne sojowe, stabilizatory (E 451, E 452, E 450), maltodekstryna, substancje zagęszczające (E 407, E 425), białko zwierzęce wieprzowe, przeciwutleniacz (E 301), regulator kwasowości (E 326, E 261, E 262), wzmacniacz smaku (E 621), substancja konserwująca (E 250)
:shock:
Ale ty sie Adas lubisz meczyc z tym Tesco :D
Popacz jakie cuda mozna kupic za 6zl :D
(http://www.zmlukow.pl/wp-content/uploads/2017/07/Konserwa-t%C5%82uszczowo-mi%C4%99sna-600x350.jpg)
Sklad: mieso wieprzowe 76l%, tluszcz wieprzowy, sol, cebula, pieprz ziolowy, E250.
Ło Matko!
Ale tam sodowy azotyn jest... ;)
Czyli ble... :? :lol:
Cytat: Zyon w 2017-12-05, 20:47:23
Cytat: vvv w 2017-12-05, 15:30:03
https://ezakupy.tesco.pl/groceries/pl-PL/products/2003011944392
Wędliny Domowe Polędwica sopocka 250 g
PROMOCJA 25% taniej. Stara cena 7,99, cena promocyjna 5,99
Cena ważna przy dostawie do dnia 13.12.2017 włącznie.
5,99 zł = 23,96zł/kg
Składniki:
polędwica wieprzowa (77%), woda, sól, białko roślinne sojowe, stabilizatory (E 451, E 452, E 450), maltodekstryna, substancje zagęszczające (E 407, E 425), białko zwierzęce wieprzowe, przeciwutleniacz (E 301), regulator kwasowości (E 326, E 261, E 262), wzmacniacz smaku (E 621), substancja konserwująca (E 250)
:shock:
Ale ty sie Adas lubisz meczyc z tym Tesco :D
Popacz jakie cuda mozna kupic za 6zl :D
(http://www.zmlukow.pl/wp-content/uploads/2017/07/Konserwa-t%C5%82uszczowo-mi%C4%99sna-600x350.jpg)
Sklad: mieso wieprzowe 76l%, tluszcz wieprzowy, sol, cebula, pieprz ziolowy, E250.
Jadłeś? Smaczne... :roll:
Cytat: admin w 2017-12-05, 20:49:35
Ło Matko!
Ale tam sodowy azotyn jest... ;)
Czyli ble... :? :lol:
Ale eko opakowanie można na warzywno-owocowe przetwory wykorzystać - dla zdrowia. ;)
:lol:
Najważniejsze, że po tym e250 kuśka lepiej staje i nie trzeba za tabletki przepłacać. ;)
Cytat: renia w 2017-12-05, 20:51:53
Cytat: Zyon w 2017-12-05, 20:47:23
Cytat: vvv w 2017-12-05, 15:30:03
https://ezakupy.tesco.pl/groceries/pl-PL/products/2003011944392
Wędliny Domowe Polędwica sopocka 250 g
PROMOCJA 25% taniej. Stara cena 7,99, cena promocyjna 5,99
Cena ważna przy dostawie do dnia 13.12.2017 włącznie.
5,99 zł = 23,96zł/kg
Składniki:
polędwica wieprzowa (77%), woda, sól, białko roślinne sojowe, stabilizatory (E 451, E 452, E 450), maltodekstryna, substancje zagęszczające (E 407, E 425), białko zwierzęce wieprzowe, przeciwutleniacz (E 301), regulator kwasowości (E 326, E 261, E 262), wzmacniacz smaku (E 621), substancja konserwująca (E 250)
:shock:
Ale ty sie Adas lubisz meczyc z tym Tesco :D
Popacz jakie cuda mozna kupic za 6zl :D
(http://www.zmlukow.pl/wp-content/uploads/2017/07/Konserwa-t%C5%82uszczowo-mi%C4%99sna-600x350.jpg)
Sklad: mieso wieprzowe 76l%, tluszcz wieprzowy, sol, cebula, pieprz ziolowy, E250.
Jadłeś? Smaczne... :roll:
Jadlem, calkiem dobre, jak ide gdzies robic w terenie to takie cos z musztarda wchodzi elegancko. Mieso i mnostwo smalcu, lepiej nie potrza :D
Od domowej rozni sie tylko tym azotynem :D
Ale to zaleta, a nie wada.
E 250 się łatwo rozkłada na czynniki nieszkodliwe, a wręcz pożyteczne, więc nie ma się co bać. ;)
No chyba, że zmianowy przesypie... :?
Ja wiem i sie nie boje, ale ostrzegam Adama, bo jego moze to zabic albo bron boze jaka nietolerancje spowodowac :D Ale jak on lubi dusic to moze wydusi z tego miesa ten azotyn :lol:
Cytat: admin w 2017-12-05, 20:54:36
:lol:
Najważniejsze, że po tym e250 kuśka lepiej staje i nie trzeba za tabletki przepłacać. ;)
Serio? :shock: ;)
Słyszałem, że najlepiej na myśl o 500+ od razu niektórym rośnie. ;)
Serio! 8)
Tabletki na potencję z tego robią, bo się rozkłada do NO, bez którego najpiękniejsza sikorka nic nie wskóra. ;) :lol:
Stosowny poziom NO gwarantuje codzienny objaw poranny. 8)
Cytat: Zyon w 2017-12-05, 20:56:35
Cytat: renia w 2017-12-05, 20:51:53
Cytat: Zyon w 2017-12-05, 20:47:23
Cytat: vvv w 2017-12-05, 15:30:03
https://ezakupy.tesco.pl/groceries/pl-PL/products/2003011944392
Wędliny Domowe Polędwica sopocka 250 g
PROMOCJA 25% taniej. Stara cena 7,99, cena promocyjna 5,99
Cena ważna przy dostawie do dnia 13.12.2017 włącznie.
5,99 zł = 23,96zł/kg
Składniki:
polędwica wieprzowa (77%), woda, sól, białko roślinne sojowe, stabilizatory (E 451, E 452, E 450), maltodekstryna, substancje zagęszczające (E 407, E 425), białko zwierzęce wieprzowe, przeciwutleniacz (E 301), regulator kwasowości (E 326, E 261, E 262), wzmacniacz smaku (E 621), substancja konserwująca (E 250)
:shock:
Ale ty sie Adas lubisz meczyc z tym Tesco :D
Popacz jakie cuda mozna kupic za 6zl :D
Sklad: mieso wieprzowe 76l%, tluszcz wieprzowy, sol, cebula, pieprz ziolowy, E250.
Jadłeś? Smaczne... :roll:
Jadlem, calkiem dobre, jak ide gdzies robic w terenie to takie cos z musztarda wchodzi elegancko. Mieso i mnostwo smalcu, lepiej nie potrza :D
Od domowej rozni sie tylko tym azotynem :D
Wygląda na PRL-owski porządny wyrób. :D A trochę tych azotynów tak szkodzi... :roll: Wszędzie praktycznie jakieś dodatki są...
A już przeczytałam wyjaśnienia... 8)
Jutro wszystkie słoiki będą wykupione... :lol:
Jakie znów wyjaśnienia? :roll: ;)
NO, coś było... :roll:
Cytat: renia w 2017-12-05, 21:06:23
Wygląda na PRL-owski porządny wyrób. :D
No wlasnie, i stoi na polce obok tych roznych modnych "spichlerzy" i "staropolskich" miesiw, ktore sa mniejsze i drozsze ale maja wiecej tych sojowych dodatkow,substancji zageszczajacych i literek E.
Mi to bardzo pasi, bo tamte ida jak woda a ten nie, bo ten smalec wyglada bardzo niezdrowo :lol:
Ale za 6zł to ile kartofli sobie może nakupić wegetarianin! :shock: ;)
To jest dopiero tania dieta! 8) :lol:
Cytat: admin w 2017-12-05, 21:03:14
Serio! 8)
Tabletki na potencję z tego robią, bo się rozkłada do NO, bez którego najpiękniejsza sikorka nic nie wskóra. ;) :lol:
Stosowny poziom NO gwarantuje codzienny objaw poranny. 8)
- Panie doktorze, mam efekt poranny po zażyciu Viagry, a żona jeszcze nie wróciła z pracy. Co ja mam robić?
- No nie wiem, może idź pan do jakiej sąsiadki?
- Coś pan, do sąsiadki to ja nie potrzebuję viagry?
;)
:lol:
Cytat: admin w 2017-12-05, 21:16:31
Ale za 6zł to ile kartofli sobie może nakupić wegetarianin! :shock: ;)
To jest dopiero tania dieta! 8) :lol:
Ale limity na CO2 nam się szybko wyczerpią. ;)
Najważniejsze, że jak się w sklepie porozgląda, to całkiem wartościowe rzeczy można kupić za symboliczne pieniądze w stosunku do wartości odżywczej. 8)
Ludzie boją się dla przykładu tego "mom" w składzie - a to samo zdrowie przecież.
Cytat: renia w 2017-12-05, 21:06:23
Wszędzie praktycznie jakieś dodatki są...
No nie wiem, można kupić surowe mięso, udusić i dodać swoje dodatki do gotowej potrawy, typu tłuszcz, pieprz, szczypta soli.
Ale to za proste by było Ą Ę.
Po hcolerę wszystkie przepisy, jak można kupić kawałek kiełbasy i piwo i zaoszczędzić na gazie.
:wink:
A w surowym mięsie nie ma dodatków?
W sumie fakt, jak się nie rozróżnia smakiem to po co się głowić.
:shock:
>
https://s2.postimg.org/iglwujee1/image.png
(https://s2.postimg.org/iglwujee1/image.png)
8)
Cytat: admin w 2017-12-05, 21:29:50
Najważniejsze, że jak się w sklepie porozgląda, to całkiem wartościowe rzeczy można kupić za symboliczne pieniądze w stosunku do wartości odżywczej. 8)
Ludzie boją się dla przykładu tego "mom" w składzie - a to samo zdrowie przecież.
Nie przetłumaczysz. :D
Przecież "wszyscy wiedzą" to czy tamto...
Cytat: renia w 2017-12-05, 22:59:58
A w surowym mięsie nie ma dodatków?
Cytat: vvv w 2017-12-05, 23:09:49
W sumie fakt, jak się nie rozróżnia smakiem to po co się głowić.
:shock:
Pełna ekologia....OK.
Cytat: vvv w 2017-12-05, 23:26:13
8)
Ale aż tak w pisane to nie ma co wierzyć, bo to może być jak z "dobrą zmianą", co dobra tylko z nazwy... ;)
Kartofel cofnął to państwo do 1988r., dobrze, że jeszcze jakoś "niewidzialna ręka rynku" działa, bo już byłby tylko ocet i herbata w sklepach, a tak to jeszcze jakoś się to trzyma dzięki "prywaciarzom" i Unii. 8)
>
http://images2.bibsy.pl/PKnR1Eqd/bibsy-pl.jpeg
(http://images2.bibsy.pl/PKnR1Eqd/bibsy-pl.jpeg)
:shock:
:lol:
Miłośników kartofli i opery fundacja teatroterapia zaprasza.
(https://s20.postimg.org/ts6gxkrsd/20171010_142458.jpg)
Ale "posągowa" kobieta! :D
Mam kolegę, który uznaje tylko takie. :D
I fajnie. 8)
No pewnie, więcej do kochania. ;)
Dawniej okrąglutka kobieta była niejako gwarancją urodzenia dziecka, twarde czasy były, teraz to atawizm, ale jak widać u niektórych się trzyma mocno. :D
Ale, że weganie mają swoją własną ściągę, jak odpowiadać na zarzuty "zjadaczy trupów" to chyba nie wiedzieliście! :shock:
http://www.blog.viva.org.pl/wp-content/uploads/2010/10/PoradnikDyskutanta.pdf
Cytat: Anulka177 w 2018-01-30, 22:27:44
http://www.blog.viva.org.pl/wp-content/uploads/2010/10/PoradnikDyskutanta.pdf
podkreślić wężykiem
Cytat
- Mój kolega był wegetarianinem i po paru miesiącach wylądował w szpitalu!
- Mój kolega nie był wegetarianinem i też wylądował w szpitalu. Odżywiać się trzeba umieć, niezależnie czy się mięso je czy nie. Wegetarianizm nie polega na kanapkach z dżemem. Tak samo jak nie polega na tym żadna dieta.
8)
quote author=Anulka177 link=topic=655.msg512622#msg512622 date=1517347664]
Ale, że weganie mają swoją własną ściągę, jak odpowiadać na zarzuty "zjadaczy trupów" to chyba nie wiedzieliście! :shock:
http://www.blog.viva.org.pl/wp-content/uploads/2010/10/PoradnikDyskutanta.pdf
Cytat
Przypomina mi to gotowane mleko pełne "trupów bakterii". A ( ewentualnie)solitera we własnych kichach to taki weganin ubije(?)... czy wypuści wolno ( tyłem??). :roll:
Bo świnka jest ładna, a soliter brzydki. :roll:
I różne takie inne mundrości, bo najgorzej to się nudzić... :wink:
nie wiem czy fauna poczuje się pocieszona
ale
człowiek jako gatunek, ten najlepszy z najlepszych,
ma nie tylko doskonałe pomysły i plany wobec innych gatunków,
ale wobec swojego gatunku też:
czołowy przedstawiciel:
(https://cdni.rt.com/files/2018.01/thumbnail/5a713782fc7e93d31c8b4568.jpg)
czołowe pomysły:
(https://cdni.rt.com/files/2018.01/thumbnail/5a712d63fc7e93b8178b4567.jpg)
(https://cdni.rt.com/files/2018.01/thumbnail/5a7136b9fc7e935c1c8b4567.jpg)
no i jeszcze to 500+
fuj!
Jedyne racjonalne uzasadnienie że to wszystko jeszcze nie pierdyknęło,
jest takie, że szkoda zaorać cały gatunek(dać mu się samo-zaorać)
który potrafi też zrobić takie coś:
(http://www.likable.info/img/w/a/watermelon-art-bear-fruit-carving.png)
8)
Weganie czują się lepsi, a i jak widać optymalni muszą czuć się lepsi. :)
Jasne, że produkty odzwierzęce są dla człowieka najlepsze, ale jak kto ma z tym problem, to lepiej żeby sobie ułożył zdrową Ww wegańską, niż się stresował. 8)
Można żyć zdrowo, długo i szczęśliwie bez żółtków i podgardlów.
Acz,
po to się czyta to tu to tam by uchwycić myśli wspólne, a nie różnice dające poczucie lepszości, no chyba, że ktoś się lubi czuć lepszy, bo ma krótszą trawę przed domem i lepszy dywan niż sąsiad, ale dość o wynaturzeniach.
część wspólna, np.
białko tak, ale bez przesadyzmu ...CytatMleko matki zawiera tylko 1,5% białka. Skoro w okresie karmienia mlekiem matki rośniemy najbardziej (oczywiście poza okresem ciąży) mitem wydaje się, że potrzebujemy dużych ilości białka zwierzęcego.
1,5% białka to ma dobry wywar / sos własny prawie z czegokolwiek, a jak nie ma to bardziej odparować.
8)
Ależ to oczywista oczywistość, że 5*wio z dużą ilością liści jest najlepszą z możliwych diet i powinna być szeroko propagowana...
Szkoda, że naukowcy z IŻiŻ nabrali wody w usta pod wpływem ostatnich kłamliwych badań "naukowych" udowadniających jakoby niby "Doktor Kwaśniewski ma rację".
Drodzy moi "naukowcy" napiszę tak: ducha nie traćcie i śmielej wychodźcie do ludzi z liśćmi na ustach... ;) :lol:
"tylko się każdy gapi, tylko się każdy gapi i nic" ;)
:lol:
Zaś styczeń mija i zaś nie ma komu Doktora do Karolinska zgłosić, bo a nuż Polska i Polacy dostaliby Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny... 8)
Ale mnie i przede wszystkim Doktorowi to rybka, bo nie dał Wiedzy za nagrody, a na własną odpowiedzialność. :?
Cytat: admin w 2018-01-31, 10:05:59
Zaś styczeń mija i zaś nie ma komu Doktora do Karolinska zgłosić, bo a nuż Polska i Polacy dostaliby Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny... 8)
Ale mnie i przede wszystkim Doktorowi to rybka, bo nie dał Wiedzy za nagrody, a na własną odpowiedzialność. :?
Zarząd na czele z Prezesem Stowarzyszenia śpi?
W Stowarzyszeniu nie ma już Rodziny, więc to już nie ma znaczenia. 8)
Cytat: vvv w 2018-01-31, 07:18:15
Acz,
po to się czyta to tu to tam by uchwycić myśli wspólne, a nie różnice dające poczucie lepszości, no chyba, że ktoś się lubi czuć lepszy, bo ma krótszą trawę przed domem i lepszy dywan niż sąsiad, ale dość o wynaturzeniach.
część wspólna, np. białko tak, ale bez przesadyzmu ...
CytatMleko matki zawiera tylko 1,5% białka. Skoro w okresie karmienia mlekiem matki rośniemy najbardziej (oczywiście poza okresem ciąży) mitem wydaje się, że potrzebujemy dużych ilości białka zwierzęcego.
1,5% białka to ma dobry wywar / sos własny prawie z czegokolwiek, a jak nie ma to bardziej odparować.
8)
Nie ma to jak za wzór odżywiania przyjmować dziecko. :lol:
A potem się wieżyczki z cyferek tworzy...
Weganie w ogole sa super :lol: :lol:
CytatWytatuowała sobie napis na czole. Chciała ogłosić światu, że jest weganką
Tu sa zdjecia https://www.wprost.pl/10100948 :lol: :lol: :lol:
Cytat: Zofia w 2018-01-31, 10:18:11
Cytat: admin w 2018-01-31, 10:05:59
Zaś styczeń mija i zaś nie ma komu Doktora do Karolinska zgłosić, bo a nuż Polska i Polacy dostaliby Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny... 8)
Ale mnie i przede wszystkim Doktorowi to rybka, bo nie dał Wiedzy za nagrody, a na własną odpowiedzialność. :?
Zarząd na czele z Prezesem Stowarzyszenia śpi?
Nie jest to w kompetencjach Stowarzyszenia, albowiem:
"Propozycje dotyczące nominacji składa 3000 wybranych osobistości. Przykładowo, Fundacja Nobla podaje, że w przypadku Pokojowej Nagrody Nobla nominować mogą następujące osoby:
członkowie parlamentów i rządów,
członkowie sądów międzynarodowych,
rektorzy uniwersytetów,
profesorowie nauk humanistycznych, historii, filozofii, prawa oraz teologii,
dyrektorzy pokojowych instytutów badawczych oraz zagranicznych instytutów politycznych,
laureaci Pokojowej Nagrody Nobla,
członkowie zarządu organizacji, które otrzymały Pokojową Nagrodę Nobla,
byli i aktualni członkowie Norweskiego Komitetu Noblowskiego,
byli doradcy mianowani przez Norweski Instytut Noblowski.
Podobne wymagania dotyczą innych dziedzin." ( wikipedia)
Czyli widomo kto może, tylko im się nie chce... ;) :lol:
To smutne, że ponownie zaniechano tego zgłoszenia, bo kto ma to czynić po wielokroć jak nie przedstawiciele organizacji OSO, co to chlubi się, że z Polski wyszła na cały świat Wiedza ogłoszona przez Doktora Jana Kwaśniewskiego, która swym znaczeniem przewyższa dla ludzkości sumę wiedzy z innych dziedzin nauki. W tym roku mija/minie PÓŁ WIEKU jej propagowania. Mówi się, że geniusze wyprzedzają umysłem i swoimi działaniami współczesnych sobie o dwa pokolenia. Czas najwyższy uznać wielkość i czyny Doktora. :D
Jezu, jak się Ciebie ciężko czyta :shock:
Cytat: Zyon w 2018-01-31, 11:26:29
Weganie w ogole sa super :lol: :lol:
CytatWytatuowała sobie napis na czole. Chciała ogłosić światu, że jest weganką
Tu sa zdjecia https://www.wprost.pl/10100948 :lol: :lol: :lol:
Ludzie lubią się sami sortować, dlatego dobrowolnie nadała sobie ludzkie "kainowe znamię" aby wszyscy wokół widzieli/wiedzieli. :wink:
Podoba mi się ten kolczyk w nosie w celu łatwej identyfikacji - nawet odzywać się nie musi. 8)
https://www.msn.com/pl-pl/kuchnia/wiadomosci-o-zywieniu/nikt-się-nie-spodziewa-wegańskiej-inkwizycji-wegańscy-aktywiści-poszli-do-knajpy-ze-stekami-i-próbowali-udowodnić-gościom-że-są-od-nich-lepsi/ar-BBItWZW?ocid=spartanntp - i tak właśnie trzeba propagować weganizm. 8)
Cytat: Blackend w 2018-01-31, 13:02:50
Podoba mi się ten kolczyk w nosie w celu łatwej identyfikacji - nawet odzywać się nie musi. 8)
No wlasnie :lol: Nie wiem skad nabrala przekonania, ze ktos zechce z nia dyskutowac, a zwlaszcza o jej diecie :lol:
Obwód na oko
http://78.media.tumblr.com/tumblr_m4nhboh34e1rwefyoo1_400.jpg
(http://78.media.tumblr.com/tumblr_m4nhboh34e1rwefyoo1_400.jpg)
http://jewlicious.com/wp-content/uploads/2010/07/bacon_tattoos.jpg
(http://jewlicious.com/wp-content/uploads/2010/07/bacon_tattoos.jpg)
:D :wink:
Cytat: Zyon w 2018-01-31, 11:26:29
Weganie w ogole sa super :lol: :lol:
CytatWytatuowała sobie napis na czole. Chciała ogłosić światu, że jest weganką
Tu sa zdjecia https://www.wprost.pl/10100948 :lol: :lol: :lol:
Ostro ten weganizm niszczy mózg... :?
Cytat: renia w 2018-01-31, 17:19:50
Ostro ten weganizm niszczy mózg... :?
A to dziwne, bo znam wegetarian, co mają całkiem dobrze życie poukładane i to lepiej niż niektórzy "opty"- malni. 8)
Cytat: renia w 2018-01-31, 17:19:50
Cytat: Zyon w 2018-01-31, 11:26:29
Weganie w ogole sa super :lol: :lol:
CytatWytatuowała sobie napis na czole. Chciała ogłosić światu, że jest weganką
Tu sa zdjecia https://www.wprost.pl/10100948 :lol: :lol: :lol:
Ostro ten weganizm niszczy mózg... :?
Promotorzy diet tak mają. 8)
Cytat: admin w 2018-01-31, 17:36:01
Cytat: renia w 2018-01-31, 17:19:50
Ostro ten weganizm niszczy mózg... :?
A to dziwne, bo znam wegetarian, co mają całkiem dobrze życie poukładane i to lepiej niż niektórzy "opty"- malni. 8)
Pewnie nie są fanatykami nie wadząc nikomu, tylko robią swoje. 8)
Cytat: admin w 2018-01-31, 17:36:01
Cytat: renia w 2018-01-31, 17:19:50
Ostro ten weganizm niszczy mózg... :?
A to dziwne, bo znam wegetarian, co mają całkiem dobrze życie poukładane i to lepiej niż niektórzy "opty"- malni. 8)
Ja pisałam o weganizmie a nie wegetarianizmie. A to jest duża różnica... :roll:
:shock:
Bosze :shock:
Cytat: admin w 2018-01-31, 17:36:01
Cytat: renia w 2018-01-31, 17:19:50
Ostro ten weganizm niszczy mózg... :?
A to dziwne, bo znam wegetarian, co mają całkiem dobrze życie poukładane i to lepiej niż niektórzy "opty"- malni. 8)
+1
http://memy.pl/index.php/show/medium/uploads/Post/157592/15021192279857.jpg
(http://memy.pl/index.php/show/medium/uploads/Post/157592/15021192279857.jpg)
:wink:
:lol:
:lol:
:lol:
:lol:
Nobel to się zdewaluował jak złotówka u schyłku komuny. Sam Nobel by w to nie uwierzył. :?
Cytat: Gavroche w 2018-01-31, 18:48:48
Cytat: admin w 2018-01-31, 17:36:01
Cytat: renia w 2018-01-31, 17:19:50
Ostro ten weganizm niszczy mózg... :?
A to dziwne, bo znam wegetarian, co mają całkiem dobrze życie poukładane i to lepiej niż niektórzy "opty"- malni. 8)
+1
Dobrze ułożona dieta wegetariańska może być pełnowartościową Dietą Japońską a nawet Optymalną. :D
A skąd Ty to wiesz? :roll:
Przyśniło mi się to... 8)
Cytat: renia w 2018-02-01, 07:55:41
Cytat: Gavroche w 2018-01-31, 18:48:48
Cytat: admin w 2018-01-31, 17:36:01
Cytat: renia w 2018-01-31, 17:19:50
Ostro ten weganizm niszczy mózg... :?
A to dziwne, bo znam wegetarian, co mają całkiem dobrze życie poukładane i to lepiej niż niektórzy "opty"- malni. 8)
+1
Dobrze ułożona dieta wegetariańska może być pełnowartościową Dietą Japońską a nawet Optymalną. :D
A to dla mnie nowość, niby jak można "wege" przerobić na "opty", zachowując dobór najlepszych biologicznie białek i najlepszych biologicznie tłuszczy. :shock:
Wegetarianie masło, jaja, sery mogą jeść... :roll:
A po co mają marnować takie rarytasy, skoro w chlebie z glutenu mają pełnoporcjowe białko idealnie pasujące do zapotrzebowania, że o soi nie wspomnę?
To lepiej zbilansowane białko przecież od kazeiny, czy kolagenu, ale to podstawy dietetyki przecież są.
No, ale rozumiem, że nie każdy "opty"-malny o tym wie, bo z Doktora wywnioskował, że "jest tylko jedna jedynie słuszna dieta, a do tego taka sama dla wszystkich, co nawet cudownie leczy".
A bułka z bananem to jakaś tucizna jest? ;) :lol:
Cytat: admin w 2018-02-01, 09:54:50
A po co mają marnować takie rarytasy, skoro w chlebie z glutenu mają pełnoporcjowe białko idealnie pasujące do zapotrzebowania, że o soi nie wspomnę?
To lepiej zbilansowane białko przecież od kazeiny, czy kolagenu, ale to podstawy dietetyki przecież są.
No, ale rozumiem, że nie każdy "opty"-malny o tym wie, bo z Doktora wywnioskował, że "jest tylko jedna jedynie słuszna dieta, a do tego taka sama dla wszystkich, co nawet cudownie leczy".
A bułka z bananem to jakaś tucizna jest? ;) :lol:
Kotlety i mleko sojowe, zajmują na stoiskach ze zdrową żywnością czołowe miejsca. A bułka z bananem to tuci, oj szybko tuci.
I to jest właściwa droga żywieniowa, powinno się ją szeroko propagować, bo mleka, świń i jaj nie starczy dla wszystkich, dlatego lepiej, aby były "niezdrowe". 8)
To samo mi mówi mój mąż, że Dieta Optymalna nie może być powszechnie zalecana (przynajmniej nie tak szybko), bo takich produktów by brakowało... :roll:
Cytat: renia w 2018-02-01, 10:27:29
To samo mi mówi mój mąż, że Dieta Optymalna nie może być powszechnie zalecana (przynajmniej nie tak szybko), bo takich produktów by brakowało... :roll:
Nie dogadała bym się z Twoim Mężem. ja zmieniła bym gospodarkę żywnościową.
Oczywiście dla dobra innych - taka to bezinteresowna empatia. ;)
Cytat: renia w 2018-02-01, 09:35:16
Wegetarianie masło, jaja, sery mogą jeść... :roll:
Będą się spowiadać u kapłanów, bo przechrzczeni z okrutnych zjadaczy chabaniny na zjadaczy zieleniny, dopuszczają się udziału w powszechnym cierpieniu zwierząt hodowlanych. :roll: Podbieranie jajek kurom, jak i wydajanie z mleka współbraci w wypasie to niechybnie grzech wegetujących. :lol:
Cytat: Zofia w 2018-02-01, 10:39:54
Cytat: renia w 2018-02-01, 10:27:29
To samo mi mówi mój mąż, że Dieta Optymalna nie może być powszechnie zalecana (przynajmniej nie tak szybko), bo takich produktów by brakowało... :roll:
Nie dogadała bym się z Twoim Mężem. ja zmieniła bym gospodarkę żywnościową.
Pisałam, że tak szybko tego się nie da zrobić... :roll:
Cytat: Blackend w 2018-02-01, 10:49:59
Oczywiście dla dobra innych - taka to bezinteresowna empatia. ;)
Nakazowo-rozdzielcza z limitem... ;)
Co też ta miłość z ludźmi robi. ;)
Nakazuje bliźniego kochać i otaczać opieką.*
zgodnie z Konstytucją jaśnie nam panującą,**ustanowioną za zgodą "zbiorowej mądrości"*** narodu
*- równo i sprawiedliwie społecznie
** - " Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym,
urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej."
*** - :lol:
Ze Zbiorową Mądrością Narodu się nie dyskutuje. ;)
Wiadomo, "sprawiedliwości społecznej" się należy, nawet w "demokracji"... ;)
Może jakiś vegan zagląda więc trzeba zaznaczyć, że
u podstaw ŻO jest im mniej tym lepiej,
akurat przykładowy posiłek
nie posiada "skandalicznego"
footprint'u environmental'nego czy karmicznego.
8)
Cytat(...)
Zaspokajanie swoich potrzeb przy stole polega na spożyciu jak najmniejszej ilości możliwie najbardziej skoncentrowanego pożywienia.
(...)
- Proszę popatrzeć na tak modne ostatnio u nas rauty, cocktaile, przyjęcia. Na półmiskach różności, kolorowo, bajecznie, gościom aż oczy wyłażą na wierzch. Ktoś daje znak do jedzenia. Towarzystwo rzuca się do potraw. Ładuje na talerzyki co popadnie. Trochę szyneczki, śledzika, sałateczki, winogronko, ciasteczko, czekoladka. Kto by tam zastanawiał się nad swoim żołądkiem. "Racjonalne żywienie? To nie dla mnie, teraz trzeba napchać żołądek". Rozpacz! Prawdziwe barbarzyństwo. Zamiast tych wyszukanych, zapewne solidnie zakonserwowanych, przyprawionych, zabarwionych potraw wystarczyłoby zjeść dwa jajka, ćwierć kostki masła, popić śmietaną i człowiek pozostałby człowiekiem.
(...)
Obżarstwo leży w naturze człowieka, nie w naturze ŻO.
Ten chińczyk co żył strasznie długo ponoć bazował na winie ryżowym i ziołach.
Wino ryżowe jest o tyle ciekawe, że drożdże zwierzęciem nie są,
a ich wartość odżywcza jest bardzo ciekawa.
8)
To obżarstwo chyba z czasów głodu pozostało, nie od dziś wiadomo, że ci, którym kiedyś brakowało, potem lubili mieć zapasy... :roll:
"....Ten chińczyk co żył strasznie długo ponoć bazował na winie ryżowym i ziołach......"
A gdzie wstawić przecinak?
Czy: "... Ten chińczyk co żył strasznie długo, ponoć bazował na winie ryżowym i ziołach. ..."
czy też: "... Ten chińczyk co żył strasznie długo ponoć, bazował na winie ryżowym i ziołach. ..."
:lol:
To się też chyba nieźle dziedziczy co widać zwłaszcza za oceanem.
Ludzie puchną bo truci, poczynając od
przez oczy, uszy i jelita do mózgów.
:shock: :wink:
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/wośp-ponownie-na-liście-nominowanych-do-pokojowej-nagrody-nobla/ar-BBIymrd?ocid=spartanntp - proszę bardzo, wprawdzie to nie medycyna i fizjologia, ale zawsze... ;) 8)
A co na to Dobra Zmiana? :lol:
Ustalają kto zgłosił... ;)
Słusznie, mają kolejnego wroga sprawiedliwości społecznej, którego teraz trzeba wyhaczyć. ;) 8)
Po Wałęsie Owsiak, a po nim...? :roll:
Tylko Naczelnik ostał :lol:
:lol:
Och, skucha, tak samo było jak naczelni orędownicy makrobiotyki, państwo Kushi zmarli na raka:
https://www.wprost.pl/swiat/10106191/kobieta-ktora-twierdzila-ze-weganizm-uzdrawia-z-rakazmarla-na-raka.html
http://niezwykle.pl/niezwykle/7,144981,23057109,chcesz-dozyc-100-lat-badania-pokazuja-ze-powinnas-pic-alkohol.html
Trzeba pić i żyć :lol:
Cytat: Gavroche w 2018-02-22, 19:25:44
Och, skucha, tak samo było jak naczelni orędownicy makrobiotyki, państwo Kushi zmarli na raka:
https://www.wprost.pl/swiat/10106191/kobieta-ktora-twierdzila-ze-weganizm-uzdrawia-z-rakazmarla-na-raka.html
No, głupio wyszło :?
Cytat: Jarek w 2018-02-22, 19:37:52
http://niezwykle.pl/niezwykle/7,144981,23057109,chcesz-dozyc-100-lat-badania-pokazuja-ze-powinnas-pic-alkohol.html
Trzeba pić i żyć :lol:
"Alkohol jest również dla ludzi. Prawie wszystkie błony komórkowe zawierają alkohol etylowy, ale w bardzo małych ilościach. Gdy człowiek zupełnie nie pija alkoholu, organizm sam musi go wytwarzać. Nie jest błędem, gdy codziennie dostarczymy dla naszego organizmu niewielką ilość alkoholu. Wprost przeciwnie. Spotkałem wiele prac naukowych potwierdzających bardzo korzystny wpływ alkoholu pitego w małych ilościach, ale systematycznie - w wielu chorobach. Alkohol jak dotąd, jest nadal najlepszym lekiem rozszerzającym naczynia tętnicze, bowiem rozszerza je tam gdzie trzeba, czyli na dłoniach i stopach, czy uszach. Alkohol podany dotętniczo zwęża naczynia tętnicze. Alkohol wypity rozszerza tętnice przez swoje działanie na mózg.
Piwo ma około 4 % alkoholu "objętościowo".
Czyli litr piwa zawiera około 40-50 ml (cm sześć,) alkoholu, czyli około 28-35g alkoholu. Zatem alkohol zawarty w 1 butelce piwa, 25 ml koniaku jest dawką dla człowieka pożyteczną."
:lol:
Co mi po takiej recepcie, jak dusza potrzebuje, a geny szaleją. :lol:
https://www.wprost.pl/swiat/10106191/kobieta-ktora-twierdzila-ze-weganizm-uzdrawia-z-rakazmarla-na-raka.html
Cytat: Gavroche w 2018-02-22, 19:25:44
Och, skucha, tak samo było jak naczelni orędownicy makrobiotyki, państwo Kushi zmarli na raka:
https://www.wprost.pl/swiat/10106191/kobieta-ktora-twierdzila-ze-weganizm-uzdrawia-z-rakazmarla-na-raka.html
8) Ale przestrogi nigdy za wiele... :wink:
Cytat: Zyon w 2018-02-23, 15:05:02
https://www.wprost.pl/swiat/10106191/kobieta-ktora-twierdzila-ze-weganizm-uzdrawia-z-rakazmarla-na-raka.html
Ale to o niczym nie świadczy, ponieważ na kohortach wychodzi dokładnie tak, jak gadała ta kobieta. 8)
A przynajmniej we wnioskach z badań naukowych.
Właśnie dlatego wiadomo, że 5*wio to najlepsza z możliwych diet dla mas. :D
No niekoniecznie, bo kto potem płaci za leczenie tych mas? Ja płacę, i ty płacisz, i ten pan, on też płaci :wink: :mrgreen:
A to przez to, że krótko po 1989r. nie sprywatyzowali, tylko zostawili tych komuchów na państwowej posadzie z możliwością robienia prywaty. 8)
Ale suweren życzy sobie państwowej służby zdrowia i basta. ;)
Naczelnik to doskonale rozumie i skutecznie zorał to kartoflisko. :lol:
Uwaga na wegan, sa nerwowi :shock:
https://www.independent.ie/world-news/north-america/youtube-shooting-attacker-was-vegan-activist-who-accused-tech-firm-of-discrimination-36773197.html
http://www.chip.pl/2018/04/policja-dostala-ostrzezenie-przed-zamachem-na-siedzibe-youtubea/
A bo ci padlinożercy są tacy wnerwiający. :? ;)
A skąd, to tamci :wink:
Ale żeby tak nosiło po liściach? :roll: ;)
Mnie tam nosi po żółtkach, a tamtego nie próbowałem, to nie wiem. :lol:
Cytat: admin w 2018-04-04, 16:30:12
padlinożercy
... prawie orły ...
https://africageographic.com/wp-content/uploads/2017/05/Hooded-Vulture.jpg
(https://africageographic.com/wp-content/uploads/2017/05/Hooded-Vulture.jpg)
:shock: :wink:
Oj, nic podobnego, sępy to jastrzębie, jeśli już, rodzina Gypini. ;)
Jasne, a człowiek to nie prawie ssak tylko nadssak,
bo dorosły pije mleko obcego gatunku,
i wysila się ofiarnie w wyzyskiwaniu bliźniego swego
i czego się tylko da, by kumulacja przetworzonych dóbr zwiększała potencjał konsumpcji,
bo jak PKB rośnie to w TV mówią, że to dobrze.
:?
Nie, zwyczajnie orły są spokrewnione z sępami, jak krowa z koniem, a z jastrzębiami jak koń z osłem, również się krzyżują. :D
A człowiek to ssak, żadne "prawie".
Ludzie się też kiedyś krzyżowali, ale teraz wolą się truć,
leczyć i do siebie strzelać,
wydalać też się lubią i sankcje narzucać.
:shock: :wink:
Teraz nie ma się z kim krzyżować. 8)
A nasza agresja do pięt nie dorasta innym zwierzętom społecznym.
W wydalaniu też jesteśmy słabi... ;)
Cytat: Gavroche w 2018-04-04, 18:21:38
krzyżować
Krzyżowanie kogoś źle wygląda medialnie,
raczej modny jest wypadek samochodowy,
pospolity atak serca, czy usamobójstwienie.
:?
Cytat: Gavroche w 2018-04-04, 18:21:38
A nasza agresja
Wyraźnie nie wzięto pod uwagę niedoskonałości medycyny praktycznej i przetworzonych produktów jadalnych limitowaną ilość razy ...
https://dingo.care2.com/pictures/greenliving/uploads/2014/05/BmZPa_gIYAERm4r1.jpg
(https://dingo.care2.com/pictures/greenliving/uploads/2014/05/BmZPa_gIYAERm4r1.jpg)
:shock: :wink:
https://www.msn.com/pl-pl/zdrowie/nasze-zdrowie/więcej-warzyw-kapustnych-w-diecie-to-mniejsze-zagrożenie-udarem-czy-zawałem/ar-AAvsjUW?ocid=spartanntp - proszę bardzo! Nie ma to jak dieta Kwaśniewskiego na której Alek zawsze chudł przed wyborami... 8) ;)
Jedni mają jeść kapustę, inni mięso i średnio będzie wychodziło, że wszyscy jedzą gołąbki... :lol: :wink:
Cytat: renia w 2018-04-04, 18:39:48
gołąbki...
Nadssaki pewnie wolą ptasie mleczko.
8) :wink:
A nie są one weganami... :roll: :lol:
Jak orły. ;)
...i sępy... 8) :lol:
A gawrony już odleciały... ;)
Te weguski to niebezpieczne som :shock:
https://wsensie.pl/wywiady/28822-kochaja-zwierzeta-gardza-ludzmi-grozby-obelgi-uderzanie-w-rodzine-to-chleb-powszedni-animalsow
Fanatyczny odłam w każdej zorganizowanej grupie jest nie do zaakceptowania. 8)
Ale chyba na "pastwisku" bardziej szaleją... :roll:
Wiadomo, bo to tamci, a nie ci
Cytat: admin w 2018-06-14, 19:06:20
Fanatyczny odłam w każdej zorganizowanej grupie jest nie do zaakceptowania. 8)
I kto to mówi? Bananowy Dyktator! :lol: :lol:
Cytat: Jarek w 2018-06-14, 19:36:14
Wiadomo, bo to tamci, a nie ci
ci nie, a tamci to, bo Wiadomo.
:lol:
Cytat: Anulka177 w 2018-06-14, 20:01:49
Cytat: admin w 2018-06-14, 19:06:20
Fanatyczny odłam w każdej zorganizowanej grupie jest nie do zaakceptowania. 8)
I kto to mówi? Bananowy Dyktator! :lol: :lol:
Ale bez wątpliwości - serce mam po lewej stronie i popieram Demokrację. 8)
Jakżeby inaczej :D
Cytat: madre w 2018-06-14, 21:13:47
Cytat: Jarek w 2018-06-14, 19:36:14
Wiadomo, bo to tamci, a nie ci
ci nie, a tamci to, bo Wiadomo.
:lol:
Wiadomo, że tamci gorsi, a opty ponad wszystko.
Cytat: Jarek w 2018-06-14, 22:20:17
Cytat: madre w 2018-06-14, 21:13:47
Cytat: Jarek w 2018-06-14, 19:36:14
Wiadomo, bo to tamci, a nie ci
ci nie, a tamci to, bo Wiadomo.
:lol:
Wiadomo, że tamci gorsi, a opty ponad wszystko.
.wszystko ponad opty, a gorsi tamci, że Wiadomo
:lol:
CytatSylvester Graham co-founded American Vegeterian Society in 1850. He claimed that his lifestyle could enable people to live to 100, but he spent his last years in deteriorating physical and mental health, and died at the age of 57
http://www.nndb.com/people/581/000203969/
"Wyjątek potwierdza regułę". :wink:
Spokojnie, ileż to "opty"-malnych już wymarło! :shock: :(
A Doktor ponoć nawet nieśmiertelność obiecywał! 8)
Co to się dzieje... :shock: 8)
"Formuła 4es". 8)
Bardziej niebezpieczna niż Formuła 1 :shock: 8)
Cytat: renia w 2018-06-19, 10:09:32
"Wyjątek potwierdza regułę". :wink:
Tak, tak, Yarosz do tej pory tego nie pojal, ze trzeba odroznic logike od potocznej tendencji :D
Cytat: Zyon w 2018-06-19, 10:35:24
Cytat: renia w 2018-06-19, 10:09:32
"Wyjątek potwierdza regułę". :wink:
Tak, tak, Yarosz do tej pory tego nie pojal, ze trzeba odroznic logike od potocznej tendencji :D
Nie każdy Jarosz jest idiotą! Wystarczyło mi przeczytać pierwszą książkę pt Dieta Optymalna i od razu odzyskałam rozum.
:lol:
Ten jeden akurat jest, dlatego jest pisany specjalnie ;)
Czy ja go dobrze kojarzę, :roll: że to jest ten co pluł do swoich mikstur... :x :lol:
Ten sam, ostatnio sie uaktywnil i wygaduje kolejne madrosci na DD. :D Jak zwykle glebokie :D
Aż boję się zajrzeć... :? :lol:
W trosce o zdrowie psychiczne nie zalecam, jestesmy pepkiem wszechswiata i wszechswiat pragnie zebysmy czuli bol. Tyle zapamietalem z tego belkotu :lol:
Cytat: renia w 2018-06-19, 12:21:56
Aż boję się zajrzeć... :? :lol:
Ja się nie boję, szkoda mi tylko czasu na czytanie bzdur. :D
Popularny niegdyś IF a zmiany w organizmach uczestników badania:
http://180rekompozycja.pl/wplyw-konsumpcji-w-oknie-ograniczonym-czasowo/
Huśtawka w dostarczaniu składników odżywczych zawsze mobilizuje organizm, jeśli ma wystarczającą ilość energii. 8)
"Do badania przystąpiło jedynie 12 mężczyzn a ostatecznie ukończyło badanie 8 mężczyzn" - jakieś fajtłapy wybrali do tego badania :lol:
Ale ogólnie bardzo ciekawe.
Smiac sie czy plakac? :D
https://nczas.com/2018/09/19/sad-w-zamosciu-odebral-corki-parze-wegan-byly-niedozywione-i-potrzebowaly-pomocy-lekarskiej/
Jeśli stoisz, to się śmiej, jeśli siedzisz to płacz... 8) :lol:
Trzeba by było dokładnie znać sprawę z dwóch stron, aby obiektywnie ocenić... :roll:
Lucerna powinna być podstawą wegetarianizmu. 8)
:shock:
https://www.msn.com/pl-pl/kuchnia/wiadomosci-o-zywieniu/"byłam-weganką-przez-6-lat-ta-dieta-zrobiła-z-moim-ciałem-coś-okropnego"/ar-BBKC62X?ocid=spartanntp - co za fatalny paszkwil na wspaniałą dietę wegańską! :shock:
Jak tak można... :? ;)
ale hardcore (z linka powyżej)
Cytat... Nauczyłam się słuchać swojego organizmu i odpowiadać na jego potrzeby. Zawsze przyglądam się temu, jak moje ciało reaguje na to, co jem i wyciągam z tego wnioski. ...
:shock:
Cytat: admin w 2018-09-20, 14:24:14
Lucerna powinna być podstawą wegetarianizmu. 8)
Oczywiście, dla trzody chlewnej.
Najnowsze wieści o przyczynach raka dziś od rana na Łonecie:
https://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/najbardziej-szkodliwy-mit-na-temat-raka-piersi/z2cg3hp
Onkolożka Kristi Funk w książce "Piersi. Poradnik dla każdej kobiety" - onkolożka, psycholożka, socjolożka - co to za polszczyzna dziś obowiązuje.
Mija półtora roku, odkąd pozbyliśmy się z diety białka i tłuszczów zwierzęcych. Wszystko z powodu moich odkryć podczas pisania. Jedzenie pochodzenia zwierzęcego to prosty sposób, żeby zaprosić do swojego życia choroby. Choroby serca, wylewy, otyłość, cukrzyca, alzheimer i wszystkie rodzaje raka karmią się procesami wywołanymi w organizmie przez produkty pochodzenia zwierzęcego, m.in. stanem zapalnym, nadmiarem wolnych rodników, zbyt wysokim poziomem estrogenu i hormonu wzrostu, osłabieniem systemu odpornościowego.
Najlepiej wybrać dietę roślinną opartą na niskoprzetworzonych produktach. Rośliny uwalniają w nas arsenał do walki z wolnymi rodnikami, stanem zapalnym czy nadmiarem estrogenów. Jeśli nie jesteśmy w stanie całkowicie zrezygnować z mięsa, ryb, nabiału i tłuszczów zwierzęcych, chociaż je ograniczmy. To także zmiana na lepsze.
Soja to podstawa!
Jestem chirurgiem onkologiem od 17 lat i przez cały ten czas powtarzałam pacjentkom, że powinny się trzymać z daleka od soi. Wynikało to z przekonania, że estrogeny w niej zawarte zachowują się tak samo jak estrogeny produkowane w naszym organizmie. Wzrost poziomu tego hormonu jest odpowiedzialny za raka piersi. Nie do końca wiedzieliśmy, jak działają fitohormony roślinne, więc na wszelki wypadek uznaliśmy, że lepiej ich unikać. Ale sięgnęłam do materiałów naukowych także na temat fitohormonów sojowych i... zamarłam. Dla mnie samej było to szokujące odkrycie. Okazało się, że naukowcy świetnie wiedzą, jak naturalny estrogen z soi działa w naszym organizmie.
stnieją dwa receptory estrogenu ? alfa i beta. Alfa reaguje na estrogeny produkowane w ciele i sprawia, że komórki nowotworowe się mnożą. Beta ma działanie antyestrogenowe. Soja, wiążąca się z receptorami beta, zachowuje się tak jak tamoksyfen, lek dla chorych na raka ? wyłącza receptory alfa. I hamuje przekształcanie się innych sterydów w estrogen. Badania dowodzą, że soja pomaga także, kiedy już zachorujemy na raka piersi ? maleje ryzyko nawrotu choroby. Jedzmy soję. Najlepiej niemodyfikowaną genetycznie.
Bardzo mi się takie wpisy podobają, praktyka poparta rzetelną współczesną nauką medyczną, a nie te kłamstwa, co zalinkowałem wcześniej! 8)
Soja jest super, a odzwierzęce są do bani, bo tylko kłopot z nimi. I jeszcze te biedne, kochane zwierzątka podczas chowu tyle gazów cieplarnianych produkują, że w zasadzie hodowla i jedzenie mięsa powinny być zakazane. 8) ;)
Najnowsza teoria jest taka, że klimat na Ziemi się ociepli o 3 stopnie w ciągu 20lat od wyliczania bitcoin'ów.
:shock:
:lol:
Jasne. 8)
Przesadziłem i to na dwóch płaszczyznach :(
CytatExpanding Bitcoin use will push global warming above 2C in two decades
https://www.independent.co.uk/environment/bitcoin-climate-change-global-warming-cryptocurrency-mining-electricity-a8607036.html
:shock:
Ale wykupią se tymi bitcoin'ami limity na CO2 chyba, nie? :lol:
Co to za postęp gdy środowisko nie traci... 8)
Cytat: admin w 2018-10-31, 13:22:28
:shock:
https://www.msn.com/pl-pl/kuchnia/wiadomosci-o-zywieniu/"byłam-weganką-przez-6-lat-ta-dieta-zrobiła-z-moim-ciałem-coś-okropnego"/ar-BBKC62X?ocid=spartanntp - co za fatalny paszkwil na wspaniałą dietę wegańską! :shock:
Jak tak można... :? ;)
:shock: Chyba polubię "motylka"... 8)
W sumie msn to dość niezły przegląd prasy i nie tylko... 8)
https://www.msn.com/pl-pl/kuchnia/wiadomosci-o-zywieniu/dlaczego-warto-przejść-na-weganizm-spowiedź-byłego-mięsożercy/ar-BBOOspF?ocid=spartanntp#page=1 - wreszcie coś obiektywnego! Jaka szkoda, że tylko 10% szacunkowo jest tej wspaniałej młodzieży! :? 8)
I oby ten odsetek rósł jak najszybciej, bo płatki śniadaniowe, a nie jajca są zdrowe na śniadanie, a na obiad oczywiście Vegan Meaty Mix i starczy! :lol:
Jakby co to statystyczny człowiek produkuje znacznie więcej gazów cieplarnianych niż statystyczny tucznik. 8)
Ale jak to okropnie brzmi "mięsożerca". :shock: Prawie jak wampir. :twisted: Fuj... 8)
http://yadiario.com/10-produktow-ktorych-nie-nalezy-przechowywac-w-lodowce/?utm_source=facebook&utm_medium=social - cóż za śliczne zdjęcie lodówki! :shock:
Tak powinna być wypełniona każda lodówka w tym kraju! :D
Ładne, kolorowe i same wartościowe produkty, a nie jakieś smalce, mięcho i wywary mięsno-kostne. ;)
Właśnie, jeszcze tylko to mięso drobiowe wywalić koniecznie, bo kurczaki strasznie dużo produkują gazów cieplarnianych. 8) ;)
:lol:
Cytat: admin w 2018-11-02, 12:21:46
http://yadiario.com/10-produktow-ktorych-nie-nalezy-przechowywac-w-lodowce/?utm_source=facebook&utm_medium=social - cóż za śliczne zdjęcie lodówki! :shock:
Tak powinna być wypełniona każda lodówka w tym kraju! :D
Moja synowa ma podobnie, z tym, że jeszcze lakiery do paznokci tam są, aby nie zasychały... 8)
Cytat: admin w 2018-11-02, 12:35:00
Właśnie, jeszcze tylko to mięso drobiowe wywalić koniecznie, bo kurczaki strasznie dużo produkują gazów cieplarnianych. 8) ;)
Nawet w lodówce? :shock: :lol:
Oby więcej takich wspaniałych ludzi dbających o środowisko i miłujących zwierzęta było w tym kraju! :D
Cytat: admin w 2018-11-02, 10:04:16
https://www.msn.com/pl-pl/kuchnia/wiadomosci-o-zywieniu/dlaczego-warto-przejść-na-weganizm-spowiedź-byłego-mięsożercy/ar-BBOOspF?ocid=spartanntp#page=1 - wreszcie coś obiektywnego! Jaka szkoda, że tylko 10% szacunkowo jest tej wspaniałej młodzieży! :? 8)
I oby ten odsetek rósł jak najszybciej, bo płatki śniadaniowe, a nie jajca są zdrowe na śniadanie, a na obiad oczywiście Vegan Meaty Mix i starczy! :lol:
Jakby co to statystyczny człowiek produkuje znacznie więcej gazów cieplarnianych niż statystyczny tucznik. 8)
Za 3 lata bedzie druga czesc "Dlaczego porzucilem weganizm i wrocilem do miesa" :lol: :lol:
Znudzi mu sie siedzenie w poczekalniach w przychodni.
Ale piszę uczciwie, że na poprawnie zbilansowanej diecie wegetariańskiej można utrzymać dobre zdrowie wiele lat.
Tylko trzeba to potrafić. 8)
Wegetariańska Dieta Optymalna (jajka, masło, sery...) albo Dieta Japońska dra Kwaśniewskiego... :roll:
Ciepło? 8) :lol:
DJ nie jest wegetariańska, a zwykła oparta na białku zwierzęcym. 8)
DJ to ryba i ryż - tak gdzieś wyczytałem w necie. ;) :lol:
Cytat: Blackend w 2018-11-02, 20:30:10
DJ nie jest wegetariańska, a zwykła oparta na białku zwierzęcym. 8)
Ale może być... :roll:
Cytat: admin w 2018-11-02, 20:50:43
DJ to ryba i ryż - tak gdzieś wyczytałem w necie. ;) :lol:
A ryba to nie jest mięso (według kościoła 8))... :lol:
Cytat: admin w 2018-11-02, 20:50:43
DJ to ryba i ryż - tak gdzieś wyczytałem w necie. ;) :lol:
Ano tak zapomniałem, dlatego w polskich warunkach trudna do zrealizowania. ;) :lol:
Bób, groch, fasola :mrgreen: . Nie ma za co! 8)
Gwiazda pierwszej wielkości wśród pasz białkowych - SOJA! 8)
Ale kiszone na natto.
8)
A po kiszonej cycki facetom nie rosną? :roll: ;)
Jak kiszone to ogóry, tak słyszałem. ;)
https://demotywatory.pl/4888044/Tak-powstaja-weganie- ;)
:lol:
:lol:
Co Wy? :shock: To nie jest prawdą... 8) :lol:
Ależ to wszystko po to by zbudować naturalna odporność w populacji, takie zaodra party.
:shock: :wink:
https://www.google.com/search?q=odra+party
Google zaZiębione
:shock:
https://wpolityce.pl/polityka/424064-lewackie-organizacje-narzekaja-na-menu-podczas-cop24 :lol:
Świetnie! Niech jeszcze znajdą coś antysemickiego i będzie komplet. ;)
O! :shock:
https://www.msn.com/pl-pl/rozrywka/gwiazdy/magda-gessler-jest-na-nowej-diecie-wiemy-na-czym-ona-polega-i-kto-ją-do-tego-namówił/ar-BBR4fZ8?ocid=spartanntp - i to jest doskonały wybór! :D
Fantastyczna promocja bezmięsnego 5*wio! Oby się powiodło, bo dieta ziarnisto-warzywna jest stosunkowo zdrowa, jak się ją rozumnie zbilansuje. 8)
Wypada trzymać kciuki...
Nawet bym nie śmiał podważać takiej decyzji. Dużo mam znajomych na różnych dietach, zawsze pochwalam w rozmowach. Gorzej jak zaczynają się sprzeczać kto lepszą dietę stosuje :lol:. Dziś śmieszy, kiedyś bym powalczył. :lol:
Cytat: Jarek w 2018-12-17, 18:31:44
dietę stosuje :lol:. Dziś śmieszy, kiedyś bym powalczył. :lol:
https://img3.dmty.pl//uploads/201201/1327319641_by_InkwizytorPL_600.jpg
(https://img3.dmty.pl//uploads/201201/1327319641_by_InkwizytorPL_600.jpg)
:wink:
Dobrą kawę mają i w trasie chętnie korzystam. 8)
Kiedyś też mieli fajnie panierowany ser żółty, z jajem sadzonym - jak znalazł. ;)
Tylko ten smrodek gorącego oleju! :shock:
Fuj! :?
Cytat: admin w 2018-12-17, 19:17:28
Tylko ten smrodek gorącego oleju! :shock: Fuj! :?
(1) dziwne maja niezdrowe żarcie i zdrową kawę, że to się nie gryzie
(2) bo olej słoneczn
yikowy się wkręca na zimo do zimnych żółtek formuła - "ma jonez"
:shock: :wink:
Ale jak kawę się pije na zewnątrz, to spoko, tylko trzeba od zawietrznej usiąść. ;)
Cytat: Blackend w 2018-12-17, 19:25:20
trzeba od zawietrznej usiąść. ;)
by się osłonić przed wiatrem czy by nie śmierdziało olejem - taki mały żeglarski teścik.
:shock:
Czekaj, bo teraz mi się pokićkało. ;)
No tak po nawietrznej, żeby od strony kuchni nie wiało. 8)
Tak jak z sikaniem na wietrze... ;)
No właśnie z sikaniem zawsze się chodziło na zawietrzną aby innych nie obsikać i tak mi się to wryło w pamięć. :lol:
Ale co do Maca, to wczoraj byliśmy na kawie i nawet nie śmierdziało olejem, choć też tego zapachu nie lubię. 8)
Cytat: Blackend w 2018-12-18, 10:31:08
No właśnie z sikaniem zawsze się chodziło na zawietrzną aby innych nie obsikać i tak mi się to wryło w pamięć. :lol:
Ale co do Maca, to wczoraj byliśmy na kawie i nawet nie śmierdziało olejem, choć też tego zapachu nie lubię. 8)
Pamiętam, że sikanie na zawietrzną miało na celu ochronę przede wszystkim własnych interesów. Precyzję ustawienia pleców do zmieniającego się kierunku wiejącego wiatru ułatwiają "icki" zawieszone na wantach. 8)
Właśnie icki, to podstawa w określaniu kierunku wiatru. 8)
W ekonomii i polityce?.
:wink:
:lol:
:lol:
https://www.msn.com/pl-pl/kuchnia/wiadomosci-o-zywieniu/zamiast-uśmiechu-radości---szok-i-niedowierzanie-zobacz-co-dzieci-znalazły-w-jajku-niespodziance/ar-BBRukXi?ocid=spartanntp - świetnie, to doskonały "pomysł" na promocję wege... :shock: :?
"Misie nie otwiera"... :? :lol:
https://www.msn.com/pl-pl/rozrywka/gwiazdy/to-dzięki-tej-diecie-adela-tak-bardzo-schudła-mowa-o/ar-AAJzIPB?ocid=spartanntp cóż za wspaniała reklama diety niskokalorycznej, zielonych koktajli, sałat i jarmużu! :D
Ponoć piorunujące działanie ma koktajl Mołotowa... 8) :lol:
Z mieszanek i proporcji ta jest najbardziej wstrząsająca ...
Cytatproporcja zawsze powinna pozostawać 1:1
https://igya.pl/terapie-naturalne/oczyszczanie/603-metoda-leczenia-raka-mikoaja-wiktorowicza-szewczenki
Pomijając istotę, regularnie 40g tłuszczu 20min przed posiłkiem potrafi skutecznie zmienić smak (nawyki żywieniowe) i całą dietę,
skutecznie zniechęcając do jedzenia byle czego.
:mrgreen: :wink:
A jakie ma osiągnięcia w takim leczeniu? Są jacyś wyleczeni? :roll:
Nawet jakby byli, to dla "naukowców" metoda nie istnieje, ponieważ "najwyższe autorytety" i "procedury medyczne..." - mają odmienne zdanie. :lol: ;)
Ale z całą pewnością to znacznie przyjemniejsza metoda od "oficjalnych". 8)
Procedury są ważniejsze niż zdrowie i życia człowieka... :roll: :?
Wyleczyć nieproceduralnie nie można... :twisted:
Cytat... Kapitalizm osiągnął więc swój krytyczny punkt, po którego przekroczeniu mechanizmy kreowania potrzeb konsumpcyjnych będących siłą napędową tego systemu prowadzą do jego erozji.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Spo%C5%82ecze%C5%84stwo_kapitalistyczne#Teoretyczne_analizy_spo%C5%82ecze%C5%84stwa_kapitalistycznego
:?
Wszystko się uda zerodować, jak na podatny grunt (np.: "niepłacenia VAT-u", czy "dzielenia się z narodem") trafi! 8)
Nawet komunizm. ;) :lol:
Miało być w wątku o szczepieniach, ale jakoś tak szczęśliwie się pomyliłem.
8)
Na tym Forum w każdym wątku, każdy wpis pasuje! ;)
Bo i tak wszystko się kończy politycznie! :shock: :lol:
Takie rzeczy tylko na tym Forum 8) :D
Cytat: vvv w 2019-11-01, 14:35:29
Cytat... Kapitalizm osiągnął więc swój krytyczny punkt, po którego przekroczeniu mechanizmy kreowania potrzeb konsumpcyjnych będących siłą napędową tego systemu prowadzą do jego erozji.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Spo%C5%82ecze%C5%84stwo_kapitalistyczne#Teoretyczne_analizy_spo%C5%82ecze%C5%84stwa_kapitalistycznego
:?
No i super, popieram sprawiedliwość społeczną i dzielenie się z narodem w całej rozciągłości, tylko żeby z tego dobrobytu granic nie zamykali. :lol:
Cytat: vvv w 2019-11-01, 11:24:11
Z mieszanek i proporcji ta jest najbardziej wstrząsająca ...
Cytatproporcja zawsze powinna pozostawać 1:1
https://igya.pl/terapie-naturalne/oczyszczanie/603-metoda-leczenia-raka-mikoaja-wiktorowicza-szewczenki
Pomijając istotę, regularnie 40g tłuszczu 20min przed posiłkiem potrafi skutecznie zmienić smak (nawyki żywieniowe) i całą dietę,
skutecznie zniechęcając do jedzenia byle czego.
:mrgreen: :wink:
Doktor o tym wspominał, ale tylko jako ciekawostkę. 8)
"to działa, i da się to udowodnić przed każdym sądem. Nawet jeśli nie w każdym przypadku, to w 90%" - No właśnie, statystyka jest nieubłagana i ktoś musi się znaleźć w tych 10%. ;)
:D
https://www.msn.com/pl-pl/rozrywka/gwiazdy/magda-gessler-schud%C5%82a-10-kg-w-dwa-miesi%C4%85ce-odstawi%C5%82a-jeden-sk%C5%82adnik/ar-BB14CjCR?ocid=msedgntp - no proszę jaka cudowna wiadomość. Wystarczy zrezygnować z jedzenia mięsa i cud! :shock:
Mięso jest "naukowo" rakotwórcze, więc samo zdrowie to wyłącznie dieta 5*wio "pełna witamin i minerałów", co również "naukowcy" udowadniają bez problemu na różnych kohortach od dziesięcioleci. :lol:
Przy stosownej florze bakteryjnej u wegetarian ponoć kobalamina się wchłania w jelicie grubym, ale "dalsze badania są konieczne". 8) ;)
Mi sie wydaje, ze jej pomogl nie Tadeusz, a Vateusz Moravatzki, przycial koryto to i swinie chudna 8)
Ups!
Sorrki, ale ja starszej daty naukowej, teraz nie ma "flory bakteryjnej jelit", tylko jest jakiś "microbiome"!
Gdzieś czytałem, że ten "microbiome" jak jest zdrowy, to chroni przed koronaświrusem nawet, na zasadzie as a biosensor, ale mnie to już nie interesuje specjalnie, a w ogóle to się przecież na tym nie znam! :D
Biocośtamcośtampromocja zapłać teraz to druga zapłata gratis.
:mrgreen:
Ale to było pisane w the lancet, czy gdzieś w podobnym "renomowanym" wydawnictwie, w każdym razie przy okazji takiej tam "kiszki stolcowej"... - ponoć zdrowe microbiome zapobiega neurological disorders, ale to już nie na moją głowę... 8)
https://www.msn.com/pl-pl/rozrywka/news/nie-jedli-mi%C4%99sa-%C5%BCeby-si%C4%99-nie-zestarze%C4%87-tak-wygl%C4%85da-dzi%C5%9B-para-60-latk%C3%B3w/ar-AATuKzC?ocid=msedgntp - szczere gratulacje! :D
Propagować należy takie doniesienia, a nuż znajdą się naśladowcy! :D
Jak dojadą dajmy na to w dobrej kondycji fizycznej i intelektualnej do 80, to będzie super, a jak do 90 to rewelacja. :D
No ale dla mnie to już za późno, a do tego jak się okaże, że tyle lat tymi jajcami i masłem się katowałem, zamiast jedzenia liści! :shock: :? ;)
Dla mnie też, ale jak widzę niektórych rock and rollowców ile oni alkoholu i wszelkiej maści narkotyków w siebie wlali, a potrafią być w dobrej formie, to już nie wiem co o tym sądzić. 8)
O samym Churchillu, że nie wspomnę. :lol:
Ale wielu też się przez to "przekręciło" w młodym wieku... :?
Należałoby zrobić badania jaką wódkę pili jedni i drudzy, wtedy mielibyśmy odpowiedź, która jest dobra, a która nie. ;)
:lol: ...i wszystkie pozostałe czynniki wpływające na zdrowie - szczególnie jedzenie... :roll:
A gdzie tam, starczy podzielić na trzy grupy: denaturat, wódka i koniak - reszta nieważna. ;)
A narkotyki?
Cytat: admin w 2022-02-05, 19:14:40
A gdzie tam, starczy podzielić na trzy grupy: denaturat, wódka i koniak - reszta nieważna. ;)
No a Brzozowa, ta też była popularna. ;)
I płyn do spryskiwaczy... :D
:lol:
No fajnie, szkoda wywalać:
https://kopalniawiedzy.pl/mloto-piwowarskie-produkt-spozywczy-blonnik-pokarmowy-doktorant-Joncer-Naibaho,35167
Ale głód na świecie to bajka, jest tylko kłopot z dystrybucją, bo obecne rolnictwo jest wydolne dla 11-12 mld ludzi. 8)
Jak nawarzyli sobie piwa, to teraz niech to piją... :wink:
Ale w paszoznawstwie jest cały roździał o przemyśle browarniczym dla przeżuwaczy. 8)
Ba nawet kobe beef piwem spajają... ;)
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/p%C3%B3%C5%82toraroczny-ch%C5%82opczyk-zmar%C5%82-matka-weganka-karmi%C5%82a-go-tylko-dwoma-produktami/ar-AAZaYGy?ocid=msedgntp&cvid=9aa2fb6b5eeb44b4a9e8d2f60a716d82 - tu leży ta "prawda". 8)
Ale małe Irlandczyki na owsiance i kartoflach jakoś się rozwijały. 8)
Takie te owocki i warzywka dobre...
Zagłodziła dzieciaka. :(
Okropne! :(
Każdy fanatyzm jest straszny. :?
Trawozerni 8)
https://www.msn.com/pl-pl/kuchnia/wiadomosci-o-zywieniu/polacy-jedz%C4%85-na-pot%C4%99g%C4%99-popularne-warzywo-zamienia-si%C4%99-w-trucizn%C4%99/ar-BB1hpyDu?ocid=msedgntp&pc=U531&cvid=a030afc30190407ebfbe2d74bfe69c6d&ei=28 - trujące warzywa i owoce? :shock:
Coś słyszałem o jakichś fitotoksynach - aby chronić owoc, korzeń czy łodygę przed zamordowaniem, ale żeby tak straszyć? ;)
Czerwone mięso niezdrowe.
Warzywa niezdrowe.
Pozostały tylko robale. ;)
I o to chodzi! ;)
Cytat: Blackend w 2024-01-29, 12:42:27
Czerwone mięso niezdrowe.
Warzywa niezdrowe.
Pozostały tylko robale. ;)
Które trzeba zalewać... :? :lol:
:lol:
A bo niektórym inaczej przez gardło nie przejdą! ;)
:lol:
:lol:
:lol: