Aktualności:

6. Pić należy tyle, na ile mamy ochotę i wtedy, kiedy mamy ochotę.

Menu główne

Nadciśnienie - początki diety

Zaczęty przez ream, 2010-01-08, 17:07:29

Poprzedni wątek - Następny wątek

ream

Witam,

Rozpocząłem dietę 3 dni temu. Skorzystałem z przepisów w książce 'Żywienie optymalne'.
Od 5 lat mam nadciśnienie które dobrze było regulowane lekami. Ciśnienie skurczowe było 130 - 135, powyżej 140 było bardzo rzadko. Po przejściu na dietę ciśnienie skurczowe wzrosło do granic 145 - 150 i takie się utrzymuje pomimo brania leku tak jak zwykle. Wraz z ciśnieniem mam dokuczliwy ból głowy który bardzo mi przeszkadza ( leków na ból głowy nie brałem ). Na nadciśnienie biorę Micardis w ilości 40 mg.
Czy taki skok ciśnienia to norma na początku diety optymalnej ?

Pozdrawiam Robert

 

renia


Tutaj mam trochę informacji w temacie nadciśnienia i DO.

http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=735

ream

Czytałem powyższy link wcześniej.
W artykułach dr Kwaśniewskiego jest napisane, że osoby stosujące tą dietę mogą wraz z rozpoczęciem diety odstawić leki na nadciśnienie, co było praktykowane przez niego.
Jak to rozumiem wprowadzenie DO powinno w bardzo krótkim czasie obniżyć ciśnienie a u mnie ono wzrosło.
Czy inni mają takie doświadzenia ?

Moim celem jest pozbycie się leków na nadciśnienie i samego nadciśnienia, bo dają nieakceptowalne dla mnie skutki uboczne.
Jeśli więc zaczynam dietę i ciśnienie mi rośnie, dodatkowo nie mogę go obniżyć lekami, ani też dotychczas mi znanymi sposobami to trochę się niepokoję.
Dodam jeszcze, że nie mam i nigdy nie miałem nadwagi, a wszystkie parametry z badań laboratoryjnych wychodziły w normie ( poza okresami chorób ). Dotychczasowy styl jedzenia był "korytkowy".

adampio

To nie dieta cod, tylko optymalna. Nie oczekuj po trzech dniach zbawiennego wyleczenia.

Napisz jak i co jesz.

ream

Rozumiem, że trzeba poczekać. Podwyższone ciśnienie mogę jakoś znieść. Raczej nie wykorkuję w ciągu 2 - 3 tygodni a skoków nie mam. Głowa jednak mnie bardzo boli i nie mogę się na niczym skupić.

Co jem:

Przepisy wziąłem z ksiązki dr .Kwaśniewskiego  'Zywienie optymalne'.
Rano omlet z groszkiem: B 32g, T 91g, W 22g.
Obiad duszone żeberka B 19g T 72g, W 6g.
Kolacja biszkopt: B 14,8g, T 11g, W30g.
Wazę 80 kilo przy 181 cm wzrostu.

Przy czym jem mniejsze porcje, niż proponowane w książce bo jest to dla mnie za tłusto, mimo tego nie czuję głodu, a nie chcę wciskać na siłę.



adampio

Nie rozumiem, jesz mniej bo jest to dla Ciebie za tlusto????

Czego jesz mniej? Tluszczu? Czy jesz wszystkiego mniej ilosciowo?

admin

cyt:
"2. Należy jeść wtedy, gdy się chce jeść i zjadać tyle, by nie czuć potrzeby dalszego jedzenia." - czy to zdanie nie jest na tyle jasne, aby nie można wyciągnąć z niego poprawnych wniosków?

PS
naprawdę żal mi ludzi, ale nic się na to nie poradzi!

ream

Do adampio:

Wszystkiego jem mniej ilościowo.

Do admin:

Dokładnie tak robię. Nie widzę sprzeczności. Co na to poradzę, że szybko czuje się pełny. Dzisiejszą jajecznicę na boczku wcisnołem trochę na siłę, choć nie jadłem od 12 godzin.  Mam jeść tyle ile w przepisie na siłę lub też 3 razy dziennie bo tak książka każe ?



ream

Chyba znalazłem odpowiedź.
Wzrost ciśnienia wynikł z okresu przejściowego. Aktualnie unormowało się ono i nawet jest ciut niższe niż przed rozpoczęciem diety. Szkoda tylko, że nigdzie nie napisano, że na początku diety ciśnienie może wzrosnąć.

Pozostał tylko bół głowy. Zauważyłem, że na ból głowy jest najlepszy fragment czekolady. Po przejrzeniu diety doszedłem do wniosku, że jem za mało węglowodanów.
I tu kilka pytań:

Dr Kwaśniewski w swej książce określił cukry jako produkty niejadalne. Z drugiej strony skoro dieta polega na tym, żeby zachować właściwe proporcje pomiędzy BTW to co jest złego w tym, że zjem fragment tabliczki czekolady uwzględniając ją w dziennym bilansie?

Czasmi wychodzę na spacery. Z ostatniego 2 godzinnego spaceru wróciłem wykończony, choć przed dietą nie zauważałem, że byłem na takim spacerze. Domyślam się, że to kwestia braku "paliwa". Jak zatem pogodzić 2 rzeczy: dostarczenie odpowiedniej ilości kalorii oraz trzymanie się ograniczeń podanych przez dr KWasniewskiego. Aby było więcej kalorii trzeba więcej jesć. Z tego powodu udział białek u mnie rośnie ponad 64 g dziennie. Przed dietą było prosto zjadałem ziemniaki, ryż kaszę lub batona i energia była. Co daje energię osobie na diecie optymalnej ? Łyżka smalcu, polana olejem :-) ?




adampio

Nie wiem czy czytales ksiazki Pana dr. Jana Kwasniewskiego a le po wypowiedzi widze, ze nie. Proponuje wiec zaczac czytac.

A tak na marginesie dodam, ze Pan dr. Kwasniewski nie zakazuje jedzenia czekolady - wszystko z umiarem.
Na ZO kalorii nie liczymy.

ream

Do adampio:

Czytałem i co z tego. Skoro nie jest jasne, to pytam.
Gdyby książka wszystko wyjaśniała, to forum nie byłoby potrzebne. Wystarczyłaby "Złota księga".  Czyż nie ?

Wolałbym konkretną odpowiedź, zamiast odsyłania do książki.


adampio

Zbilansuj sobie pare prostych potraw wg zalecenia BTW 1:2,5-3,5:0,5-1,5 i zjadaj tyle abys nie byl glodny. To jest zlota zasada.

Kalorii nie licz.
Masz ochote na czekolade to ja zjedz, jak to piszesz "fragment".

Jak widzisz przed rozpoczeciem diety miales energie ze sporzycia duzej ilosci weglowodanow, teraz masz energie ze zjedzenia duzej ilosci tluszczu. Jezeli,jak mowisz 2 godzinny spacer Cie meczy to albo masz slaba kondycje albo zjadasz za malo tluszczu, ktore dla Ciebie powinno byc paliwem.

Jakie stosujesz BTW?

Podaj dzienne menu.

ream

> Jakie stosujesz BTW?

BTW z minionego tygodnia wyszło takie: 1: 2,2: 1,1. Nie było moim celem stosowanie, jakiegoś konkrentnego BTW bo 1 miesiąc traktuję jako naukę diety a na podstawie lektury książek, nie mogłem się zdecydować na coś konkretnego.

Codziennie jem coś innego, nie chcę referować, musiałbym sporo przepisać. Jedynie śniadanie wygląda zawsze tak samo:
- jajecznica z 2 jaj i 2 zółtek, z boczkiem 10 dag oraz serem 5 dag.

Wszystkie przepisy z książki 'Zywienie optymalne'.

Jednak miałem odejścia od przepisów z książki:
- dodatkowa czekolada 250g przez ostatnie 5 dni ( średnio 50g dziennie )
- dodatkowe orzechy laskowe: około 300 g przez tydzień.
- 2 kawałki tortu około 10 dag
- 1 piwo

Po śniadaniu jest zawsze OK. Ból głowy pojawił się dzisiaj po 5 godzinach od śniadania. Po zjedzeniu "obiadu" w McDonalds, ból ustąpił. Skłaniam się ku temu, że pochodzi od małej ilości węglowodanów lub sygnalizuje głód.

Czy jest jakiś odpowiednik Snickers-a dla optymalnych ? Coś co da dużo tłuszczu a przy okazji mało białka i węglowodanów ?
Rozumiem, że można zjeść łyżkę smalcu, ale coś takiego u mnie nie przejdzie.

adampio

CytatCzy jest jakiś odpowiednik Snickers-a dla optymalnych ? Coś co da dużo tłuszczu a przy okazji mało białka i węglowodanów ?

250 ml Smietany


Sorry, czy Ty nas traktujesz powaznie?

Jesz w Mc Donald?

Jezeli sennosc wystepuje u Ciebie na 5 godzin po snaidaniu to moze sprobuj zbilansowac tak posilki aby w kazdym bylo optymalne BTW. Moze tu lezy blad.
Kazdy jest inny, jeden moze "byc" caly dzien na B i T inny zas na B i W a Tobie moze potrzeba optymalnego BTW w kazdym posilku.

Ja tak wlasnie staram sie robic wychodzac z zalozenia, ze aby spalanie T bylo lepsze potrzebne sa weglowodany. Samochod bez powietrza tez nie pojedzie choc ma caly zbiornik paliwa :lol:

ream

Dzisiaj pracuję poza domem. Nie miałem wyboru. Zjadłem BigMac-a i WieśMac-a ( bez frytek i coli ). Popiłem kawą z 150 ml śmietanki 30%. Na kolację zostaje tylko tłuszcz i białko bo węglowodanów zjadłem dziś sporo.
Jakość jedzenie pewnie nie najlepsza ale póki co nie ma restauracji dla optymalnych.

> Sorry, czy Ty nas traktujesz powaznie?

Traktuję jak najbardziej poważnie. Mam warunki, jakie mam. W pracy nie usmażę jaj ani też nie przyrządzę galaretki  z nóżek. Z drugiej strony chlebkiem białkowym się nie najem. 

jerzy555

ream, skoro rozpocząłeś dietę 3 dni temu to daj szansę organizmowi na dokonanie przemiany. Taka przemiana trwa conajmniej miesiąc czasu albo dłużej. Trzymaj się proporcji i nie przejmuj się drobnymi problemikami w trzy dni od rozpoczęcia DO. Każdy z nas przeżywał to samo na początku i nawet nie zauważysz jak pare latek upłynie od tego początku. Podstawa to prawidłowe proporcje.
Pozdrawiam :)

ream

Jutro miną 2 tygodnie :).
Myślę, że brakuje jakieś wiedzy na temat jakie są objawy tej przemiany. Dr. Kwasniewski podaje tylko ogólne, możliwe "skutki uboczne". Nie pisze o "skutkach ubocznych", gdy nie stosuje się prawidłowo reguł, żywnienia optymalnego.
Może chorujący bardziej poważnie niż ja, powinni zaczynać pod okiem lekarzy. Nie chciałbym widzieć miny człowieka, który zbija ciśnienie z 200 i po przejściu na dietę z błędami ma 220 skurczowego, opornego na leki.
Trudno oczekiwać by startując, po przeczytaniu pierwszej książki, nikt nie popełniał błędów. Tak jest przecież najczęściej, gdy robi się to samemu.
Znalazłem coś takiego. Jak dla mnie to sporo wiedzy o tym, co można robić źle.
http://www.optymalni.de/htm/zjazd.htm
http://www.optymalni.de/htm/dogmaty.htm

tadzio

Witam wszystkich  furmanowiczów. apropo nadci śnienia  zaczynam miec coraz więcej watpliwości dieta przestala u mnie obniżac nadciśnienie po roku stosowania, musialem sporadycznie sięgać po leki, p trzech latach kilka tygodni brałem i znowu nie bralem leków, ostatni rok/ ósmy rok stosowania DO/ to cały rok na lekach ale brałem tabletki dopiero po godz. 17, bo do tej godziny bylo cisnienie niskie. Ale ostatnie dwa miesiące musiałem brać tabletki od rana  aby utrzymać cisnienie w granicach 140/80. Dietę stosowalem bez ważenia produktów tak na oko z doswiadczenia.Ale od 10 stycznia odlożyłem tabletki i zacząłem ważyć, przez tydzień ciśnienie utrzymywalo sie w granicach 150/80-160/90 ale trzy  dni temu skoczylo do 170 więc wzialem tabletki w tym dniu i obnizylem ilość weglowodanów z sredniej około 40g do 10 g ale wczoraj w nocy cisnienie skoczylo na 180/100 i dzisiaj biorę znowu tabletki. Ciekawi mnie jaka jest granica ciśnienia od jakiej powinno się wziąść tabletki.

ream

Witam,
Oficjalna granica to: 140/90 :-) , jeśli któraś z wartości jest wyżej to należy ją obniżać. Oczywiście nie chodzi tu jednorazowy pomiar ciśnienia a średni z dłuższego okresu ( kilku dni pomiarów ).

U siebie zauważyłem niskie ciśnienie po porannym posiłku: jajecznica z boczkiem i jakimś małym węglowodanem. Objawia się to między innymi sennością, chociaż dopiero wstałem :). Tabletkę biorę przed obiadem. Po mięsnym obiedzie, ciśnienie rośnie i trzyma się wysoko przez kilka godzin do wieczora.
Np. dzisiaj zjadłem o 14.00, 300g wątróbki wieprzowej i 100 g ziemniaków.
Ciśnienie przed posiłkiem 130/65. Ciśnienie po posiłku: 155/80. Mineło 6 godzin w czasie których piłem tylko herbatę i jest 144/75.
Na diecie "korytkowej" ciśnienie spadało do normy po 0,5 - 2 godzinach od przyjęcia tabletki ( mimo posiłku ), a teraz kicha. Nie pomaga też spacer, ani 1 piwo które kiedyś było niezawodne na obniżenie ciśnienia :).
Ciekawe co będzie dalej.

Teresa Stachurska

Nie znam się zupełnie, ale zapytam czy 300 gram wątróbki to nie jest za wiele?