Aktualności:

Pakiet Dieta Antyketogeniczna - zamówienia - korojoo.com

Menu główne

Leki nowej generacji...

Zaczęty przez RG, 2012-11-06, 10:54:43

Poprzedni wątek - Następny wątek

Ewa

Ja jem w zasadzie dwa razy dziennie. O ósmej jajca z ziemniakami, słoniną i ogórkiem kiszonym; miedzy trzynastą a szesnastą tylko drugie danie - ziemniorek, mięso, gotowana jarzyna lub surówka z kapusty - oczywiście ze słoniną. A potem, jeśli kładę się później spać - orzeszki, śmietanka w naparstku kawy. Coś w tym stylu

Ewa

A ja z rana jem z dużym apetytem, a potem już jakieś przekąski

Gavroche

Cytat: Ewa w 2014-02-07, 19:52:08
A ja z rana jem z dużym apetytem, a potem już jakieś przekąski
Jakaś dziwna jesteś  :lol:

Ewa

taaaaa... stara panna z kotami.


Nie nie nie, dzisiaj oddałam małego kotka i teraz mam tylko jednego

Gavroche

Cytat: Ewa w 2014-02-07, 19:55:38
taaaaa... stara panna z kotami.


Nie nie nie, dzisiaj oddałam małego kotka i teraz mam tylko jednego
Za rzadko jadł?

RG

Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 19:47:10
Cytat: Teresa Stachurska w 2014-02-07, 19:30:48
W "poprzednim życiu" też często jadałam raz dziennie. Śniadań nie potrzebowałam, kanapek do pracy nie lubiłam ani robić, ani się nimi delektować. Ogólnie jedzenie miałam chyba za tzw zło konieczne... Potem miałam w biurowcu bufet i tam zachodziłam w chwili głodu, niestety najbardziej podobały mi się drożdżówki z makiem albo jagodami. Skończyła się ta moja nonszalancja marnie. Teraz mam inaczej: śniadania jadam koło południa, obiadokolację wieczorem. Posiłek waży 150 - 250 g. Moją wątroba ma się lepiej gdy ma lżej, a wątroba to osoba, jak to kiedyś napisała dr Płowecka.

Do pracy zabierałam np 5 dag żółtego sera albo o podobnej ilości białka kawałek kiełbaski (lubię białą) oraz kubeczek, najlepiej kwaśnej, śmietany. Albo dobry pieczony boczek.

Ponoć jak komu w głowę zajdzie to i za piecem znajdzie :)  Proponowałam sprawdzić jakby było gdyby jeden posiłek podzielić na dwa, bo moje doświadczenia podpowiadają mi że może nie zaszkodzić. Dużo się w życiu nawygłupiałam w kwestii stołu i może teraz nadrabiam?

Trzymam kciuki RG by było lepiej i lepiej :)  


Nie wyobrażam sobie, Teresa, jednego posiłku na Ww.
Nie bardzo też jeden na T mi pasuje.
Ale rozumiem brak apetytu rano, bo do południa nie przełknę nic, nawet pod groźbą.
A jeśli taki stan trwa do wieczora?
RG to dorosły chłop, wie co robi, a jak nie wie, to i tak wie 8)

To bardzo proste... przez cały dzień myśłisz o golonce po bawarsku, taka nie duża, 1,5 kg, do tego miska ziemniaków z wody i musztarada... wystarczy pomyśleć a już z rana nie chce się jeść i człowiek czeka do kolacji :D

W między czasie 4 red bulle, 7 kaw a każda z 3 łyżeczkami cukru... i tak jedziesz do wieczora, o 15 dzwonisz do knajpy (kampania piwna) i zamawiasz na wynos golonkę o 17:00... przebijasz się przez korki i o 19 zasiadasz do uczty, do tego piwo i ćwiartka wódki a na kaca przez całą noc 1,5 litra coca-coli.. i tak się żyje aż... aż do miażdzycy lub cukrzycy :D


renia

Cytat: Ewa w 2014-02-07, 19:55:38
taaaaa... stara panna z kotami.


Nie nie nie, dzisiaj oddałam małego kotka i teraz mam tylko jednego

Panna Cotta...  :D

renia

Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 19:57:20
Cytat: Ewa w 2014-02-07, 19:55:38
taaaaa... stara panna z kotami.


Nie nie nie, dzisiaj oddałam małego kotka i teraz mam tylko jednego
Za rzadko jadł?

Albo miał taki paradoks... :roll: rzadko i często... :lol:

Teresa Stachurska

i nadciśnienia. Gratis do miażdżycy lub cukrzycy.

Gavroche

Przyjmuję do wiadomości, ale nie rozumiem 8)
Ja zawsze jadłem minimum 3 posiłki nawet, a może zwłaszcza, jak piłem litr wódy dziennie plus drobne :D
Raz zrobiłem głodówkę, miało być 7-10 dni, ale czułem się tak wyśmienicie, że nie jadłem 49 :lol:
Najgorszą sprawą był właśnie brak apetytu  8)
Zawsze jadłem kilka razy dziennie, a tu ponad miesiąc nic...
Dziwnie.

administ

Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 20:05:02
ale nie rozumiem 8)

A dla mnie wszystko jasne.
Jak jest chłopina, nawet obca, zdatna do "ulepszeń", to nie odpuszczą, póki nie spróbują zmienić. W genach to matkowanie mają i nic się na to nie poradzi...  8)
Trzeba się z tym pogodzić i nie dać się zmienić, bo wtedy są rozczarowane i szacunek do chłopa tracą!  :D  :wink:

Gavroche

Cytat: admin w 2014-02-07, 20:08:33
Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 20:05:02
ale nie rozumiem 8)

A dla mnie wszystko jasne.
Jak jest chłopina, nawet obca zdatna do ulepszeń, to nie odpuszczą, póki nie spróbują zmienić. W genach to matkowanie mają...  8)
Bez nich źle, z nimi jeszcze gorzej...
Może gender co zmieni? :D

Dasna

Cytat: admin w 2014-02-07, 20:08:33
Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 20:05:02
ale nie rozumiem 8)

A dla mnie wszystko jasne.
Jak jest chłopina, nawet obca, zdatna do "ulepszeń", to nie odpuszczą, póki nie spróbują zmienić. W genach to matkowanie mają i nic się na to nie poradzi...  8)
Trzeba się z tym pogodzić i nie dać się zmienić, bo wtedy są rozczarowane i szacunek do chłopa tracą!  :D
:lol: :lol:
Takim mnie Panie Boże stworzyłeś i takim mnie masz. :mrgreen:

administ


Sandman80

Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 20:05:02
... ale czułem się tak wyśmienicie, że nie jadłem 49 :lol:


O Jezus  :shock:


Dasna

Cytat: Sandman80 w 2014-02-07, 20:13:05
Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 20:05:02
... ale czułem się tak wyśmienicie, że nie jadłem 49 :lol:


O Jezus  :shock:
Też tak pomyślałam. Na pustyni. :roll:
Ale Gavroche nie taki święty. :lol:

Dasna

Cytat: Dasna w 2014-02-07, 20:14:38
Cytat: Sandman80 w 2014-02-07, 20:13:05
Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 20:05:02
... ale czułem się tak wyśmienicie, że nie jadłem 49 :lol:


O Jezus  :shock:
Też tak pomyślałam. Na pustyni. :roll:
Ale Gavroche nie taki święty. :lol:
Tzn. o 9 dni dłużej. :shock:

Gavroche

Cytat: Sandman80 w 2014-02-07, 20:13:05
Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 20:05:02
... ale czułem się tak wyśmienicie, że nie jadłem 49 :lol:


O Jezus  :shock:
A nie wiem ile Jezus pościł :lol:
To tylko tak wygląda, stan podczas jest bardzo ok, gorzej z powrotem do jedzenia :D

renia

A ile kilogramów schudłeś? :roll: