Aktualności:

8. Życie bez ruchu nie jest życiem. Starajmy się ruszać w każdym wieku, dostosowując rodzaj i wielkość wysiłku do możliwości naszego organizmu.

Menu główne

Leki nowej generacji...

Zaczęty przez RG, 2012-11-06, 10:54:43

Poprzedni wątek - Następny wątek

renia

Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 21:40:40
Cytat: renia w 2014-02-07, 21:31:41
Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 21:24:18

Nigdy dobrowolnie już nie będę pościł, bo wiem jak się czułem i jak wyglądałem, po kilku dniach jedzenia.


Źle? :roll:
Kiedy organizm dostał sygnał "koniec postu" zaczął się naprawiać, by pewno przygotować do następnego.
Więc włączył depresję celem ograniczenia aktywności, wilczy głód i pragnienie, opryskliwość i agresję.
Postarzałem się o 100 lat, wszystko mnie bolało, spałbym tylko, spłacałem dług dobrego samopoczucia wcześniej...
Trwało to kilka tygodni, stopniowo zanikając, ale wrażenie zostało :D

Więc można głodować tygodniami, ale z własnej woli to głupota.
Co nie znaczy, że jednodniowe głodówki są be :D

Czyli podobny mechanizm działania jak przy narkotyku... :roll:

Gavroche

Cytat: Ewa w 2014-02-07, 21:48:34
To tak jak reakcja po dużym napięciu/szoku. Koniec mobilizacji
Otototo :D

renia

Cytat: admin w 2014-02-07, 20:25:11
Cytat: renia w 2014-02-07, 20:23:21
Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 20:21:35
Cytat: renia w 2014-02-07, 20:18:19
A ile kilogramów schudłeś? :roll:
Bardzo szybko około 12, w jakieś dwa tygodnie, a potem już bardzo powoli i w sumie 17.

Sporo... :roll:

O taktyka dojrzałej kobiety, na wyciągnięcie szczerych wyznań...  :shock:
Nokaut będzie później...  8)

Przez zaskoczenie... 8)

Blackend

Jak tak czytam wasze posty, to z "przerażeniem" stwierdzam jaki byłem zapóźniony dietetycznie.  :shock:
Żadnego poszczenia, bo w domu nikt nigdy nie pościł, żadnej diety, bo nigdy ten temat mnie nie interesował. Całe szczęście, że z tekstami Doktora Kwaśniewskiego zapoznałem się w gazecie (Dziennik Zachodni), bo w życiu nie kupiłbym książki, która w tytule ma słowo "Dieta", ponieważ to mi się kojarzyło tylko z wydumanymi problemami młodych dziewcząt. ;)  :lol:

Radzio

Cytat: Ewa w 2014-02-07, 21:18:12
Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 20:49:48
Cytat: Sandman80 w 2014-02-07, 20:46:09
Cytat: Gavroche w 2014-02-07, 20:42:46

Jak minie ten okres przestawienia, to niewiele ma wspólnego z silną wolą...

Nie rozumiem, a z czym ?

Z niczym.
Jest ok.
Nic nie chcesz zmieniać, a na pewno jeść :lol:
Dziwnie jest patrzeć jak inni jedzą.
Dużo energii, trochę na haju, wesoło, lekko, miło, ciągle się uśmiechasz i wszystko cię interesuje.
Czy to mogło podchodzić już pod anoreksję? A może pod breatharianizm?

Szczególnie ten uśmiech i zainteresowanie wszystkim. Obserwując anorektyczki, te spacerujące, raczej dominował u nich wzrok wbity w ziemię, niż ciekawość. Uśmiech- nie dostrzegłem ani razu, a wrażliwy na to jestem.

Zyon

Cytat: Blackend w 2014-02-08, 10:55:47
Jak tak czytam wasze posty, to z "przerażeniem" stwierdzam jaki byłem zapóźniony dietetycznie.  :shock:
Żadnego poszczenia, bo w domu nikt nigdy nie pościł, żadnej diety, bo nigdy ten temat mnie nie interesował. Całe szczęście, że z tekstami Doktora Kwaśniewskiego zapoznałem się w gazecie (Dziennik Zachodni), bo w życiu nie kupiłbym książki, która w tytule ma słowo "Dieta", ponieważ to mi się kojarzyło tylko z wydumanymi problemami młodych dziewcząt. ;)  :lol:
Ja z kolei lubi9e czytac ksiazki ze slowem "dieta". Czasami sam sie zastanawiam po co, jezeli wiem ze 95% to jakies bzdurne wymysly ale zawsze mnie ciekawi tok rozumowania autorow. Wiekszosc niestety ktwi w okowach "bilansow", "zapotrzebowan" i tym podobnych bzdetow serwowanych w pismach pokroju Viva czy Pani Domu niczym rec z koolesiem powtarzajacy te swoje bzdety.
Work Buy Consume Die

Blackend

Teraz jak się wie o co chodzi dzięki Doktorowi Kwaśniewskiemu, można czytać bez zagrożenia, z taką odpornością na naukę. ;)

administ

I z rozbawieniem, że aż tak "naukowcy" nic nie wiedzą na temat zdrowego odżywiania... :lol:

Blackend

Dokładnie tak, jak się wie gdzie szukać wiedzy.  :D

Radzio

A powszechnie wiadomo, że od tysiącleci u Lachów czegoś szukają. :D

Blackend

U Lachów, to się zawsze polachać można. ;)

Radzio

A! Przypomniałem sobie.
W Aplach narciarstwo jest tańsze, obsługa milsza, opieka lepsza, sery zdrowsze i śniegu kupa. :D
U nas wszystko do bani. I wiem dlaczego dobrze się w kraju bawiłem, wobec powyższego. :lol:
Znam lek "nowej generacji", który tak lachocze, że ho, ho. 8)


RG

Czy lekarz może się pomylić przy badaniu ciśnienia?

Byłem dzisiaj u lekarza. Lekarz zbadał mi ciśnienie i wyszło 130/90. Trochę mnie to zaniepokoiło bo powinno być ok. 170/110, gdyż już od dwóch miesięcy nie biorę żadnego leku na nadciśnienie a ten mój durny ciśnieniomierz w domu zawsze pokazuje takie włąśnie ciśnienie 170-190/100-120.

Czy to po prostu przypadek, że akurat dzisiaj miałem takie niskie ciśnienie?

Oczywiście wiem, że na DO powinno się to naprawić. nie mniej jestem zaskoczony i węszę tutaj jakiś szwindel, bo w moim przypadku za szybko by poszło z nadciśnieniem :) Dodam, że wiedząc o tym, że będę miał badane ciśnienie i że nie biorę leków na nadciśnienie to byłem dodatkowo poddenerwowany tą wizytą. Tym bardziej się zdziwiłem jak usłyszałem wartości.

renia

Ja mam w domu 2 ciśnieniomierze i średnio o 50 jest różnica w wyniku między nimi...Jeden pokaże np. 160/120 a drugi 110/70 i można sobie wybrać wynik jaki się woli... 8)

grenis

@AG
Raczej nie, ale dla swojej pewnosci mozesz zmierzyc sobie sam.
U nas w niektorych aptekach stoja wolne aparaty.

RG

Cytat: renia w 2014-04-30, 12:40:50
Ja mam w domu 2 ciśnieniomierze i średnio o 50 jest różnica w wyniku między nimi...Jeden pokaże np. 160/120 a drugi 110/70 i można sobie wybrać wynik jaki się woli... 8)

Reniu, też mi się tak wydaje, że te domowe są do d...y :)

RG

Cytat: grenis w 2014-04-30, 12:44:08
@AG
Raczej nie, ale dla swojej pewnosci mozesz zmierzyc sobie sam.
U nas w niektorych aptekach stoja wolne aparaty.

Spróbuję w piątek w Lublinie w jakiejś aptece sobie złapać wynik.

Gavroche

Cytat: RG w 2014-04-30, 12:32:16
Czy lekarz może się pomylić przy badaniu ciśnienia?

Byłem dzisiaj u lekarza. Lekarz zbadał mi ciśnienie i wyszło 130/90. Trochę mnie to zaniepokoiło bo powinno być ok. 170/110, gdyż już od dwóch miesięcy nie biorę żadnego leku na nadciśnienie a ten mój durny ciśnieniomierz w domu zawsze pokazuje takie włąśnie ciśnienie 170-190/100-120.

Czy to po prostu przypadek, że akurat dzisiaj miałem takie niskie ciśnienie?

Oczywiście wiem, że na DO powinno się to naprawić. nie mniej jestem zaskoczony i węszę tutaj jakiś szwindel, bo w moim przypadku za szybko by poszło z nadciśnieniem :) Dodam, że wiedząc o tym, że będę miał badane ciśnienie i że nie biorę leków na nadciśnienie to byłem dodatkowo poddenerwowany tą wizytą. Tym bardziej się zdziwiłem jak usłyszałem wartości.
Zależy od wyglądu lekarza :lol:
Ale pocieszyć się można :D

RG

Cytat: Gavroche w 2014-04-30, 13:03:59

Zależy od wyglądu lekarza :lol:
Ale pocieszyć się można :D

Lekarz wygląda zdrowo :D

renia

Cytat: RG w 2014-04-30, 12:49:05
Cytat: renia w 2014-04-30, 12:40:50
Ja mam w domu 2 ciśnieniomierze i średnio o 50 jest różnica w wyniku między nimi...Jeden pokaże np. 160/120 a drugi 110/70 i można sobie wybrać wynik jaki się woli... 8)

Reniu, też mi się tak wydaje, że te domowe są do d...y :)


Może je tak ustawiają, żeby mieć więcej klientów na leki? :lol: :wink: