forum.dr-kwasniewski.pl
Witamy, Go. Zaloguj si, lub zarejestruj prosz.
2019-11-20, 23:12:30

Zaloguj si podajc nazw uytkownika, haso i dugo sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Na koniec - nie wolno zapominać, że każdy człowiek jest inny i inny jest jego organizm.
567315 wiadomoci w 4026 wtkach; wysane przez 48 uytkownikw
Najnowszy uytkownik: jujo7
* Strona gwna Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj si Rejestracja
+  forum.dr-kwasniewski.pl
|-+  Działy Forum
| |-+  Wolne tematy
| | |-+  POEZJA.
« poprzedni nastpny »
Strony: 1 2 3 4 5 6 [7] Do dou Drukuj
Autor Wtek: POEZJA.  (Przeczytany 40248 razy)
Radzio
Go


Email
Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #120 : 2015-04-14, 18:21:15 »

Dwa dni mnie zna dopiero
już chce na spacer iść
przy swoim się upiera
nie jutro lecz dziś
a w parku, w cieniu drzew
całować chciałby mnie
wolnego chłopcze, nie spiesz się

Przyjdzie na to czas
przyjdzie czas, przyjdzie czas
na spacery w letnią noc
ale najpierw wstąp do domu
o przyszłości ze mną pomów

Kwiaty przynieś raz
drugi raz, trzeci raz
czekoladki czasem też
to powinno Ci wystarczyć
że spędzamy razem czas
Nim przyjdzie zmierzch, ze swą melodią
znów chciałbyś mnie, ramieniem objąć

Przyjdzie na to czas
przyjdzie czas, przyjdzie czas
na uściski w srebrny zmierzch
ale przed em sprawdź kochanie
czy podobasz się mej mamie

Wpadnij do mnie raz
drugi raz, trzeci raz
z ojcem pogwarz o czym chcesz
nie kręć głową niecierpliwie
taka kolei rzeczy jest

Bukiety znosi co dzień
dla mamy nie ma słów
całuje mnie najsłodziej
wiec pytam go znów
za ile powiedz dni
ślub spełni nasze sny
a on z uśmiechem odrzekł mi:

Przyjdzie na to czas
przyjdzie czas, przyjdzie czas
żeby wspólnie życie wieść
ale najpierw bądź ostrożna
twój charakter muszę poznać

Muszę sprawdzić raz
drugi raz, trzeci raz
czy naprawdę kochasz mnie
czy gotujesz tak jak lubię

czy na wszystko znajdziesz czas

więc poddaj się ogniowej próbie
i porzuć myśl o bliskim ślubie

Przyjdzie na to czas
przyjdzie czas, przyjdzie czas
na obrączek złotych blask
ale mnie przekonaj o tym
że dbać o mnie będziesz potem

Muszę sprawdzić raz
drugi raz, trzeci raz
Ilu innych chłopców znasz
nie kręć głową niecierpliwie
taka kolei rzeczy jest

Jak on strasznie dręczy mnie
Przecież zna mnie, przecież wie.
Zapisane
administ
Go


Email
Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #121 : 2015-04-14, 19:54:46 »

Nuda...  Confused Wink
Zapisane
Radzio
Go


Email
Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #122 : 2015-04-14, 20:01:13 »

Wink
Ponoć nie ma na to rady, zważywszy stałość natury ludzkiej.
Zapisane
Daniel
Jr. Member
**
Pe: Mczyzna
wiadomoci: 944


Daniel Bojarski


Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #123 : 2015-04-15, 15:56:11 »

Dwa dni mnie zna dopiero
już chce na spacer iść
przy swoim się upiera
nie jutro lecz dziś
a w parku, w cieniu drzew
całować chciałby mnie
wolnego chłopcze, nie spiesz się

Przyjdzie na to czas
przyjdzie czas, przyjdzie czas
na spacery w letnią noc
ale najpierw wstąp do domu
o przyszłości ze mną pomów ...



https://www.youtube.com/watch?v=TaEICk0lrbc
Zapisane
Radzio
Go


Email
Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #124 : 2015-04-15, 18:01:33 »

Zapisane
Radzio
Go


Email
Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #125 : 2015-04-17, 12:34:08 »

 Very Happy
"Agadou Dou Dou Dou -
Wyciśnij ananasy
wstrząśnij drzewem.
Agadou Dou Dou Dou -
Wyciśnij anansy
Zmiel kawę.
W lewo - W prawo
Skocz w górę i w dół do kolan

Przyjdź i tańcz każdej nocy
śpiewaj z melodią hula.
Spotkałem gorącą krwistą miss
Zeszłych wakacji w Waikiki

Gdzie sprzedawała ananasy
I grała na Yukulele.
Pomachałem do dziewczyny
Spytałem czy nauczy mnie grać
Śmiała się do mnie i szepnęła:
Oh tak
Przyjdź dziś wieczorem do zatoki

Plaża i niebo - księżyc w Hawajach.
Wokół bioder chusta.


My zawsze śpiewamy tą piosenkę.
Agadou Dou Dou Dou - . . .
Agadou Dou Dou Dou - . . .
A na brzegu rozpoczął się romans-
Ona pokazała mi wiele więcej
Nie tylko ten taniec.
Agadou Dou Dou Dou - . . .
Agadou Dou Dou Dou - . . .
Plaża i niebo

Księżyc w Hawajach -
wokół bioder chusta.

My zawsze śpiewamy tą piosenkę.
Agadou Dou Dou Dou - ..."
Zapisane
Radzio
Go


Email
Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #126 : 2015-04-19, 15:19:57 »

Dwa dni mnie zna dopiero
już chce na spacer iść
przy swoim się upiera
nie jutro lecz dziś
a w parku, w cieniu drzew
całować chciałby mnie
wolnego chłopcze, nie spiesz się

Przyjdzie na to czas
przyjdzie czas, przyjdzie czas
na spacery w letnią noc
ale najpierw wstąp do domu
o przyszłości ze mną pomów ...



https://www.youtube.com/watch?v=TaEICk0lrbc

Mógłbym znaleźć inny sposób, aby zmącić Twą myśl, Biegaczu. Very Happy
Chociażby mantrując "ale ja nie o tym". Wink
Tymczasem Violetta zbiegła się z innymi spostrzeżeniami, z których jedno przypomnę w całości- znasz:
Cytuj
O DO po raz pierwszy dowiedziałem się od ojca dokładnie w dniu 2003-12-10, a tydzień później już ją stosowałem. Pewnie nie zwróciłbym na nią uwagę, gdyby nie zmiany światopoglądowe, które już realizowałem w życiu. Okazało się, że DO jest brakującym ogniwem tych zmian. Pominę główną ich istotę, a podzielę się spostrzeżeniami dotyczącymi czysto fizycznych przemian.
Stan początkowy przed DO oceniam jako alarmujący. Przy wzroście 176cm ważyłem 109 kg. Nie wiem czy miałem jakieś choroby, bo przez lata nie poddawałem się żadnym badaniom lekarskim. Przypuszczam, że miałem początki cukrzycy, bo zasypiałem za kierownicą. Zdarzały się drzemki 15 s w czasie zmiany świateł. O sprawności fizycznej lepiej nie mówić. Brzuch utrudniał założenie butów. Zadyszka przy wchodzeniu po schodach.
Po przejściu na DO szybko schudłem. Dziś ważę 84 kg i gdyby nie rozbudowane mięśnie, ważył bym jeszcze mniej. Przypuszczalnie rozpuściłem kamienie żółciowe, bo miałem typowo objawy przy zatkaniu przewodu żółciowego. Gdy zdecydowałem się na USG już ich nie było. Woreczek miałem czysty, a wątrobę nie przetłuszczoną.
Gdy schudłem nabrałem ochoty na zwiększony wysiłek fizyczny. Zacząłem biegać.
Moja wydolność organizmu wzrosła do takiego stopnia, że wczoraj ukończyłem maraton (42 km 195 m), a nigdy wcześnie nie stratowałem.

Czy pisząc to, nakłaniam na DO? Nie. Bo DO trzeba dojrzeć. To tak jak z ziarnem, które wykiełkuje i da obfity plon, jak trafi na żyzną glebę.
Piszę tu, chociaż nie wiem, czy jestem Optymalny w rozumieniu DO. Nie ważę produktów, a intuicyjnie staram się ograniczać węglowodany. Siłę czerpię z tłuszczów i nie zapominam o dobrych białkach (żółtka jaj).

Daniel

A drugie pominę. Very Happy
 Podobnież Violetta wybrała swoje sceniczne nazwisko według pewnego klucza, a tymczasem jest to zawoalowana forma anglosaskiej liczby mnogiej marzenia o nazwie villa i w zasadzie wszystko byłoby olrajt, gdyby nie to.
 Ponoć prześmieszna komedia zrobiła z Polaka opętańczego sprawcę wybuchu II wojny, jak mawiają narodowcy, ojczyźnianej. Gdyby to rzeczywiście był Polak nazwisko dałbym mumu Dolazł. Tymczasem jego nazwisko to Dolas i w tym przypadku dostrzegam anglosaską nazwę wyrazu "dola", gdyż nie jest możliwe, aby ktoś aż tak pokrętnie zestawił przypadkowe słowa "do" i "las". Tadeusz Chmielewski? Wink

Zapisane
Daniel
Jr. Member
**
Pe: Mczyzna
wiadomoci: 944


Daniel Bojarski


Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #127 : 2015-04-19, 18:07:22 »

DO, to nie poezja. Od 11 lat nuda. Ciągle to samo. Jaja i smalec ..., bo na co innego szkoda mi czasu.
Wolę biegać do lasu.
Zapisane
Radzio
Go


Email
Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #128 : 2015-04-19, 18:13:31 »

 Laughing
Znaczy tak, najpierw pożegnałeś bieżnię, potem ... a co wiarą, jest jeszcze na nią czas? Very Happy
Zapisane
Daniel
Jr. Member
**
Pe: Mczyzna
wiadomoci: 944


Daniel Bojarski


Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #129 : 2015-04-19, 20:21:13 »

Laughing
Znaczy tak, najpierw pożegnałeś bieżnię, potem ... a co wiarą, jest jeszcze na nią czas? Very Happy
Wiarę też pożegnałem zamieniając ją na wiedzę.
Zapisane
Radzio
Go


Email
Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #130 : 2015-04-20, 08:51:03 »

O! To porządnie zarobiony jesteś. Smile Very Happy Wink
Zapisane
Radzio
Go


Email
Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #131 : 2015-04-21, 15:01:52 »

Położył się Dyzio na łące,
Przygląda się niebu błękitnemu
I marzy:

"Jaka szkoda, że te obłoczki płynące
Nie są z waniliowego kremu...
A te różowe -
Że to nie lody malinowe...
A te złociste, pierzaste -
Że to nie stosy ciastek...
I szkoda, że całe niebo
Nie jest z tortu czekoladowego...
Jaki piękny byłby wtedy świat!
Leżałbym sobie, jak leżę,
Na tej murawie świeżej,
Wyciągnąłbym tylko rękę
I jadł... i jadł... i jadł..."
http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=2905.msg348375#msg348375 Wink
Zapisane
RafałS
Jr. Member
**
Pe: Mczyzna
wiadomoci: 9163


Odp: POEZJA.
« Odpowiedz #132 : 2015-04-21, 16:20:10 »

5  Smile
Zapisane
Strony: 1 2 3 4 5 6 [7] Do gry Drukuj 
« poprzedni nastpny »
Skocz do:  

Dziaa na MySQL Dziaa na PHP forum.dr-kwasniewski.pl | Dziaajce na SMF 1.0.8.
© 2001-2005, Lewis Media. Wszystkie prawa zastrzeone.
Prawidowy XHTML 1.0! Prawidowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.331 sekund z 19 zapytaniami.