Aktualności:

8. Życie bez ruchu nie jest życiem. Starajmy się ruszać w każdym wieku, dostosowując rodzaj i wielkość wysiłku do możliwości naszego organizmu.

Menu główne

Leki nowej generacji...

Zaczęty przez RG, 2012-11-06, 10:54:43

Poprzedni wątek - Następny wątek

Gavroche

Większa liczba posiłków to lepiej? :?
Czemu?

Teresa Stachurska

Po to by sprawdzić czy nie lepiej dwa mniejsze od jednego dużego dla kondycji :) 

Gavroche

Cytat: Teresa Stachurska w 2014-02-07, 11:34:21
Po to by sprawdzić czy nie lepiej dwa mniejsze od jednego dużego dla kondycji :) 
:lol:
Gapcio ze mnie.
Admin mówił, że pełnoporcjowy posiłek wysokiej jakości, to im mniejszy objętościowo, tym lepszy 8)

RG

Ale przecież 10 żółtek i dwa małe ziemniaczki to nie jest duży posiłek... a taki mi wystarcza na cały dzień. Jak dodaję trochę mięsa, tak ok. 150g to wtedy zjadam tylko 6 żółtek sadzonych :)


renia


Serce też jest zaangażowane w proces trawienia. Przy (bardziej po) sporym posiłku ma więcej pracy. Nie wiem czy dobrze pamiętam, że podczas trawienia średnio o 20 % serce musi więcej krwi przepompowywać.
Wcześniej wstawiałam gdzieś cytat o tym, że przy miażdżycy wskazane jest aby zjadać więcej mniejszych posiłków.
Ja raz w tygodniu (jak mam szkołę) smażę sobie na maśle taki omlet z 3 lub 4 żółtek, jednego białka i łyżeczki mąki. Potem kroję go na ósemki i robię "normalne" kanapki z niego. Jak wracam do domu to w ogole jeść mi się nie chce. Tylko kawę pić przy komputerze... 8)
Często jeszcze biorę morele suszone...


RG

Ja już nawet próbowałem trzy same żółtka zjeść z jajek na twardo. To jest nie całe 60g a jednak mi nie wchodzą. A na siłę nie chce nic robić bo po co mam jeść jak nie jestem głodny.
Tak się nauczyłem, że jeden posiłek, do syta i starcza :) Pewnie siedząc wieczorem przed telewizorem lub komputerem po zjedzeniu połowy kolacji to zacząłbym podjadać jakieś orzeszki czy inne nasiona lub owoce... i znając życie znowu bym się najadł i rano znowu kiszka ze śniadania...

Lepiej nic na siłę nie zmieniać. Skoro organizm sam tak tym wszystkim steruje to niech już tak zostanie. Może z czasem samo się zmieni.

Z resztą po jedzeniu staję się senny, brzuch obciążony to i robić się nie chce a to byłoby niebezpieczne w pracy :)

Ogólnie lubie celebrować jedzenie, bez względu na to co jem, lubie robić to w spokoju, bez nerwów, najlepiej po zakończonej pracy, powoli, wtedy czuję się najedzony, wypoczęty, gotowy do odpoczynku... ogólnie pełna błogość :) Wtedy całkowicie wygląda poranek i cały dzień, jest ochota do pracy, do wysiłku, nie zaprzątam sobie głowy dziwnymi myślami, chociażby jedzeniem.


renia

Cytat: RG w 2014-02-07, 13:19:13


Z resztą po jedzeniu staję się senny, brzuch obciążony to i robić się nie chce a to byłoby niebezpieczne w pracy :)


Strasznie się bronisz... :?
To, że jesteś senny i zmęczony po posiłku świadczy właśnie o tym, że jest on zbyt obfity...
Ale już nie nakłaniam... :|

RG

Cytat: renia w 2014-02-07, 13:35:32
Cytat: RG w 2014-02-07, 13:19:13


Z resztą po jedzeniu staję się senny, brzuch obciążony to i robić się nie chce a to byłoby niebezpieczne w pracy :)


Strasznie się bronisz... :?
To, że jesteś senny i zmęczony po posiłku świadczy właśnie o tym, że jest on zbyt obfity...
Ale już nie nakłaniam... :|


Reniu, to psychika a nie przejedzenie się :) Psychicznie wszystko puszcza, czuję się zrelaksowany i jest mi dobrze po spełnionym dniu w pracy, wtedy jest dobry czas na sen... i właśnie to robię :)

Jak można się przejeść tym co jem, przecież to niecałe 1500kcal ::)

Gavroche

Kawa i szlugi tłumią zdrowy apetyt :D

RG

Też tak słyszałęm... ale żeby tłumiły od 5:45 aż do 18 a nieraz do 19... to chyba jeszcze nie odkryta moc papierosów i kawy. Może amerykańscy naukowcy tym się zajmą :)

Bo jak wytłumaczyć to, że kawy po 12 już nie piję a w domu jestem przeważnie o 17 a jeść mi się dopiero zaczyna chcieć o 18 lub 19 a czasami nawet i o 20. Więc praktycznie siedzę w domu te 3 godziny i nic nie robię i nie jestem głodny na tyle aby zabrać się za robienie kolacji...

Czasami mam tak, że jeśli nie zjem do 22 bo akurat jestem w pracy to jem dopiero na drugi dzień po pracy i też nie jestem głodny przez ten czas... może to coś ze mną jest nie tak i z moim brzuchem lub coś blokuje dostarczenie myśli o głodzie do mózgu???

Ale ogólnie jest mi z tym dobrze, więc nic nie zmieniam na siłę :)

Gavroche

Eee, tam zaraz nie tak :D
Wszystko z Tobą tak.
Znam kilka osób, co jedzą raz dziennie i wrzucają 3000 kcal.
Znam jedną, co je co drugi dzień, przynajmniej tak twierdzi 8)

A kofeina i nikotyna tłumią głód nie tylko doraźnie, czyli dziś.
Stwarzają takie środowisko, że głód jest stłumiony długo.
Spróbuj nie palić i pić tylko wodę przez miesiąc  :lol:

Ty po prostu nie chcesz zmieniać tego, co jest.
To dobrze, albo niedobrze, zależy czy mogłoby być lepiej przy innych ustawieniach, ale tego się nie dowiesz i koło się zamyka.

Ewa

... ale coś złego się dzieje? zmizerniałeś?
A może ty tymi lekami się najadasz? ;) ))

RG

Masz rację, tak naprawdę to chyba nie chcę tego zmienić...

Najważniejsze problemy to:
1. Jak już pisałem, lubię jeść jak już jestem po wszystkich "zabiegach", wtedy jest cisza, spokój i czas na relaks taki jak jedzenie :)
2. Problemy z rana ze zrobieniem sobie coś do jedzenia, nigdy nie wiem czy kuchnia będzie wolna, czy patelnia będzie używana, czy będzie miejsce w kuchni aby się rozłożyć z jedzeniem i tak jak już pisałem, nie mam czasu na takie zabawy bo jak chcę zrobić sobie rano śniadanie a nie mogę  lub muszę czekać i się spóźniam do pracy, to się bardzo denerwuje a to chyba gorsze od niejedzenia.

Resztę dałoby się wyregulować, bo nawet gdybym na kolację zjadł te 1500kcal to zawsze jeszcze 500 można dorzucić na śniadanie :)

RG

Cytat: Ewa w 2014-02-07, 16:46:56
... ale coś złego się dzieje? zmizerniałeś?
A może ty tymi lekami się najadasz? ;) ))

Ewa, wszystko jest w porządku, tylko lepiej dla organizmu byłoby rozłożyć jedzenie przynajmniej na dwa razy dziennie, wtedy trochę lepiej by się wchłaniało a nie wszystko na raz.

Ewa

Mówisz? Ja chciałabym być głodna tylko raz dziennie

RG

Cytat: Ewa w 2014-02-07, 17:03:15
Mówisz? Ja chciałabym być głodna tylko raz dziennie

Ja się bardzo cieszę :) NIe trzeba dwa lub trzy razy dziennie zmywać garów i szykować jedzenia :)


Gavroche

Cytat: Ewa w 2014-02-07, 17:03:15
Mówisz? Ja chciałabym być głodna tylko raz dziennie
A ja nie, bo lubię jeść :D

Ewa

 :D cały czas jakieś niekonsekwencje - lubisz jeść, a nie jesz; dobrze się czujesz, a bierzesz leki na spróbowanie

renia

Cytat: RG w 2014-02-07, 16:49:41
Cytat: Ewa w 2014-02-07, 16:46:56
... ale coś złego się dzieje? zmizerniałeś?
A może ty tymi lekami się najadasz? ;) ))

Ewa, wszystko jest w porządku, tylko lepiej dla organizmu byłoby rozłożyć jedzenie przynajmniej na dwa razy dziennie, wtedy trochę lepiej by się wchłaniało a nie wszystko na raz.


Wieczorem mógłyś sobie przygotowac na rano "kanapki"... :P Chcieć to móc... :D

RG

Cytat: renia w 2014-02-07, 17:54:33
Cytat: RG w 2014-02-07, 16:49:41
Cytat: Ewa w 2014-02-07, 16:46:56
... ale coś złego się dzieje? zmizerniałeś?
A może ty tymi lekami się najadasz? ;) ))

Ewa, wszystko jest w porządku, tylko lepiej dla organizmu byłoby rozłożyć jedzenie przynajmniej na dwa razy dziennie, wtedy trochę lepiej by się wchłaniało a nie wszystko na raz.


Wieczorem mógłyś sobie przygotowac na rano "kanapki"... :P Chcieć to móc... :D

Nie mam chleba :D