Autor
|
Wtek: sprawdzenie poprawności żywienia :) kto ma żelazne nerwy i czas ? (Przeczytany 284232 razy)
|
Krystyna*Opty*
Go
|
hm, wiesz ja nie wliczam wegli z przerobu zbialku ustalac dzienny bilans... Viola, mozesz to zdanie napisac jeszcze raz, prosze hihi, to jest własnie na tym forum najpiękniejsze i najśmieszniejsze jak po wysłaniu wiadomości przeczyta się swoje wypociny, to czasami można spaść z fotela Dlatego ja korzystam z opcji: Podgląd i czytam swój tekst zanim kliknę: Wyślij wiadomość bo przecież na forum tak łatwo o "sęki"... (znaczy: nieporozumienia)... Aczkolwiek - do tanga trzeba dwojga tzn. obie strony w rozmowie muszą się postarać o klarowność wypowiedzi. P.S. I tu nasuwa mi się analogia: A jeśli te "niejasne informacje" dotyczą również przekazów międzykomórkowych w naszych organizmach?...
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
adampio
Go
|
adampio co to sa za mnozenia B= Twoja waga x 0,8 T= B x 2,5 - 3 W= B x 0,8 co to jest? tłumacz sie tu Juz tlumacze i ide na basen. A wiec, o ile sie nie myle to podawalem te wartosci mumi, nieszkodzi. teoretycznie zjadamy wg nastepujacego przelicznik B ( bialko) : waga nalezna x 0,8 T ( tluszcz): Bialko x 2,5-3 W (weglowodany): Bialko zjedzone danego dnia x 0,8 To tyle, ide sie wychlorowac, bo wieczorem mam impreze, wic musze buc idealnie czysty
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
viola44
Go
|
adampio co to sa za mnozenia B= Twoja waga x 0,8 T= B x 2,5 - 3 W= B x 0,8 co to jest? tłumacz sie tu Juz tlumacze i ide na basen. A wiec, o ile sie nie myle to podawalem te wartosci mumi, nieszkodzi. teoretycznie zjadamy wg nastepujacego przelicznik B ( bialko) : waga nalezna x 0,8 T ( tluszcz): Bialko x 2,5-3 W (weglowodany): Bialko zjedzone danego dnia x 0,8 To tyle, ide sie wychlorowac, bo wieczorem mam impreze, wic musze buc idealnie czysty I znowu moja bylejakośc wypowiedzi, sorry adampio, nie powinnam była zapytac co to za mnożenia tylko skąd wziołes taką interpretacje, dlaczego tak? to chyba nie jest dr Kwasniewskiego! co to jest B,W,T to ja wiem jak wrócisz zrelaksowany po baseniku napewno pieknie mi to wyjasnisz.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
viola44
Go
|
adampio co to sa za mnozenia B= Twoja waga x 0,8 T= B x 2,5 - 3 W= B x 0,8 co to jest? tłumacz sie tu To tyle, ide sie wychlorowac, bo wieczorem mam impreze, wic musze buc idealnie czysty wow, czyżby sie coś kroiło? coś przyjemnego?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
viola44
Go
|
hm, wiesz ja nie wliczam wegli z przerobu zbialku ustalac dzienny bilans... Viola, mozesz to zdanie napisac jeszcze raz, prosze hihi, to jest własnie na tym forum najpiękniejsze i najśmieszniejsze jak po wysłaniu wiadomości przeczyta się swoje wypociny, to czasami można spaść z fotela Dlatego ja korzystam z opcji: Podgląd i czytam swój tekst zanim kliknę: Wyślij wiadomość bo przecież na forum tak łatwo o "sęki"... (znaczy: nieporozumienia)... Aczkolwiek - do tanga trzeba dwojga tzn. obie strony w rozmowie muszą się postarać o klarowność wypowiedzi. P.S. I tu nasuwa mi się analogia: A jeśli te "niejasne informacje" dotyczą również przekazów międzykomórkowych w naszych organizmach?... Zgadza się Krysiu, warto dać podgląd i przewaznie tak robię, gdybym nie robiła mielibyscie niezły ubaw, raz nie zrobiłam i widzisz co wyszło
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
adampio
Go
|
I znowu moja bylejakośc wypowiedzi, sorry adampio, nie powinnam była zapytac co to za mnożenia tylko skąd wziołes taką interpretacje, dlaczego tak? to chyba nie jest dr Kwasniewskiego! co to jest B,W,T to ja wiem
jak wrócisz zrelaksowany po baseniku napewno pieknie mi to wyjasnisz. Viola, teraz to ja jestem w -u. BTW 1: 2,5-3 :0,5-0,8 Gdzie B, jak mowia podstawy biochemi to waga nalezna x 0,8 . W moim przypadku 82 kg x 0,8= 65,6 gr Czyli jezeli zjem 65,6 bialka to T: od 164 do 229,6 Natomiast W= 65,6 x 0,5 do 0,8, czyli od 32,8 do 52,5 Ale poniewaz zjadlem 65,6 gr bialka z ktorego organizm robi okolo 38 gr wiec moge zjesc, przy tej ilosci zjedzonego bialka max 15 gr W W zwiazku z tym, ze jestem po przebudowie, uprawiam sport, wietrz utrzymuje weglowodany na poziome 1:1,5 w stosunku do bialka, czyli gdybym zjadl 65,6 bialka to moge zjesc dodatkowo 60 gr weglowodanow. Jak? Poniewaz mam juz 38 gr W ze zjedzonego bialka plus 60 ktore spzyje jako sensu stricto weglowodany daje mi 98 gr, ktore w stosunku do 65,6 bialka daje mi stosunek 1:1,5 Ale to tylko teoria. Ja zjadam tylko zbilansowane potrawy i do syta. Wiec na dobra sprawe nie wiem dokladnie ile zjadam. Wage mam stala (plus/minus 1 kg ) od momentu kiedy schudlem 15 gk.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
viola44
Go
|
dziękuję za wyczerpujacą , bardzo jasna odpowiedz.
adamiepio! czy organizm zawsze przerabia pewien procent bialek na wegle? gdyby dostarczyc mu wiekszą ilosc węgli nie musiał by tego robic, i tracic niepotrzebnie energii . z tego co ja zrozumiałam, to dr Kwasniewski caly czas podkresla ze caly problem rozbija się o to by dostarczac ilosci optymalne skladnikow , zeby organizm nie musial zamieniac jednego w drugie bo wtedy traci niepotrzebnie energię kosztem ATP potrzebnego dla mozgu i serca.
Jesli organizm zawsze przerabia pewien procent bialka na cukier to w takim razie moja poprzednia wypowiedz nie ma sensu.
Ale z tego co wiem, organizm zawsze robi to, co robic musi, wiec gdyby dostal wieksza ilosc wegli nie przeerabialby bialka na cukier.
prosze o odpowiedz w wolnej chwili.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
adampio
Go
|
Jako odpowiedz, fragment odpowiedzi Pana Doktora na list Białko z żółtek i podrobów ma najwyższą wartość biologiczną i wystarcza, jeśli człowiek o wadze 70 kg zje go 40-50 g. Z tego białka też powstają węglowodany w ilości 23-29 g, co łącznie z węglowodanami spożytymi w ilości 0,8 g/kg należnej wagi ciała to też około 80 węglowodanów. Mniejszy i lżejszy człowiek zje 25-30 g białka, większy 70 g, ale ich dieta będzie taka sama, gdy będą zachowane proporcje między białkiem i tłuszczem oraz zalecana ilość węglowodanów przeliczana na 1 kg należnej wagi ciała.Przy żywieniu optymalnym nie liczy się kalorii. Nie ma takiej potrzeby. Nie określa się ilości gramów spożywanego białka i tłuszczu, bo to należy do organizmu. Gdy jednego dnia człowiek zje więcej pożywienia w kaloriach, a drugiego mniej, zje też więcej, lub mniej białka. Gdy zachowuje się proporcje między białkiem, a tłuszczem oraz zalecaną ilość węglowodanów, organizm nie myli się i nie dochodzi do spożywania zbyt małej, czy zbyt dużej ilości białka. Oczywiście zjadać tyle, na ile organizm ma ochotę i tylko wtedy, gdy pojawia się potrzeba jedzenia. Czyli nie należy wyznaczać, ile człowiek ma zjeść białka, czy tłuszczu, a należy zalecać utrzymanie proporcji między składnikami odżywczymi. U otyłych proporcje te będą inne, tzn. na 1 g białka będzie przypadało mniej tłuszczu, ale gdy człowiek chudnie w miesiącu 6 kg, to faktyczne proporcje między białkiem i tłuszczem w jego diecie są wyższe na korzyść tłuszczu – tego zjadanego i tego własnego.W zależności od chorób, na które człowiek choruje, powinno się modyfikować rodzaj spożywanych białek. Zawsze zalecane są żółtka jaj i szpik. W chorobach układu nerwowego zaleca się spożywanie móżdżku, w chorobach wątroby – wątróbek, w chorobach skóry, w tym i łuszczycy – skórek wieprzowych, w chorobach stawów i osteoporozie – nóżek wieprzowych, głowizny, chrząstek, gęstych wywarów z mięsa i kości. Z tej wypowiedzi wynika, ze B bedzie zawsze przerabiane na W
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
viola44
Go
|
ok zaraz przeczytam ta odpowiedz, powiedz mi jeszcze co to jest ta złota księga? czemu tam są posty a nie ma odpowiedzi, kto moze trafic do złotej księgi?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
viola44
Go
|
A widzisz, teraz to ja juz wszystko rozumiem, w dniu 7 lutego 2009 bardzo duzo rozjasniło mi się w głowie dzieki wspaniałym forumowiczom a przede wszystkim Tobie Adamie pio , bo to jest tak, ze czyta sie ksiązki dr Kwasniewskiego, ale uwierzcie mi, na poczatku to wszystko jest na pozór zrozumiale, wydaje się bardzo proste, ale w trakcie stosowania diety wychodzą błedy wynikajace z niezrozumienia DOGŁEBNEGO tematu. Bo w jednej ksiązce przeczytam to, w innej tamto a gdy w trzeciej przeczytam jeszcze cos innego to zapominam co przeczytalam w pierwszej hihi Dlatego bardzo potrzebne było mi złozenie tego wszystkiego do "kupy" za co adamiepio bardzo Ci dziekuję. Ty tu jestes potrzebny , musisz wspierac mlodych optymalnych. Ukłony dla dr Kwasniewskiego i admina tego forum.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
viola44
Go
|
adamiepio ile lat juz jestes na diecie?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
adampio
Go
|
adamiepio ile lat juz jestes na diecie?
Dokladnie nie pamietam. Stosowalem diete oczyszczajaca, jadlem przez 12 dni gotowana pszenice, schudlem 16 kg ale jak wrocilem do normalnego jedzenia okazalo sie , ze moja waga lazienkowa byla najszybszym samochodem swiata; od 0 do 95 w dwie sekundy. Wowczas znalazlem to forum, czytalem, kupilem ksiazki i bez wachania i obaw zaczalem stosowac ZO, mysle, ze bylo to 4 lata temu, jakos tak. A zlota ksiega jest dla wszystkich, ktorzy chca opisac "dobroci" diety czy zywienia optymalnego. Dobre zmiany po przejsciu na ZO. A teraz juz koncze bo impreza, jak mowilem, sie szykuje. Smierdze troche chlorem, choc oblalem sie perfumami....ale co tam, zona juz przywykla do tego zapachu i nawet mnie nazywa "chlorikiem" Oh, jakie to romantyczne, zwlaszcza wieczorem, kiedy wola: chodz juz do lozka "chloriku", a jak juz chce mnie dobic to wola"mam braki chloru"!!! No i badz tu romantycznym
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
viola44
Go
|
adamiepio ile lat juz jestes na diecie?
Dokladnie nie pamietam. Stosowalem diete oczyszczajaca, jadlem przez 12 dni gotowana pszenice, schudlem 16 kg ale jak wrocilem do normalnego jedzenia okazalo sie , ze moja waga lazienkowa byla najszybszym samochodem swiata; od 0 do 95 w dwie sekundy. Wowczas znalazlem to forum, czytalem, kupilem ksiazki i bez wachania i obaw zaczalem stosowac ZO, mysle, ze bylo to 4 lata temu, jakos tak. A zlota ksiega jest dla wszystkich, ktorzy chca opisac "dobroci" diety czy zywienia optymalnego. Dobre zmiany po przejsciu na ZO. A teraz juz koncze bo impreza, jak mowilem, sie szykuje. Smierdze troche chlorem, choc oblalem sie perfumami....ale co tam, zona juz przywykla do tego zapachu i nawet mnie nazywa "chlorikiem" Oh, jakie to romantyczne, zwlaszcza wieczorem, kiedy wola: chodz juz do lozka "chloriku", a jak juz chce mnie dobic to wola"mam braki chloru"!!! No i badz tu romantycznym Dlaczego takiego niku chlorik nie zrobiłes sobie? Slicznie Ja Ci powiem dlaczego te wszystkie diety nie sa skuteczne na otyłość (zywienie optymalne to sposób odzywiania) . Ano dlatego, że istota "DIETY CUD" polega na głodzeniu. Głodzenie jest czlowiek w stanie wytrzymac do pewnego momentu, potem dochodzi do wniosku, ze owszem , schudłem, nawet ładnie wygladam, spódnica dobrze lezy, ale jest jeden problem NIE MAM SIŁY ŻYĆ.!
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
adampio
Go
|
adamiepio ile lat juz jestes na diecie?
Dokladnie nie pamietam. Stosowalem diete oczyszczajaca, jadlem przez 12 dni gotowana pszenice, schudlem 16 kg ale jak wrocilem do normalnego jedzenia okazalo sie , ze moja waga lazienkowa byla najszybszym samochodem swiata; od 0 do 95 w dwie sekundy. Wowczas znalazlem to forum, czytalem, kupilem ksiazki i bez wachania i obaw zaczalem stosowac ZO, mysle, ze bylo to 4 lata temu, jakos tak. A zlota ksiega jest dla wszystkich, ktorzy chca opisac "dobroci" diety czy zywienia optymalnego. Dobre zmiany po przejsciu na ZO. A teraz juz koncze bo impreza, jak mowilem, sie szykuje. Smierdze troche chlorem, choc oblalem sie perfumami....ale co tam, zona juz przywykla do tego zapachu i nawet mnie nazywa "chlorikiem" Oh, jakie to romantyczne, zwlaszcza wieczorem, kiedy wola: chodz juz do lozka "chloriku", a jak juz chce mnie dobic to wola"mam braki chloru"!!! No i badz tu romantycznym Dlaczego takiego niku chlorik nie zrobiłes sobie? Slicznie Ja Ci powiem dlaczego te wszystkie diety nie sa skuteczne na otyłość (zywienie optymalne to sposób odzywiania) . Ano dlatego, że istota "DIETY CUD" polega na głodzeniu. Głodzenie jest czlowiek w stanie wytrzymac do pewnego momentu, potem dochodzi do wniosku, ze owszem , schudłem, nawet ładnie wygladam, spódnica dobrze lezy, ale jest jeden problem NIE MAM SIŁY ŻYĆ.! Prawde mowiac, nigdy nie bylem glodny na diecie pszenicznej, poniewaz jadlem kiedy bylem glodny, a zalozenia diety byly " im wiecej zjesz tym lepiej", wiec glodny nie bylem......ale to byla katorga, pszenica bez soli, gotowana tylko na wodzie, czasami podczas urodzin, kiedy inni jedli smakolyki...........ZO, to jest super dieta w porownaniu z poprzednim g......m. Tu jest to co zawsze lubilem, jajka, ktore kocham, bekon, golonka, karkowka.......itd. Malo tego mysle inaczej, uprawiam sport, nie choruje ( ostatnio mi sie zdarzylo, ale raz na 4-ry lata ) maslo-do oporu, smietana, ktora kocham...itd itp. Polecam wszystkim, ale oni patrza na mnie jak ten szok i mowia"Ty to jestes dziwny", a ja na to Wy to dopiero nie macie pojecia co do bozki wkladacie.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
_flo
Go
|
Dokladnie nie pamietam. Stosowalem diete oczyszczajaca, jadlem przez 12 dni gotowana pszenice, schudlem 16 kg
ooohehe! a to ci anegdotka! a mowia, ze to baby pojda do piekla i z powrotem, zeby pozbyc sie kilku kg... to lepsze niz zupa kapusciana. Prawde mowiac, nigdy nie bylem glodny na diecie pszenicznej, poniewaz jadlem kiedy bylem glodny, a zalozenia diety byly " im wiecej zjesz tym lepiej"
no swietnie, idealnie wrecz teraz wiemy, ze pszenica nie przenika, tylko przemyka... ale to byla katorga, pszenica bez soli, gotowana tylko na wodzie
na pewno jest to tez doskonaly sposob na odmladzanie, a przynajmniej metoda prewencyjna, zapobiegajaca starzeniu - wigilia codziennie, codziennie dzien swistaka, nigdy wiecej nie trzeba odrywac kartki z kalendarza...
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
adampio
Go
|
flo, ulzylo ?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
_flo
Go
|
poniekad ale nie przejmuj sie, w "mondrych" pomyslach na odchudzanie i tak bije cie na glowe, nie bede sie jednak publicznie przyznawac wlasnie mi sie przypomnialo, ze moja mama sie kiedys probowala odchudzac (nie wiem po co, bo niezla z niej szmula) monodieta zelatynowa
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
viola44
Go
|
adamiepio ile lat juz jestes na diecie?
Dokladnie nie pamietam. Stosowalem diete oczyszczajaca, jadlem przez 12 dni gotowana pszenice, schudlem 16 kg ale jak wrocilem do normalnego jedzenia okazalo sie , ze moja waga lazienkowa byla najszybszym samochodem swiata; od 0 do 95 w dwie sekundy. Wowczas znalazlem to forum, czytalem, kupilem ksiazki i bez wachania i obaw zaczalem stosowac ZO, mysle, ze bylo to 4 lata temu, jakos tak. A zlota ksiega jest dla wszystkich, ktorzy chca opisac "dobroci" diety czy zywienia optymalnego. Dobre zmiany po przejsciu na ZO. A teraz juz koncze bo impreza, jak mowilem, sie szykuje. Smierdze troche chlorem, choc oblalem sie perfumami....ale co tam, zona juz przywykla do tego zapachu i nawet mnie nazywa "chlorikiem" Oh, jakie to romantyczne, zwlaszcza wieczorem, kiedy wola: chodz juz do lozka "chloriku", a jak juz chce mnie dobic to wola"mam braki chloru"!!! No i badz tu romantycznym Dlaczego takiego niku chlorik nie zrobiłes sobie? Slicznie Ja Ci powiem dlaczego te wszystkie diety nie sa skuteczne na otyłość (zywienie optymalne to sposób odzywiania) . Ano dlatego, że istota "DIETY CUD" polega na głodzeniu. Głodzenie jest czlowiek w stanie wytrzymac do pewnego momentu, potem dochodzi do wniosku, ze owszem , schudłem, nawet ładnie wygladam, spódnica dobrze lezy, ale jest jeden problem NIE MAM SIŁY ŻYĆ.! Prawde mowiac, nigdy nie bylem glodny na diecie pszenicznej, poniewaz jadlem kiedy bylem glodny, a zalozenia diety byly " im wiecej zjesz tym lepiej", wiec glodny nie bylem......ale to byla katorga, pszenica bez soli, gotowana tylko na wodzie, czasami podczas urodzin, kiedy inni jedli smakolyki...........ZO, to jest super dieta w porownaniu z poprzednim g......m. Tu jest to co zawsze lubilem, jajka, ktore kocham, bekon, golonka, karkowka.......itd. Malo tego mysle inaczej, uprawiam sport, nie choruje ( ostatnio mi sie zdarzylo, ale raz na 4-ry lata ) maslo-do oporu, smietana, ktora kocham...itd itp. Polecam wszystkim, ale oni patrza na mnie jak ten szok i mowia"Ty to jestes dziwny", a ja na to Wy to dopiero nie macie pojecia co do bozki wkladacie. Miałam na myśli bardziej głód komórki jesli w ogóle mozna to rozdzielać, ale chyba można bo np w cukrzycy nie leczonej, na poczatku choroby, ludzie chudną jedząc, poniewaz następuje głód komórki spowodowany niemożnoscią "wejscia glukozy do jej srodka" z powodu braku insuliny.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
raff75
Go
|
W zwiazku z tym, ze jestem po przebudowie, uprawiam sport, wietrz utrzymuje weglowodany na poziome 1:1,5 w stosunku do bialka, czyli gdybym zjadl 65,6 bialka to moge zjesc dodatkowo 60 gr weglowodanow. Jak? Poniewaz mam juz 38 gr W ze zjedzonego bialka plus 60 ktore spzyje jako sensu stricto weglowodany daje mi 98 gr, ktore w stosunku do 65,6 bialka daje mi stosunek 1:1,5 Ale to tylko teoria. Ja zjadam tylko zbilansowane potrawy i do syta. Wiec na dobra sprawe nie wiem dokladnie ile zjadam. Wage mam stala (plus/minus 1 kg ) od momentu kiedy schudlem 15 gk. Nie wydaje mi się, żeby organizm przerabiał te 65,5 białka na węglowodany, ponieważ to białko zużyje na regenerację tkanek, rozbudowę innych itd. Organizm nie jest w stanie wytworzyć z W i T białka, które jest potrzebne do życia. Jedynie nadmiar białka jest przetwarzany na węgle. Przynajmniej ja tak zrozumiałem teorie JK. A podana ilość to jest średnia wartość optymalna przy której nie zachodzi zamiana B na W
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
raff75
Go
|
o a na dodatek nie umiem cytować
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|